Jean-Baptiste Andrea zdobywa Nagrodę Goncourtów 2023

7 listopada 2023

Najważniejsza francuska nagroda literacka przyznana. Laureatem Prix Goncourt 2023 został 52-letni były reżyser filmowy i powieściopisarz Jean-Baptiste Andrea. Jury doceniło jego czwartą książkę w dorobku, „Veiller sur elle” (z fr. „Strzeż jej” albo „Czuwaj nad nią”).

Wybór tegorocznego zdobywcy nagrody nastręczył jurorom trudności. Zgromadzeni jak co roku w paryskiej restauracji Drouant członkowie Akademii Goncourtów potrzebowali 14 tur głosowania, by wyłonić laureata spośród finałowej czwórki. Jedna z kandydatek, Neige Sinno, nie miała szans na zwycięstwo, ponieważ dzień wcześniej otrzymała Prix Femina, konkurencyjną nagrodę, która powstała na początku XX wieku jako przeciwwaga dla „męskiej” Nagrody Goncourtów. W puli zostały więc trzy nazwiska, spośród których to właśnie Jean-Baptiste Andrea otrzymał prestiżowy laur.

„To bardzo emocjonujący moment. Ocierałem łzy w taksówce” – powiedział Andrea po przybyciu pod restaurację Drouant. Tegoroczny laureat (nie mylić z rysownikiem komiksowym, który nazywa się niemal identycznie – Jean-Baptiste Andréae – i znany jest w Polsce chociażby z serii „Azymut”) ma za sobą dość niecodzienną jak na pisarza ścieżkę kariery. Zaczynał jako scenarzysta i reżyser filmowy, który nakręcił trzy pełnometrażowe produkcje fabularne, m.in. czarne komedie „Droga śmierci” ze znanym z „Miasteczka Twin Peaks” Rayem Wise’em oraz „Big Nothing” z gwiazdą „Przyjaciół” Davidem Schwimmerem. Pisarstwem zainteresował się stosunkowo późno, bo po czterdziestce, a swoją pierwszą książkę opublikował w 2017 roku. Wyróżniona właśnie Nagrodą Goncourtów „Veiller sur elle” to jego czwarta, najambitniejsza powieść.

„Chciałem napisać coś większego niż to, co pisałem do tej pory, zostawić za sobą wszystkie ograniczenia, które nałożyłem na siebie przez 20 lat pracy w filmie i które paradoksalnie nałożyłem też na moje pierwsze trzy powieści” – mówił niedawno w radiu France Inter, dodając, że „Veiller sur elle” to hołd dla Włoch, kraju jego przodków.

Członkini Akademii Goncourtów, Camille Laurens, odczytuje nazwisko laureata.

Jak donoszą francuskie media, „Veiller sur elle” to zapierająca dech w piersiach podróż przez XX wiek. We włoskim klasztorze wydaje ostatnie tchnienie genialny rzeźbiarz, autor dzieła, które Watykan skrywał przed światem przez 40 lat. Dlaczego? Jaki jest jego sekret? Czytelnik odkryje to, śledząc losy bohatera i jego przyjaciółki na prawie 600 stronach powieści.

Michelangelo Vitaliani, którego wszyscy nazywali Mimo, urodził się w 1904 roku w biednej rodzinie. Cierpiał na achondroplazję – chorobę wrodzoną, którą większość z nas zna jako karłowatość lub niskorosłość. Nie przeszkodziło mu to jednak w rozwoju. W bardzo młodym wieku nauczył się sztuki rzeźbienia od swojego wuja, mistrza Alberto, u którego odbywał praktykę na obrzeżach Turynu. Później Mimo najął się u markiza Orsoni do wykonania napraw w zamku. Tam zaprzyjaźnił się z jego najmłodszą córką, Violą. Dziewczyna z miejsca go olśniła. Od niej nauczył się rozmawiać ze zmarłymi na cmentarzu i budować latające maszyny. Viola i Mimo nie mogą ani zamieszkać razem, ani przebywać zbyt długo z daleka od siebie. Przez cały XX wiek ich drogi będą się krzyżować, a oni sami gubić się i odnajdywać na nowo.

Nagroda Goncourtów nie ma dużej wartości finansowej – laureaci otrzymują zaledwie symboliczną kwotę 10 euro. Jej prestiż sprawia jednak, że sprzedaż uhonorowanej książki znacząco wzrasta. Przykładowo „Najskrytsza pamięć ludzi” Mohameda Mbougara Sarra, która zdobyła Prix Goncourt w 2021 roku, rozeszła się we Francji w blisko 550 tysiącach egzemplarzy, z kolei „Anomalia” Hervé’a Le Telliera osiągnęła astronomiczny nakład przekraczający 1,4 miliona egzemplarzy. Przy tych osiągnięciach wynik ubiegłorocznej laureatki, Brigitte Giraud, której „Vivre vite” kupiło jedynie 240 tysięcy Francuzów, może wydawać się jedynie umiarkowanym sukcesem, ale nadal mówimy o wielkościach zapewniających dobrą pozycję na listach bestsellerów.

[am]

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy