Sprawa postrzelenia norweskiego wydawcy „Szatańskich wersetów” z 1993 roku wciąż nierozwiązana. Prokuratura umorzyła postępowanie

16 kwietnia 2024

W 1993 roku William Nygaard (na zdj.), szef wydawnictwa Aschehoug, odpowiedzialny za wydanie norweskiego przekładu „Szatańskich wersetów” Salmana Rushdiego, został trzykrotnie postrzelony przed swoim domem w Oslo. Dopiero w 2018 roku aresztowano dwie osoby podejrzane o ten czyn. Teraz prokuratura w Oslo ogłosiła umorzenie postępowania, wskazując, że dowody w sprawie są niewystarczające.

Do zdarzenia doszło 11 października 1993 roku. Tego dnia William Nygaard został trzykrotnie postrzelony w plecy przed swoim domem na przedmieściach Oslo. Mężczyzna przeżył, ale spędził cztery miesiące w szpitalu na rekonwalescencji. Ranny był szefem wydawnictwa Aschehoug. Zamach szybko powiązano z faktem, że Nygaard odpowiadał za wydanie w 1989 roku norweskiego tłumaczenia „Szatańskich wersetów” Salmana Rushdiego. Jego determinacja, by opublikować książkę, była tak duża, że po fatwie wydanej przez duchowego przywódcę Iranu, ajatollaha Chomeiniego, wręcz przyspieszył premierę.

Policja rozpoczęła dochodzenie, aresztowano Norwega pochodzenia pakistańskiego, który później został zwolniony. Z czasem śledztwo w sprawie zamachu na Williama Nygaarda utknęło w martwym punkcie i nigdy nie zakończyło się sukcesem. Dziennikarz Odd Isungset w swojej książce bardzo krytycznie oceniał pracę policji i oskarżał polityków o tchórzostwo. Zarzucał służbom, że po cichu umorzyły sprawę w 2007 roku, nie informując nawet poszkodowanego. Ujawnił również, że znalazł nowe informacje dotyczące zdarzenia, w tym wskazówki pozwalające zidentyfikować winnych. Doprowadziło to do wznowienia przez policję śledztwa. W ponowne otwarcie sprawy zaangażowało się również Norweskie Stowarzyszenie Wydawców, które wspólnie z wydawnictwem Aschehoug zaoferowało nagrodę w wysokości 60 tysięcy euro za informacje na temat zamachowcy lub zamachowców.

W 2018 roku, na kilka dni przed przedawnieniem sprawy, wydział kryminalny norweskiej policji przekazał mediom informację, że wobec dwóch podejrzanych sformułowano zarzuty współudziału w umyślnym usiłowaniu zabójstwa. Początkowo nie ujawniano tożsamości mężczyzn, ale w końcu do mediów przedostała się informacja, że chodzi o pierwszego sekretarza w ambasadzie Iranu w Oslo, Mohammada Nikkhaha, oraz Libańczyka Khaleda Moussawiego, który mieszkał w Norwegii w latach 1989-1996 i także miał powiązania z tą ambasadą.

Mads Nygaard, syn Williama Nygaarda i obecny dyrektor wykonawczy w wydawnictwie Aschehoug, jeszcze w 2023 roku skrytykował śledztwo. Sprawę określił mianem skandalu prawnego. Jak twierdził, podejrzani nie usłyszeli nawet zarzutów. „Żaden z nich nigdy nie został poinformowany o stawianych mu zarzutach, a tym bardziej nie był poszukiwany, przesłuchiwany ani pociągnięty do odpowiedzialności” – mówił. „Domniemani sprawcy mogą odpoczywać w swoich domach w Teheranie i Bejrucie oraz swobodnie podróżować po całym świecie, w tym przyjeżdżać do Norwegii, bez obawy przed aresztowaniem” – dodał.

Nie dziwi więc, że 9 kwietnia prokuratura w Oslo po raz kolejny umorzyła śledztwo. Jak wskazano, dowody nie były wystarczające. „To godne ubolewania, że ​​nie możemy doprowadzić do końca sprawy, która ma kluczowe znaczenie dla wolności słowa i naszych zasad demokracji” – przekazał prokurator generalny Lars Erik Alfheim.

William Nygaard nie krył rozczarowania decyzją prokuratury. „Ta sprawa dotyczy nas wszystkich, nie tylko mnie. To wielkie rozczarowanie, Jestem wstrząśnięty, nie spodziewałem się tego” – powiedział w rozmowie z NRK. Jego prawnik, Halvard Helle, zapewnił, że odwoła się od decyzji prokuratury.

Rozczarowania nie kryło również Międzynarodowe Stowarzyszenie Wydawców. „To przykre, że próba zabójstwa wydawcy, powodowana opublikowaną przez niego książką, znalazła się w impasie przed wymiarem sprawiedliwości” – oświadczył José Borghino, sekretarz generalny organizacji. „Wolność słowa potrzebuje odważnych wydawców, których musimy chronić i wspierać” – dodał.

Swoje poparcie dla przedłużenia śledztwa wyraziła organizacja PEN International. „Nie można pozwolić, aby ci, którzy usiłowali zabić Williama Nygaarda, działali bezkarnie” – zaapelowała.

William Nygaard nie był jedyną osobą, która została zaatakowana po publikacji „Szatańskich wersetów”. Fatwa Chomeiniego nie dotyczyła bowiem jedynie autora książki, ale również wszystkich, którzy przyczynili się do jej wydania i rozpowszechniania. W 1989 roku podłożono bomby przed czterema brytyjskimi księgarniami należącymi do wydawnictwa Penguin Books, które wypuściło angielską edycję „Szatańskich wersetów”. W 1991 roku w swoim mieszkaniu został poważnie raniony nożem włoski tłumacz książki Ettore Capriolo, a japoński tłumacz powieści Hitoshi Igarashi zginął od ciosów nożem na Uniwersytecie Tsukuba.

Sam Salman Rushdie musiał przez wiele lat się ukrywać, pilnowany przez policję. W ostatnich latach czuł się o wiele bezpieczniej, dlatego dużo częściej pojawiał się publicznie. W sierpniu 2022 roku, podczas wydarzenia zorganizowanego w Instytucie Chautauqua (USA), został zaatakowany przez 24-letniego napastnika. Pisarzowi zadano liczne ciosy nożem, na skutek których stracił m.in. wzrok w jednym oku.

[am]
fot. nrkbeta/Flickr

Tematy: , , ,

Kategoria: newsy