banner ad

Chaos kontrolowany

25 października 2016

deadpool3Gerry Duggan, Brian Posehn, Scott Koblish, Declan Shalvey „Deadpool tom 3: Dobry, zły i brzydki”, tłum. Oskar Rogowski, wyd. Egmont
Ocena: 8 / 10

Zabójca, kobieciarz, człowiek-demolka, komediant… Kto? Deadpool, oczywiście! Komiksowy bohater, choć właściwie należałoby napisać: antybohater ze stajni Marvela, posiada zadatki na gwiazdę popkultury. A właściwie ? już nią jest. Dlaczego? Odpowiedzi można, ba, należy szukać w albumie „Dobry, zły i brzydki”.

Westernowy tytuł kolejnego, bo trzeciego już wydania zbiorczego serii do scenariuszy Briana Posehna i Gerry?ego Duggana stanowi oczywiście pewną wskazówkę co do treści, ale też wymowy komiksu. Przynajmniej częściowo. Bo opowieść, choć odpowiednio awanturnicza i nie brakuje w niej strzelanin oraz pościgów, a w dodatku posiada wyraziście nakreśloną akcję i punkty dramaturgiczne, jest jednak dosyć niestandardowa. Zupełnie jak sam Deadpool, który…

deadpool3-rys1

…tym razem przypomina czytelnikom o jednej ze swoich zakręconych misji z lat 70. Działając w porozumieniu (choć nie do końca sformalizowanym) z Iron Fistem i Lukiem Cage’em, nasz zawadiaka konfrontował się z Białym Człowiekiem (ale nie rasistą), gangsterem w szykownym wdzianku, który korzysta z laski (ale nie kobiety) o wyjątkowych, nadnaturalnych zdolnościach. Przy okazji starał się ujarzmić temperamentną Latynoskę. Następnie zaserwowano nam fabularny przeskok do współczesności, gdzie sprawy stały się jeszcze dziwniejsze.

Wszystko, co dzieje się w tej historii, sprawia wrażenie kontrolowanego chaosu, o którym trudno jest pisać w typowy sposób (stąd te uwagi w nawiasach). Bo bezczelny antyheros trafia później do Korei Północnej, gdzie razem z Kapitanem Ameryką i Wolverinem odkrywa przerażającą prawdę o kontynuowaniu programu X. Tajemnicze eksperymenty, mutanci, bardzo źli i smutni panowie, a także… nieco zaskakujące elementy dramaturgiczne – to wszystko znajdziemy na kolejnych planszach „Dobrego, złego i brzydkiego”.

deadpool3-rys2

Trzeci tom serii wydawanej przez Egmont potrafi pozytywnie zaskoczyć. Poszczególne historie pełne są eksperymentów z formą – puszczanie oka do czytelników, meta-komentarze, popkulturowe nawiązania do literatury, kina, komiksu ? ale jednocześnie funkcjonują jako autonomiczna całość, którą trudno do końca zakwalifikować (co trzeba uznać za niepodważalny atut).

Można powiedzieć, że forma i treść wzajemnie się tutaj warunkują. Jest dziwnie, przez co pięknie. Tak zresztą być powinno, gdy narratorem historii jest facet o zaburzonej osobowości. A dodatkowo ? co wiemy z poprzednich tomów ? w jego głowie uwięziony został umysł pewnej kobiety. Scenarzyści serwują więc nam psychodeliczny nastrój, poniekąd westernową formułę i polityczny, międzynarodowy spisek.

deadpool3-rys3

Za nieoczywistymi rozwiązaniami w fabule idą naprawdę interesujące rysunki Scotta Koblisha oraz Declana Shalveya. Wydaje się, że dwójce artystów pozostawiono sporą swobodę. A może zwyczajnie udzieliło się im szaleństwo? Jest odpowiednio pieprznie, nie brakuje bezkompromisowych, dynamicznie skadrowanych scen walki, ale także zauważalnej troski o detal. Pewna linia konturów i kolorystyczna różnorodność to kolejne walory.

Właściwie trudno jest znaleźć w tej historii jakiejś mankamenty ? a szukać na siłę nie ma sensu. Komiksy o Deadpoolu mają swoją określoną poetykę, której doświadczyć powinni zwolennicy absurdalnego humoru i czystej, acz nietypowej rozrywki, gdzie nie ma miejsca na świętości, ale za to na salwy śmiechu i chwile wzruszenia. To ostrzeżenie i zachęta równocześnie!

Marcin Waincetel

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: recenzje