Powstanie kilka animacji osadzonych w świecie Westeros? George R.R. Martin ujawnia plany

3 stycznia 2024

Kiedy w 2021 roku George R.R. Martin podpisał nowy kontrakt z HBO, dowiedzieliśmy się, że przygotowano projekty kilku seriali osadzonych w świecie Westeros znanym z kart sagi „Pieśń lodu i ognia” i jego ekranizacji „Gry o tron”. Jedną z tych produkcji miała być animacja. Teraz dowiadujemy się, że projektów animowanych ma być więcej. Pisarz przedstawił pierwsze szczegóły na ten temat.

Zachwalając na swoim blogu seriale animowane „Niebieskooki samuraj” oraz „Miłość, śmierć i roboty”, Martin zauważył, że „obecnie robią niesamowite rzeczy z animacją”. Wrażenia związane zwłaszcza z tą pierwszą produkcją stały się dla pisarza punktem wyjścia do podzielenia informacjami na temat projektów telewizyjnych związanych z „Grą o tron”, które też mają być zrealizowane podobną techniką.

„Tak się składa, że HBO i ja mamy własne projekty animowane, których akcja rozgrywa się w świecie 'Pieśni lodu i ognia’. Żadnemu z nich nie przyznano jeszcze zielonego światła, ale myślę, że z paroma z nich jesteśmy blisko zrobienia kolejnego kroku. Gdy kilka lat temu rozpoczęła się ostatnia runda prac rozwojowych, mieliśmy cztery pomysły na seriale animowane, do których zaangażowano kilka wielkich talentów. Pokoje scenarzystów, spotkania na szczycie, we właściwym czasie powstały streszczenia i scenariusze… ale niestety dwa z tych projektów zostały później odłożone na półkę” – wyjaśnił Martin. „Prace nad pozostałymi dwoma projektami animowanymi postępują jednak szybko” – dodał.

To jednak nie wszystko. Zdecydowano się również na to, by jeden z zapowiadanych już seriali fabularnych, „Nine Voyages”, opowiadający o legendarnych wyprawach Węża Morskiego, zrealizowany został nie z aktorami, lecz w formie animacji. „Posunięcie, które w pełni popieram. Ograniczenia budżetowe prawdopodobnie sprawiłyby, że wersja aktorska byłaby zbyt droga, biorąc pod uwagę fakt, że połowa serialu ma rozgrywać się na morzu, i konieczność tworzenia co tydzień innego portu, od Driftmark do Lys, przez Wyspy Bazyliszkowe, Volantis, Qarth po… i tak dalej. Tam jest cały świat. Mamy dużo większą szansę na pokazanie tego wszystkiego za pomocą animacji. Mamy więc w trakcie prac trzy animowane projekty” – wyjaśnił Martin.

Pisarz podkreśla, że jeszcze za wcześnie, aby mówić, czy któraś z tych animacji trafi na antenę. „W Hollywood nic nie jest pewne. Ale jeśli tak się stanie w przypadku jednego, dwóch lub wszystkich trzech tych seriali, to mam nadzieję, że uda nam się sprawić, że będą one tak samo wspaniałe i wciągające jak 'Niebieskooki samuraj'” – skomentował. Podkreślił również, że nie można wykluczyć, iż animacje, z których dotychczas zrezygnowano, także doczekają się kiedyś realizacji, bo „w Hollywood nic nigdy nie umiera na dobre, a projekt odłożony na półkę przez rok może zostać wzięty pod uwagę kilka lat później”. W innym wypadku być może powstaną na ich podstawie komiksy.

Pewni za to możemy być premiery drugiego sezonu „Rodu smoka”, który wyemitowany zostanie latem 2024 roku. Martin miał już okazję zobaczyć w grudniu surowe wersje dwóch pierwszych odcinków tej produkcji. „Oczywiście nie jestem obiektywny, gdy piszę o czymkolwiek opartym na mojej własnej twórczości… ale muszę stwierdzić, że oba odcinki były według mnie po prostu świetne. (A nawet jeszcze nie są skończone). Mroczne, zapamiętajcie. Bardzo mroczne. Mogą sprawić, że będziecie płakać. (Sam nie płakałem, ale jedna z moich bliskich osób tak). Mocne, emocjonalne, rozdzierające serce i wnętrzności. Właśnie takie rzeczy lubię” – opisał swoje wrażenia.

[md]
fot. Independent/YouTube

Tematy: , , ,

Kategoria: film