„Wypadek na polowaniu” – prawdziwa historia niewidomego, który przetrwał więzienne piekło dzięki słynnemu mordercy i… poezji

2 września 2023

Czasami droga do okupienia wiedzie przez iście dantejskie piekło. Przekonał się o tym Amerykanin włoskiego pochodzenia Matt Rizzo, który za swój czyn musiał zapłacić wysoką cenę. Ratunek odnalazł w klasycznej poezji, a podsunął mu ją sprawca jednej z najgłośniejszych zbrodni lat 20. minionego wieku w USA. Prawdziwa historia Matta przedstawiona została w 450-stronicowym dziele graficznym zatytułowanym „Wypadek na polowaniu” autorstwa Davida L. Carsona i Landisa Blaira.

Matt Rizzo był jeszcze młodym chłopakiem, gdy musiał opuścić rodzinny dom. W Stanach Zjednoczonych trwał właśnie wielki kryzys, coraz trudniej udawało się zarobić na jedzenie, ale ulica miała dla takich zagubionych młodzieńców jak on inne, niezbyt legalne, ale za to kuszące oferty. Zgodził się napaść na sklep wspólnie z początkującym mafiozem i jego kumplem. Niestety skok się nie udał. Młodzi rabusie nie przewidzieli, że właściciel sklepu kryje się na zapleczu i zrobi wszystko, aby uchronić swój dobytek przed kradzieżą. Matt został postrzelony w twarz ze śrutówki, wskutek czego stracił wzrok. Jakby tego było mało, za swój czyn musiał ponieść konsekwencje prawne i trafił do więzienia stanowego. Początek nowego życia w ciemności oznaczał więc jednocześnie koniec wolności.

Za kratkami Matta umieszczono w jednej celi z Nathanem Leopoldem. To imię i nazwisko może niewiele mówić współcześnie żyjącym, ale w latach 20. i 30. XX wieku w Stanach Zjednoczonych znał je zapewne prawie każdy. Niewykluczone, że rodzice straszyli nim swoje dzieci. Leopold był jednym z dwóch studentów z dobrych domów, którzy dokonali „zbrodni stulecia”, jak określała to prasa. Z czystej chęci popełnienia przestępstwa doskonałego zamordowali 14-letniego Bobby’ego Franksa. Sprawa ta stała się później inspiracją dla nakręconego przez Alfreda Hitchcocka filmu „Sznur”. Kiedy Matt trafił do więzienia, Leopold przebywał tam już od 10 lat. Początkowo niechętny młodemu współwięźniowi, w końcu wziął go pod swoje skrzydła.

Leopold, oczytany i niezwykle utalentowany poliglota z ilorazem inteligencji 210, postanowił poznać alfabet Braille’a po to, by z kolei  nauczyć Matta czytać i odsłonić przed nim świat wielkiej poezji i filozofii, od Dantego i Sandburga po Nietschego i innych twórców klasycznych dzieł. To właśnie literatura, ze szczególnym uwzględnieniem „Boskiej komedii” Dantego, pozwoliła Mattowi przetrwać za murami więzienia i znaleźć „smużkę światła w ciemności pełnej najgorszego zła tego świata”.

Po wyjściu z więzienia Matt ustatkował się – znalazł sobie żonę i doczekał się potomka. Ukochanej nie wyjawił swojej historii. Niewygodna przeszłość zawsze jednak prędzej czy później wypływa. Tak też się stało i tym razem. Czując się oszukana, kobieta zabrała małego synka i wyjechała z miasta. Matt miał z chłopcem sporadyczny kontakt, a być może w końcu straciłby go zupełnie, ale kilka lat później jego była żona zmarła. Najbliższym krewnym dziecka pozostał niewidomy ojciec. To właśnie on miał go wziąć pod opiekę.

W tym czasie Matt pracował jako agent ubezpieczeniowy i wynajmował bardzo skromne mieszkanie. Jak wspominał dekady później Charlie, przez pierwsze dwa lata musiał sypiać z ojcem, ponieważ posiadali tylko jedno łóżko. W praktyce jednak miał je prawie w całości dla siebie, Matt bowiem większość nocy przesiadywał przy maszynie do pisania z alfabetem Braille’a. Zafascynowany literaturą, którą poznał w więzieniu, pracował nad wierszami i esejami poświęconymi poezji klasycznej i filozofii. Młody Charlie służył mu za sekretarza, pomagał w korekcie tekstów i wysyłał je do czasopism akademickich z propozycją publikacji. Początkowo chłopak nie poznał prawdziwych okoliczności, w których jego ojciec stracił wzrok. Zamiast tego Matt opowiadział mu historię o wypadku na polowaniu. Przyszedł jednak dzień, kiedy szczerość mogła okazać się jedynym ratunkiem dla ich relacji, a także zaważyć na całym życiu dorastającego syna.

Komiks „Wypadek na polowaniu” oparto na autentycznych losach Matta Rizzo i jego syna, Charliego. „Poznałem tę historię, kiedy jednego dnia wybrałem się na śniadanie z Chaliem Rizzo. Opowiedział mi o swoim ojcu, Matcie. Przez długi czas myślał, że jego ojciec stracił wzrok podczas wypadku na polowaniu, ale jak się okazało, był w gangu i stało się to podczas napadu w Chicago w latach 30.” – mówi scenarzysta David L. Carlson. „Najbardziej w tej historii uderzyło mnie to, że ten dzieciak, bo miał wtedy 22 lata, dopiero co stał się niewidomy, poszedł do więzienia i został zamknięty w celi 2,5 metra na 3,5 metra, znalazł się więc prawdopodobnie w najmroczniejszym miejscu, w jakim ktokolwiek mógł być. A jednak zdołał odnaleźć w tym mroku światło. Co dla mnie jest jeszcze bardziej niezwykłe, to że za rozniecenie tego światełka odpowiedzialny był Nathan Leopold” – dodaje.

Carlson chciał uczynić z tej historii multimedialny projekt – napisał scenariusz filmowy, a także zlecił dramaturgowi jego adaptację na potrzeby sztuki teatralnej. W pewnym momencie stwierdził, że jeśli chce zobaczyć tę opowieść na ekranie, dobrze byłoby przedstawić ją w formie komiksu, który mógłby pełnić rolę storyboardu dla twórców filmowych. Podjął więc współpracę z rysownikiem Landisem Blairem.

„Kiedy się już tym zajęliśmy, stało się jasne, że powieść graficzna zaczyna żyć własnym życiem i ma w sobie coś, co można wyrazić tylko w tej konkretnej formie” – wyjaśnił Carlson. „Kiedy zaczęliśmy pracę, Landis nie miał w dorobku żadnej powieści graficznej, a ja nigdy żadnej nie czytałem. Był to więc jednocześnie proces uczenia się. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co robimy. W przypadku realizacji filmu są ludzie, którzy kontrolują tempo filmu, ale jedną z najwspanialszych rzeczy, jakie odkryłem w tworzeniu z Landisem, był fakt, że to czytelnik kontroluje tempo powieści graficznej. To pozwoliło nam nie tylko opowiadać historię horyzontalnie, ale też wertykalnie. Kreska Landisa jest tak zwarta i intensywna, że niezwykłą frajdę sprawiło nam wymyślanie, jak możemy umieścić na planszy więcej treści, więcej opowieści. Zrobienie tego w ten sposób sprawiło, że odbiorcy mogą albo poświęcić czas i przeczytać te wszystkie dygresje, albo skupić się na głównej fabule i lecieć do przodu, a potem wrócić i przeczytać całość ponownie, by uchwycić szerszy kontekst i mieć głębsze zrozumienie tego, o co chodzi w tej historii” – podkreślił.

Plansze „Wypadku na polowaniu” wypełnione są literacką symboliką, odnoszącą się głównie do „Boskiej komedii”. W komiksie Leopold bierze na siebie rolę Wergiliusza, który przeprowadza Matta niczym Dantego przez kolejne kręgi piekła więziennego do zbawienia. Dzieło Davida L. Carsona i Landisa Blaira opowiada o niezwykłej mocy tkwiącej w literaturze, a także o tym, w jaki sposób grzechy syna mogą zostać odkupione przez grzechy ojca.

Na kilka miesięcy przed śmiercią Matta jego syn obiecał, że spróbuje opublikować  napisane przez niego teksty. Charlie nie mógł jednak znaleźć zainteresowanego wydawcy. Udało się za to opowiedzieć światu historię niezwykłego życia ojca – za pomocą komiksu „Wypadek na polowaniu”, którego polskiego wydanie ukazało się nakładem Lost In Time.

[am]


Tematy: , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi