Autor „Koli” i „Butelek zwrotnych” w słodko-gorzkich historiach wyjętych z czeskiej codzienności. „Opowiadania i wiersz” Zdeňka Svěráka w księgarniach

3 sierpnia 2023

Jeśli ktoś chciałby postawić w Sevres wzorzec czeskiej kultury, to musiałby mu nadać postać Zdeňka Svěráka. Znakomity scenarzysta filmowy, aktor, autor tekstów piosenek i pisarz, którego znają chyba wszyscy czechofile, opublikował nowy zbiór opowiadań. Tomik zatytułowany po prostu „Opowiadania i wiersz” ukazał się w Polsce nakładem Wydawnictwa Afera.

Nagrodzony Oscarem „Kola”, nominowana do Oscara „Szkoła podstawowa”, „Butelki zwrotne”, „Na skraju lasu” czy „Mareczku, podaj mi pióro” to tylko wybrane klasyki czeskiej kinematografii, w których wystąpił Zdeňek Svěrák, a co więcej – do każdego z tych filmów napisał również scenariusz. Bo Zdeňek Svěrák jest nie tylko uwielbianym aktorem, ale również pisarzem.

Jak przyznaje, opowiadania zaczął pisać już w gimnazjum. „Pisanie było moim chłopięcym marzeniem. Bardzo wcześnie dostałem od babci maszynę do pisania, na której każde słowo wyglądało, jakby było wydrukowane w książce, a ja wyglądałem jak pisarz” – wspominał po latach Svěrák. Te historie traktowały z humorem o koledze, z którym siedział w ławce. Czytał je później przed całą klasą i wszyscy dobrze się bawili. „To był pierwszy raz, kiedy cieszyłem się czystym uczuciem tworzenia kwestii, które rozśmieszają publiczność” – przyznał.

Svěrák chciał zostać pisarzem-nauczycielem, jak jego nauczyciel ze szkoły, Václav Mejstřík. „Przeżyłem z nim coś, co nie zdarza się tak często uczniom. Czytał nam z własnych książek” – wyjawił. Innym wzorem do naśladowania był Alois Jirásek, który pracował jako nauczyciel w Litomyšlu i napisał tam swoje pierwsze ważne dzieła. Z uwagi na to, że nie było szkoły uczącej zawodu pisarza, Svěrák wybrał naukę języka i literatury czeskiej w Wyższej Szkoły Pedagogicznej, a potem zaczął pracować jako nauczyciel.

Praca w szkole nie satysfakcjonowała jednak Svěráka. Uczniowie go lubili, założył nawet kółko teatralne. Problem polegał na tym, że nie szło pogodzić zawodu nauczyciela z ambicjami artystycznymi. „Myślałem, że skoro Jirásek uczył i napisał po pracy tyle grubych książek, to ja też sobie poradzę” – przyznał. Niestety okazało się to trudniejsze, niż przypuszczał. „Byłem przytłoczony górami niepoprawionych dyktand i wypracowań, więc moje 'twórcze pisanie’ ograniczało się do czerwonego atramentu” – stwierdził.

„Pamiętam, że wciąż jakiś smutny chodziłem. Nieszczęśliwy, niepogodzony – jakbym nie mógł znaleźć tego, czego szukałem. Filolog czeski, który nie ma niczego innego, utopi się. Utopi się w górach dyktand i wypracowań. Jeśli chcę pisać, muszę skończyć z poprawianiem. Z tego właśnie powodu pożegnałem się z tą piękną profesją” – opowiadał w filmie dokumentalnym „Tatuś” nakręconym przez jego syna, Jana Svěráka, dodając, że uczniowie byli rozżaleni i odbierali to jako zdradę.

Na wiele kolejnych etapów kariery Zdeňka Svěráka wpływ mieli bliżsi i dalsi znajomi. To za namową kolegi z uczelni, Miloňa Čepelki, wziął udział w przesłuchaniu i dołączył do Czechosłowackiego Radia. To z kolegą z tego radia, Jaroslavem Uhlířem, napisał ponad 500 piosenek. To we współpracy z przyjacielem Ladislavem Smoljakiem stworzył kultową w Czechach postać geniusza Járego Cimrmana, a także zaczął pisać sztuki i scenariusze popularnych komedii (potem się usamodzielnił, bo Ladislav więcej czasu poświęcał reżyserii). To również dzięki innemu znajomemu ze szkoły, Jiříemu Menzlowi, Svěrák zagrał pierwsze role w filmach „Zbrodnia w żeńskiej szkole” i „Skowronki na uwięzi”. A niemal wszystkie przedsięwzięcia, w których brał udział, uchodzą dziś w Czechach za prawdziwą klasykę.

Debiutem książkowym Svěráka była bajka. „Pomyślałem: co ty, jako pisarz, możesz powiedzieć dorosłym ludziom? Są mądrzejsi od ciebie! Dlatego zwróciłem się ku dzieciom” – tłumaczył. Z czasem jednak oprócz literatury dziecięcej na półkach zaczęły pojawiać się książki Svěráka dla dojrzalszych czytelników. Najpierw były to książkowe wersje opowieści o Cimrmanie czy nowele filmowe, a od 2008 roku Svěrák regularnie publikuje tomy opowiadań.

Bohaterami historii Svěráka są zwykli ludzie, wszystko wydaje się w nich proste i zwyczajne, a jednocześnie nabiera nieuchwytnego uroku. Autor z subtelnym, lekkim i niewymuszonym dowcipem zadaje uniwersalne pytania dotyczące naszej egzystencji, bo – jak sam mówi – nie ma nic lepszego przeciw smutkowi jak humor. „Piszę to, co mi się podoba, ale tak, żeby każdy to zrozumiał. To cała moja recepta na pisanie dla młodych i starych. Podobnie z humorem. Nie dzielę go na dziecięcy i dorosły, ale na dobry i zły” – wyjaśnia.

Jego syn, Jan, twierdzi, że ojciec najlepiej opisuje sytuacje, które sam przeżył. Osobiste doświadczenia przefiltrowane są jednak przez historie, które zostały zasłyszane od innych, albo też których autor sam był świadkiem. Nie musi tu chodzić o wielkie wydarzenia, lecz o drobiazgi wyłowione z codzienności. Jak przystało na mistrza, Svěrák zdaje się wyczarowywać z niczego pełne życzliwości do ludzi, mądre życiowo i wnikliwe opowieści, które w Czechach cieszą się ogromną popularnością i sprzedają w nakładach rzędu 100 tysięcy egzemplarzy.

Mówiąc o swoim pisarstwie, Zdeněk Svěrák lubi używać owocowego porównania. „To tak, jakbym znalazł pestkę i zrobił wokół niej wisienkę. Szukam słów, które przywróciłyby zjedzonym owocom miąższ i sok” – tłumaczył w jednym z wywiadów. „Tylko pisząc, można coś napisać. Brzmi głupio, ale to wyjaśnię. Często jeszcze dokładnie nie wiem, co tam będzie, ale przez to, że 'rozpiszę’ się, że wyrazy budzą pewne skojarzenia, że tworzę jakieś postaci, wszystko rusza z miejsca, a ja stwierdzam: dobrze, durniu, że do tego usiadłeś, bo czegoś takiego byś nie wymyślił” – mówił z kolei w filmie „Tatuś”.

Najnowszy opublikowany w Polsce przez Wydawnictwo Afera zbiór, zatytułowany po prostu „Opowiadania i wiersz”, ukazał się w Czechach w 2021 roku, na dwa dni przed 85. urodzinami Svěráka. W niedużym tomiku znalazło się osiem opowiadań. Najobszerniejsze z nich to otwierające książkę „Okienko”, czyli historia miłosna byłego dżudoki, dorabiającego sobie jako kierowca na festiwalu filmowym, i młodej kobiety, za którą nieopatrznie pojechał. Ich związek staje się dla autora sposobnością, by z przymrużeniem oka spojrzeć na kilka współczesnych trendów. „Pies” to poruszająca opowieść o więzi łączącej czarnego pudla i rozwiedzionego menadżera zarządzania kryzysowego, łudząco podobnego do Karela Gotta. „Ruina” i jej bohater, przewodnik po mało znanym zamku, dowodzi, jak wielkie znaczenie ma umiejętność tworzenia legendy. Za gardło ścisnąć może „Generał”, czyli opowieść o emerytowanym bohaterze wojennym, który udaje się na spotkanie z licealistami kompletnie niezainteresowanymi jego dokonaniami. „Rzeki” to z kolei iście rasowy kryminał o zagadkowej zbrodni sprzed lat. A to jedynie kilka przykładów.

Nowością w dorobku Svěráka jest wiersz. „Nikt się tego po mnie nie spodziewał! Fakt, że jestem autorem opowiadań, jest dość dobrze znany, ale fakt, że napisałem długi wiersz, już niekoniecznie” – przyznaje autor. „Tuż przed Aksamitną Rewolucją poszedłem na Plac Wacława i usłyszałem uderzenia młotów, gdy znowu budowano trybunę dla urzędników, bo 28 października miało odbyć się tam święto. Zainspirowany tym, napisałem wiersz o tym, jak trybun zostanie zdmuchnięty przez ludzki oddech. I stało się to w ciągu miesiąca! Nie jestem poetą, ale to była rzadka sytuacja, kiedy pomyślałem, że to uczucie można wyrazić tylko w wierszu” – komentuje autor, żartując, że okazał się jasnowidzem z miesięcznym wyprzedzeniem.

Na tylnej okładce książki Svěrák przekonuje, że czytając ten zbiór, nikt nie zorientuje się, które opowiadania są z życia wzięte, a które zmyślone. I rzeczywiście podczas lektury trudno nie doszukiwać się tropów i nie zastanawiać, gdzie tu jest prawda, a gdzie fikcja. Autor z maestrią zaciera pomiędzy nimi granicę, wyciskając z banału codzienności (trzymając się owocowego porównania) najlepszy sok. Syn autora, Jan, zauważył kiedyś, że w opowiadaniach ojca jest gorycz, smutek i zabawa, tuż obok siebie. A z ich zgrzytów bierze się wyjątkowa iskra. Jeśli chcecie doświadczyć tej iskry, to warto zacząć od tej książki.

Tom „Opowiadania i wiersz” Zdeňka Svěráka ukazał się w przekładzie Doroty Dobrew i Jana Węglowskiego.

[am]
fot. David Sedlecký/Wikimedia Commons


Tematy: , , , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi