banner ad

Pięcioro niezależnych ekspertów pomoże tymczasowo Akademii Szwedzkiej wybierać laureatów literackiej Nagrody Nobla

27 listopada 2018


Akademia Szwedzka ustami swojego nowego stałego sekretarza, Andersa Olssona, oświadczyła, że Komitet Noblowski, który dokonuje wyboru pięciu finalistów do nagrody, zostanie poszerzony o pięcioro niezależnych ekspertów. To krok mający na celu zażegnanie kryzysu, w jakim znalazła się instytucja przyznająca najważniejsze wyróżnienie literackie po skandalu seksualnym, który wybuchł pod koniec 2017 roku.

Do tej pory nad wyborem laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury czuwał Komitet Noblowski składający się z pięciorga członków Akademii Szwedzkiej wybieranych na okres trzech lat. Do zadań Komitetu należało rozesłanie formularzy do osób i instytucji uprawnionych do zgłaszania nominacji, a następnie sporządzenie listy wszystkich kandydatów i wybranie z nich najpierw 15-20 nazwisk, a potem 5 finalistów do rozpatrzenia przez całą osiemnastoosobową Akademię Szwedzką.

Teraz do pięciorga członków Akademii wchodzących w skład Komitetu Noblowskiego (są to: Per Waestberg, Horace Engdahl, Kristina Lugn, Anders Olsson i Jesper Svenbro) dołącza pięcioro niezależnych ekspertów. Dwoje autorów (Gun-Britt Sundström i Kristoffer Leandoer), dwoje krytyków literackich (Rebecka Kärde i Mikaela Blomqvist) oraz tłumacz Henrik Petersen. Najmłodsza ekspertka ma 27 lat (Kärde), najstarsza ? 73 (Sundström). Współpraca ma charakter tymczasowy. Mają oni przez dwa lata uczestniczyć w selekcji kandydatów ? w 2019 roku (gdy poznamy laureatów za 2018 i 2019 rok) i w 2020 roku.

Stały sekretarz Anders Olsson powiedział, że to kolejny krok poczyniony przez Akademię w kierunku odzyskania wiarygodności jako instytucji przyznającej Nagrodę Nobla. Jak podkreślił, decyzja o utworzeniu nowego komitetu podjęta została „w porozumieniu z Fundacją Nobla”. Warto jednak dodać, że fundacja zarządzają majątkiem Alfreda Nobla i administrująca nagrodą musiała wcześniej wywrzeć stosowną presję na Akademii, ostrzegając, że jeśli ta nie rozwiąże obecnego kryzysu, w 2019 roku również może nie dojść do wyboru laureata, a nawet nie wykluczono powołania w jej miejsce innego gremium. Olsson reagował początkowo negatywnie, pisząc, że zdolność Akademii do wyboru laureata nie została dotknięta kryzysem i dziwnym byłoby zlecać ten wybór komuś z zewnątrz. W końcu jednak zarówno on, jak i pozostali członkowie ulegli naciskom, ku zadowoleniu Larsa Heikenstena, prezesa Fundacji Nobla, który oświadczył, że działania Akademii „zmierzają we właściwym kierunku”.

Skandal wybuchł w listopadzie ubiegłego roku, gdy 18 kobiet oskarżyło fotografa Jean-Claude’a Arnaulta o napaści na tle seksualnym i molestowanie, a w kilku przypadkach nawet o gwałt. Mężczyzna jest również podejrzany o siedmiokrotne ujawnienie przed czasem laureatów literackiej Nagrody Nobla ? wiedzę na ten temat miał zdobył od swojej żony, członkini Akademii Szwedzkiej.

Afera wywołała chaos w Akademii, tym bardziej że instytucja ta finansowała wydarzenia organizowane w klubie oskarżonego. Zaciekła debata nad tym, jak poradzić sobie z kryzysem, doprowadziła do podzielenia się członków tego gremium na dwa wrogie obozy. Jedni (w tym dwoje byłych stałych sekretarzy: Sara Danius i Peter Englund) domagali się przedsięwzięcia ostrzejszych działań przeciwko Arnaultowi i natychmiastowego usunięcia ze swych szeregów jego żony, Katariny Frostenson. Inni z kolei nie chcieli, żeby doniesienia medialne w jakikolwiek sposób wpływały na prace Akademii i obstawali za pozostawieniem Frostenson. Wskutek rozłamu ci pierwsi opuścili swoje stanowiska. Żona Arnaulta też jednak odeszła, co sprawiło, że grono aktywnych członków zmniejszyło się do dziesięciu. Tymczasem wymagane regulaminem kworum to dwanaście osób.

Pozostali na stanowiskach członkowie Akademii zdaniem niektórych wydają się być odporni na wszelką krytykę. Na przykład Horace Engdahl powiedział niedawno, że sytuacja, jaka obecnie ma miejsce, przypomina czasy terroru rewolucji francuskiej i ataków na Akademię Francuską. „Zasadniczo był to ten sam gniew, ten sam atak na przywileje, był to także atak na seksualne nieprawidłowości i wykorzystywanie funduszy publicznych do finansowanie różnych form luksusu i widowiskowości” ? skomentował. „Mam wrażenie, że uczestniczę w takich samych wydarzeniach, jak te, które miały miejsce w 1789 roku, a siły, które zostały uwolnione, są niezwykle potężne i są bardzo, bardzo trudne do odparcia. Nie znam liczby świadków, którzy wystąpili, by oskarżyć Marię Antoninę o kazirodztwo z jej własnymi dziećmi, ale było ich zapewne nie mniej”. Po skazaniu Arnaulta za gwałt na podstawie ustnych zeznań ofiary i świadków Engdahl oświadczył: „Jestem zaskoczony, że człowieka można posłać do więzienia bez żadnych dowodów świadczących o jego winie, które by zaprezentowano na rozprawie. Żyjemy w niebezpiecznych czasach” ? powiedział.

Z dniem 20 grudnia 2018 w Akademii Szwedzkiej oficjalnie zasiądzie trzech nowych członków: prawnik Eric M. Runesson, tłumacz literacki Mats Malm i poetka Jila Mossaed.

[am]

Tagi: , , , , , , ,

Kategoria: newsy