Boris Akunin poinformował, że władze w Moskwie zamroziły konto bankowe jego żony

29 lutego 2024

Mieszkający w Wielkiej Brytanii rosyjski pisarz Boris Akunin przekazał, że władze w Moskwie zamroziły konto bankowe jego żony, Eriki.

Na początku tego miesiąca moskiewski sąd nakazał aresztowanie Borisa Akunina, którego prawdziwe nazwisko brzmi Grigorij Chkhartishvili, pod zarzutem „usprawiedliwiania terroryzmu” i rozpowszechniania „fake newsów” dyskredytujących siły zbrojne Federacji Rosyjskiej. Powodem było poparcie dla Ukrainy, które pisarz wyrażał wielokrotnie i potwierdził niedawno w rozmowie telefonicznej z dwoma prokremlowskimi youtuberami Vovanem i Lexusem. Oczywiście nakaz wydany przez moskiewski sąd nie miał bezpośredniego wpływu na swobodę poruszania się 67-letniego Akunina, ponieważ autor serii kryminałów z Erastem Fandorinem mieszka wraz z żoną w Londynie. Podjęto więc inne kroki.

Rosyjskie media kontrolowane przez rząd poinformowały, że 27 lutego sąd rejonowy w Basmannyj zadecydował o zamrożeniu środków pieniężnych w wysokości 6 milionów rubli (ponad 260 tysięcy złotych) na rachunku małżonki pisarza, Eriki Chkhartishvili. Decyzję taką podjęto, ponieważ istniało podejrzenie, że pieniądze były wykorzystywane do „wspólnej działalności przestępczej”. Owa działalność miała polegać na „pozyskiwaniu i utrzymaniu niezidentyfikowanych urządzeń technicznych z publicznym dostępem do Internetu, a także stały pobyt oskarżonego i jego małżonki w Wielkiej Brytanii”.

„Wygląda to tak: na koncie żony, na które przychodziła jej emerytura (mniej więcej 12 tysięcy rubli miesięcznie – Wielka Brytania się ślini), zapisano dług w wysokości 6 milionów rubli, a gazety piszą: 'Zajęto konta o wartości milionów rubli'” – skomentował rosyjskie doniesienia pisarz.

Akunin przyznał na Facebooku, że generalnie by się tym nie przejmował, bo tu nie chodzi o emeryturę jego żony. Zauważył jednak, że „rosyjskie służby wkraczają w nowy etap: atakują członków rodzin”, dlatego zaapelował do wszystkich rosyjskich opozycjonistów, aby podjęli działania zapobiegawcze, aby chronić majątek bliskich, a jeśli przebywają poza krajem, to pod żadnym pozorem nie powinni pozwolić swoim żonom, mężom czy dzieciom wrócić do Federacji Rosyjskiej, nawet jeśli ich najbliżsi nie mają nic wspólnego z ich „działalnością przestępczą”. „Nie dawajcie bandytom zakładników” – ostrzegł.

[am]
fot. Russians Are Okay/YouTube

Tematy: , , , ,

Kategoria: newsy