banner ad

„Artemizja” i „Neurokomiks” ? pierwsze dwa komiksy Wydawnictwa Marginesy już w sprzedaży

30 kwietnia 2019


Nakładem Marginesów ukazały się pierwsze dwa komiksy w ofercie tej znanej wam już dobrze warszawskiej oficyny, która publikuje książki m.in. Jaume Cabrégo, Stefana Hertmansa, Gregory’ego Davida Robertsa i Janusza Majewskiego. „Artemizja” i „Neurokomiks” doskonale wpisują się w linię programową wydawnictwa i powinny przypaść do gustu nie tylko miłośnikom narracji obrazkowej, lecz wszystkim zainteresowanym dobrą, ambitną literaturą.

„Artemizja” Nathalie Ferlut i Thamii Baudouin to ilustrowana biografia włoskiej malarki barokowej, uznawanej za jedną z najbardziej utalentowanych artystek pokolenia twórców, którzy pojawili się po Caravaggiu. Dziś powiedzielibyśmy, że Artemizja Gentileschi (1593-1654) miała wszelkie podstawy, żeby zostać malarką. Przyszła na świat w domu wypełnionym płótnami, pędzlami, olejami i pigmentami. Jej ojciec, Orazio, był odnoszącym sukcesy malarzem, który wykonywał freski na zlecenie Watykanu. Na dodatek była pracowita i miała ogromny talent, czego nie można było powiedzieć o jej braciach. Sęk w tym, że epoka, w której się urodziła, nie patrzyła przychylnym okiem na rozwój artystyczny dziewczynek. Artemizja mogła więc widzieć się w roli domowej służki, która będzie rozrabiać kleje i mieszać proszki. Ale zawodowej malarki? Kto to słyszał, żeby kobieta była artystką malarką!

Na przeszkodzie stały nie tylko względy obyczajowe, ale przede wszystkim prawne. Z uwagi na niski statut społeczny kobiecie nie pozwalano samodzielnie kupować farb i przyborów, a jeśli już zostały takowe dla niej nabyte przez mężczyznę, mogła co najwyżej rysować portrety i martwe natury, a za wykonaną pracę artystyczną nie należało się jej honorarium. Sprzedażą obrazów musiał więc zajmować się opiekun, na przykład małżonek. Niepokorna i zbuntowana Artemizja zdołała jednak wyjść naprzeciw oczekiwaniom i zakazom epoki, zdobywając wysoką pozycję artystyczną i zyskując grono wpływowych popleczników. Dzięki temu jako pierwsza kobieta w historii została przyjęta do florenckiej Akademii Sztuk Pięknych, będącej gildią malarzy i handlarzy pigmentami. Okupiła to jednak wieloma upokorzeniami i szyderstwami, a nawet gwałtami i publicznymi torturami (mającymi udowodnić jej prawdomówność podczas rozprawy sądowej).

Na kartach swego komiksu Ferlut i Baudouin nakreśliły sugestywny portret niezależnej kobiety, która miała odwagę postawić się patriarchalnemu światu. Gdzie było to tylko możliwe, autorki opierały się na dostępnej dokumentacji z epoki ? zapiskach sądowych, korespondencji malarki i innych materiałach. Niestety o życiu prywatnym Artemizji nie wiadomo zbyt wiele. Tym, co poufne, nie dzieliła się nawet w listach, dlatego komiks należy traktować jako próbę przybliżenia nietuzinkowej postaci w zderzeniu z czasami, w jakich żyła. „Łatwość pracy nad biografią polega na tym, że historia już istnieje, wiemy, jak się zaczyna, i wiemy, jak się kończy. Łatwo można wyodrębnić to, co sprawia, że dana postać jest interesująca, znaleźć to, co nas do niej przybliża, i uwypuklić. Trudność biografii bierze się z czegoś innego: musimy zawłaszczyć kogoś, kto nie jest sobą, przyznać, że to, co mówi, niekoniecznie jest bardziej prawdziwe, niż wtedy, gdybyśmy to wymyśliły, ponieważ nasza wizja zdecydowanie jest subiektywna” ? przyznaje scenarzystka Nathalie Ferlut.

Druga z komiksowych premier wydawnictwa Marginesy ma zupełnie inny charakter ? można powiedzieć, że to przedstawiony w formie powieści graficznej wykład poświęcony temu, jak funkcjonuje nasz mózg. Neurobiologia to szalenie pasjonująca, ale też wymagająca dziedzina wiedzy. Przybliżyć zagadnienia z nią związane w przystępny i angażujący sposób to zadanie niełatwe. Twórcom „Neurokomiksu” ? doktor Hanie Roš i doktorowi Matteo Farinellemu ? z powodzeniem to się udało. Oboje są neurobiologami, a popularyzacja nauki leży im głęboko na sercu. Co więcej, uznają medium komiksowe za doskonały środek do realizacji tego celu. „Uważam, że komiksy są tak naprawdę jednym z najlepszych formatów do wyjaśniania zagadnień naukowych. Nie tylko dlatego, że łączą słowa i obrazy, ale także dlatego, że pozwalają bawić się układem stron w celu wizualizacji logicznych powiązań i innych złożonych idei, które trudno byłoby wyjaśnić jedynie przy pomocy słów lub ruchomych obrazów” ? mówi Matteo Farinella.

Komiksowa opowieść o ludzkim mózgu przypomina surrealistyczne przygody Alicji w Krainie Czarów. Główny bohater niespodziewanie zostaje przeniesiony do wnętrza mózgu czytelnika. Na kartach „Neurokomiksu” śledzimy jego desperackie próby wydostania się z tej fantasmagorycznej krainy. Do objaśnienia najważniejszych koncepcji naukowych twórcy postanowili użyć metafor wizualnych. Mężczyzna musi więc przedrzeć się przez las neuronów, spada aksonem do synapsy, trafia do wnętrza pęcherzyka i wraz z neuroprzekaźnikami bierze udział w desancie na receptory. Na swej drodze napotyka pionierów neurobiologii, którzy opowiadają mu o swym wkładzie w rozwój tej niezwykłej dziedziny wiedzy. Dzięki elementowi narracyjnemu autorom udaje się wciągnąć czytelnika w niezwykły świat ludzkiego mózgu i uniknąć przekazywania wiedzy w suchy, podręcznikowy sposób.

Oczywiście opowiedzenie historii w takiej formie wymagało wprowadzenia pewnych uproszczeń, Hana Roš i Matteo Farinella poczynili je z pełną świadomością i premedytacją, oferując smakowitą próbkę, która ma zainteresować odbiorców tematyką i zachęcić do dalszego zgłębiania neurobiologii. „W zasadzie dla każdego stwierdzenia, które możesz przedstawić, istnieje jakiś wyjątek, a nawet alternatywna teoria, szczególnie w tak złożonym temacie, jak neuronauka. Po prostu nie można uwzględnić wszystkiego, kiedy próbuje się opowiedzieć historię, która płynie. Czytelnik pogubiłby się w tych wszystkich ‚ale’ na każdej stronie” ? tłumaczy Matteo Farinella. Twórcy zadbali o to, aby pokazać naukowców jako bardzo ludzkie i omylne postaci. „Niektórzy myślą o nauce jako prostej, bezbłędnej drodze do wiedzy, ale należy pamiętać, że tworzą ją ludzie, którzy posiadają własne zainteresowania i osobiste opinie. Zawsze powinniśmy myśleć krytycznie o tym, co czytamy, i szukać bardziej niezależnych informacji” ? dodaje Farinella. I do tego również zachęca „Neurokomiks”.

Kolejnych dwóch pozycji komiksowych w ofercie wydawnictwa Marginesy możemy spodziewać się już w drugiej połowie maja. Wtedy to ukażą się: „Audubon. Na skrzydłach świata” Jérémiego Royera i Fabiena Grolleau, czyli biografia amerykańskiego ornitologa i malarza, który stworzył słynne dzieło „Ptaki Ameryki”, a także „Tetris. Ludzie i gry” Boxa Browna, czyli historia powstania jednej z najpopularniejszych gier komputerowych świata.

[am]

Lista księgarni, w których kupisz „Artemizję” Nathalie Ferlut i Thamii Baudouin:

Lista księgarni, w których kupisz „Neurokomiks” Hany Roš i Matteo Farinellego:

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi