banner ad

Jedyna miniaturowa książeczka Charlotte Brontë, która pozostawała w prywatnych zbiorach, po ponad 100 latach wraca do rodzinnego domu pisarki

5 maja 2022

Miniaturowa książeczka, odręcznie napisana i złożona przez Charlotte Brontë w 1829 roku, gdy przyszła pisarka miała 13 lat, po ponad stu latach wróciła do rodzinnego domu w Haworth. To była ostatnia z tego typu publikacji stworzonych przez autorkę, która znajdowała się wciąż w prywatnych rękach.

Książeczka nosi tytuł „A Book of Ryhmes by Charlotte Brontë, Sold by Nobody and Printed by Herself” (z ang. „Księga wierszy Charlotte Brontë, sprzedawana przez Nikogo, a wydrukowana przez Siebie”) i ma 15 stron. Wielkością przypomina karty do gry – mierzy dokładnie 6 na 10 centymetrów. Znajduje się w niej dziesięć wierszy zapisanych drobnym pismem, a także spis treści jak w drukowanej książce.

Publikacja daje wgląd w poetyckie aspiracje 13-letniej Charlotte, która początkowo chciała zostać poetką. Wysłała nawet swoje wiersze do Roberta Southeya, który piastował wówczas nadany mu przez angielski dwór tytuł poety-laureata. Southey odradził Charlotte karierę pisarską, twierdząc, że „literatura nie może być sprawą życia kobiety: i nie powinna być”. Charlotte najwyraźniej nie przejęła się jego słowami na tyle, by zrezygnować z pisania, dzięki czemu do dziś możemy czytać jej powieści.

Charlotte i jej brat Branwell tworzyli w młodości miniaturowe książeczki i czasopisma dla swoich zabawkowych żołnierzyków (niewykluczone, że Anne i Emily również spędzały czas w ten sposób, ale do dziś nie przetrwały ich własnoręczne dzieła). Sama Charlotte napisała ich ponad dwadzieścia. Unikatowe, odręcznie wykonane tomiki pozostawały w jej rodzinie do lat 90. XIX wieku, kiedy zmarła druga żona wdowca po pisarce i wiele artefaktów zostało rozproszonych po prywatnych kolekcjach.

Okładka i spis treści „A Book of Ryhmes”.

Przez wiele lat różnym instytucjom, w tym Muzeum Brontë znajdującemu się na plebani w Haworth, udało się odzyskać miniaturowe książeczki Charlotte – wszystkie oprócz tej jednej, „A Book of Ryhmes”. Ostatni raz widziana była na aukcji w 1916 roku w Nowym Jorku, gdzie została sprzedana za 520 dolarów. Od tego czasu jej los nie był znany. Nie wiadomo było nawet, czy przetrwała do naszych czasów.

Co zaskakujące, same wiersze z książeczki nigdy nie zostały opublikowane czy choćby sfotografowane lub przepisane. Elizabeth Gaskell udało się jedynie dokonać transkrypcji tytułów (m.in. „Piękno natury” i „Widząc ruiny wieży Babel”), które zawarła w swojej biografii Charlotte Brontë z 1857 roku.

Pewnego ranka, po stu sześciu latach od ostatniej wzmianki na jej temat, Henry Wessells, księgarz z Manhattanu specjalizujący się w sprzedaży unikatowych książek, ogłosił, że „A Book of Ryhmes” zostanie wystawiona na sprzedaż podczas Międzynarodowych Targów Książki Antykwarycznej w kwietniu.

Z uwagi na to, że podpisał umowę o zachowaniu poufności, nie mógł powiedzieć nic na temat właściciela książeczki. Wyjawił jedynie, że chodzi o „prywatną amerykańską kolekcję”. Cenna pamiątka po Charlotte Brontë przetrwała wraz z kopią starego dokumentu aukcyjnego w kopercie ukrytej w XIX-wiecznym podręczniku szkolnym.

Na wieść o planowanej aukcji zareagowała brytyjska organizacja Friends of the National Libraries, która stara się ocalić literackie dziedzictwo Wielkiej Brytanii i pozyskać cenne pamiątki dla narodowych instytucji. W dwa tygodnie udało się zebrać pieniądze potrzebne na zakup książeczki – 1,25 miliona dolarów. Dzięki temu „A Book of Ryhmes” po ponad stu latach wróciła do rodzinnego domu Brontë – na plebanię w Haworth.

Muzeum w Haworth posiada największą na świecie kolekcję rękopisów Brontë, w tym dziewięć małych książeczek. Wkrótce dołączy do nich siedem kolejnych, które organizacja Friends of the National Libraries pozyskała w 2021 roku z prywatnej biblioteki w Honresfield.

[am]
fot. James Cummins Bookseller

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: newsy