banner ad

Nawet bez własnego biurka można tworzyć wielkie powieści – czyli 9 ciekawostek o życiu i twórczości Jane Austen

25 stycznia 2022

Żyjąca na przełomie XVIII i XIX wieku Jane Austen, jak żaden inny angielski pisarz, cieszy się nieustannie popularnością i ma wierne grono czytelników. Co o niej wiemy? Poniżej znajdziecie kilka ciekawostek o życiu i twórczości autorki „Dumy i uprzedzenia”.

1. Ojciec wspierał twórczość córki.

Pamiętajmy, że to czasy, kiedy bycie pisarką nie stanowiło powodu do dumy. Dlatego fakt, że na 19. urodziny ojciec podarował Jane składany stolik do pisania (mahoniowy sepecik) oraz informacja, że to właśnie on wysłał pierwszy rękopis „Dumy i uprzedzenia” (pod ówczesnym tytułem „Pierwsze wrażenia”) do londyńskiego wydawcy, wskazują na to, jak dużym szacunkiem darzył twórczość i upodobania córki. (Uchylając rąbka tajemnicy: odpowiedź z wydawnictwa była odmowna, nawet pomimo tego, że pan Austen chciał wydać książkę na swój koszt.)

2. Gwar miasta to nie był żywioł Austen.

Jane najlepiej czuła się w ciszy i spokoju sielskiego wiejskiego życia. Wychowała się w Steventon, we wsi w hrabstwie Oxfordshire. Jej dom stał przy drodze, która w trakcie deszczu była nieprzejezdna. To tutaj napisała trzy ze swoich powieści: „Dumę i uprzedzenie”, „Rozważną i romantyczną” oraz „Opactwo Northanger”. Doceniała oczywiście zalety miejskiego życia: teatry, biblioteki, sklepy – ale to cieszyło ją tylko w trakcie krótkich wizyt u rodziny. Dlatego kiedy rodzice zakomunikowali Jane (wówczas 25-letniej) i jej siostrze o wyprowadzce do gwarnego Bath, pisarka z wrażenia podobno zemdlała. I pomimo tego, że z czasem pogodziła się z decyzją rodziców, na wiele lat odłożyła pióro. Zaczęła pisać ponownie, kiedy po 8 latach od wyprowadzki ze Steventon osiadła z matką i siostrą we wsi Chawton – miejscu, które znowu nazwała domem i w którym znalazła odpowiednie warunki do tworzenia kolejnych historii.

Dom w Chawton. w którym mieszkała Jane Austen, obecnie muzeum pisarki.

3. Literacka ulubienica Austen.

Każdy z czytelników powieści Jane Austen ma swoich faworytów wśród plejady stworzonych przez nią postaci. Ale i ona sama miała szczególny stosunek do jednej z nich. Ulubioną postacią pisarki była Elżbieta Bennet, główna bohaterka „Dumy i uprzedzenia”. Pisała o niej: „Muszę wyznać, że uważam ją za najbardziej uroczą postać, jaka się kiedykolwiek ukazała w druku, i nie wiem, czy mogłabym znieść kogoś, komu by się nie podobała”.

4. „Duma i uprzedzenie” i Winston Churchill.

Powieści Jane Austen trafiły do serc wielu znanych i mniej znanych osobistości tego świata (fanami twórczości Austen byli m.in. Virginia Wolf czy Rudyard Kipling, chwalił ją też Walter Scott). Mało kto jednak wie, że Winston Churchill cenił „Dumę i uprzedzenie” do tego stopnia, że zabierał ją ze sobą do schronu w trakcie nalotów na Londyn w czasie II wojny światowej. Kojąca i podnosząca na duchu lektura potrzebna jest także wielkim mężom stanu.

Jennifer Ehle jako Elizabeth Bennet w serialu „Duma i uprzedzenie”.

5. Jednonocne zaręczyny.

Autorka „Mansfield Park” nigdy nie wyszła za mąż. Jej zauroczenia (to najlepiej udokumentowane Tomem Lefroyem, ale także inne) nie zakończyły się matrymonialnymi propozycjami. Jednak w listopadzie 1802 roku Jane Austen wraz z siostrą wybrały się z wizytą do swoich serdecznych przyjaciółek, Catherine i Altei Bigg. Kilka dni później brat panien Bigg, Harris, przyszły spadkobierca pięknego dworu w Manydown, w którym mieszkali Biggowie, oświadczył się o 5 lat od siebie starszej Jane Austen. Ta wieczorem propozycję przyjęła, ale po – jak możemy się spodziewać – bezsennej nocy zaręczyny odwołała. Siostry Austen w popłochu opuściły Manydown – kilka tygodni przed planowanym zakończeniem wizyty. Nie zachowała się żadna wzmianka w rodzinnej korespondencji wyjaśniająca powody decyzji pisarki. Pozostają więc przypuszczenia. Małżeństwo z Harrisem Bigg-Witherem z pewnością nie byłoby tym wymarzonym, jakie układała dla swoich bohaterek: nie było tu idealnego połączenia zauroczenia z rozsądkiem. Ponadto Jane Austen wiedziała już, że to pisanie jest jej powołaniem. Czy rolę żony i pisarki można połączyć? Wszystkie znane jej zamężne kobiety, niezależnie od statusu materialnego, były tak zajęte prowadzeniem domu, rodzeniem i wychowywaniem dzieci, że nie sposób byłoby znaleźć im ani czasu, ani energii do twórczej pracy. Dla panny Austen byłoby to zatem pożegnanie się z piórem. Jane miała kochającą rodzinę i miała swój literacki świat. Licząc niespełna dwadzieścia siedem lat, wiedziała już zapewne, że to właśnie jest jej wersja szczęścia.

6. W rodzinie siła.

Jane Austen miała dużą rodzinę: troskliwych i bardzo otwartych rodziców, siostrę i 6 braci. Z siostrą, również niezamężną, łączyła ją bliska przyjaźń (najlepszym dowodem jest to, że przez całe życie dzieliły pokój). Większość braci założyła rodziny, dzięki czemu pisarka zyskała całe grono bliskich sercu bratowych, bratanic i bratanków (to bratanek został jej pierwszym biografem). Z całej zachowanej rodzinnej korespondencji wyłania się obraz Austenów jako ludzi otaczających się wzajemną troską, miłością i szacunkiem. Razem cieszyli się z sukcesów, mogli na siebie liczyć w trudnych momentach, zawsze szukali okazji, by móc spędzić jak najwięcej czasu razem. Dzięki temu Jane Austen wraz z matką i siostrą nie musiały martwić się o swój los po śmierci ojca pisarki – bracia stanęli na wysokości zadania i zadbali o los pań. To również dzięki bratu (jego koneksjom oraz funduszom – druk bowiem odbył się na jego koszt) udało się ostatecznie doprowadzić do wydania „Rozważnej i romantycznej” – pierwszej powieści Jane Austen, która wyszła w druku.

Stoliczek, przy którym pisała Jane Austen.

7. Nawet bez własnego biurka można tworzyć wielkie powieści.

W czasach, w których żyła i tworzyła Jane Austen, oczywistym było, że w domu zawsze znalazło się miejsce na gabinet dla głowy rodziny. To tam mężczyźni mogli w ciszy i spokoju zajmować się swoimi interesami czy korespondencją. Niestety nie był to przywilej dostępny kobietom, nawet tym, które tej ciszy i własnego biurka potrzebowały. Jane Austen pisała w pokoju dostępnym dla ogółu domowników: w bawialni. Najpierw na otrzymanym przez ojca sepeciku, a później przy niewielkim stoliczku pembroke, który po dziś dzień można oglądać w jej domu w Chawton, zamienionym na muzeum. To niepojęte, jak pomimo tego, że nie miała własnego pokoju do pracy, udało jej się zbierać myśli, tworzyć skomplikowane fabuły i relacje między bohaterami. Za cały warsztat służyła jej pamięć i zdolność koncentracji.

8. Pisarka incognito.

Oprócz najbliższej rodziny nikt nie wiedział, czym zajmowała się Jane Austen. Nawet służba. Bycie pisarką nie należało do zajęć nobilitujących damę. Zatem autorka „Emmy”, budując swoje fabuły, stosowała fortele: pisała na pojedynczych kartkach, mogących imitować korespondencję lub być łatwo przykrytymi, a w domu w Chawton w sukurs przyszły jej skrzypiące drzwi, których nie pozwalała naprawić – ostrzegały ją bowiem przed nadejściem intruza. Także książek Austen nie wydawano pod jej nazwiskiem. W miejscu autora widniało skromne: dama. Dopiero dwie powieści, które ukazały się dopiero po jej śmierci, zostały opatrzone notką biograficzną, komunikując światu, kim owa dama była. Nie znaczy to jednak, że po sukcesie jej książek (Austen) udało się utrzymać sekret. Podobno jej dumni bracia, słysząc pochlebne opinie w towarzystwie, bardzo chętnie wyjawiali tajemnicę autorstwa książek siostry. I taką właśnie pocztą pantoflową o Jane Austen dowiedział się sam książę regent.

9. Książęca dedykacja.

Twórczość Jane Austen dotarła także do pałacu królewskiego. Książę regent, później król Jerzy IV, był wielbicielem książek Austen i podobno posiadał ich komplet we wszystkich swoich rezydencjach. Kiedy pisarka przyjechała któregoś razu z wizytą do brata do Londynu, książę zlecił bibliotekarzowi swojego pałacu w Londynie zaprosić Jane Austen na zwiedzanie biblioteki. To zaproszenie nie okazało się dla autorki „Rozważnej i romantycznej” okazją do radości, wręcz przeciwnie. Nie była bowiem zwolenniczką księcia regenta. Jednakże odmowa przyszłemu królowi to sprawa niesłychana, zatem Jane Austen do pałacu pojechała. Tam bibliotekarz księcia nadmienił, że przyszły władca nie byłby niechętny, jeśli kolejna powieść pisarki zostałaby mu dedykowana – co de facto oznaczało, że taką dedykację należy w książce zawrzeć. Szczęśliwie dla autorki całą korespondencję w tej sprawie wziął na siebie wydawca i tym oto sposobem, chcąc nie chcąc, Jane Austen zadedykowała „Emmę” „Jego Królewskiej Wysokości Księciu Regentowi”. Plusem całej sytuacji było to, że książęce zainteresowanie przyspieszyło wydanie książki. Ot, przywileje ulubionych autorów rodziny królewskiej.

Więcej o życiu i twórczości pisarki znajdziecie w biografii „Jane Austen i jej racjonalne romanse” napisanej przez jej wyborną tłumaczkę, Annę Przedpełską-Trzeciakowską (wyd. W.A.B.). Autorka postanowiła przybliżyć czytelnikom życie i myśli pisarki, a to nie lada wyzwanie, biorąc pod uwagę ubogi materiał biograficzny. Nie ma jednak lepszej kandydatki do podjęcia się tego zadania niż osoba, która przez lata tłumacząc jej dzieła poznawała świat powieści Austen i ją samą na wskroś. Dostajemy zatem portret pisarki malowany zręcznie wyrywkami z korespondencji, analizą dzieł literackich, a gdzieniegdzie okraszony także domysłami. Obraz dopełniany jest niezwykle ciekawymi opisami sytuacji polityczno-społecznej ówczesnej Anglii.

Katarzyna Figiel


Tematy: , , , , , , , , , , ,

Kategoria: zestawienia