banner ad

Co nauka mówi o skrzelozielu i Szkiele-Wzro z „Harry?ego Pottera”? Oto wyniki badań

28 maja 2016

harry-potter-nauka-1
Studenci Uniwersytetu Leicester poszli śladem swoich kolegów zza oceanu, którzy konfrontowali naukę z książkami o Pożyczalskich, i postanowili sprawdzić, czy dwie magiczne pomoce stosowane przez czarodziei w serii powieści o Harrym Potterze mają jakiekolwiek oparcie w rzeczywistości.

W uczelnianej gazecie poświęconej naukom interdyscyplinarnym i przyrodniczym studenci opublikowali dwa artykuły naukowe: jeden poświęcony skrzelozielu i jego właściwościom, drugi zaś ? magicznemu eliksirowi Szkiele-Wzro.

Skrzeloziele to w świecie czarodziei stworzonym przez J.K. Rowling odpychająca z wyglądu roślina, po skonsumowaniu której za uszami spożywającego wyrastają skrzela, a między palcami u rąk i stóp pojawiają się błony. Harry Potter zjadł roślinę, aby móc oddychać pod wodą w trakcie Turnieju Trójmagicznego, co opisano w czwartym tomie sagi pt. „Harry Potter i Czara Ognia”. Jedno z zadań polegało bowiem na zanurkowaniu w toni Jeziora Hogwartu, aby uwolnić Rona przywiązanego na dnie do posągu trytonów.

harry-potter-nauka-2

Dwaj studenci nauk przyrodniczych, Rowan Reynolds i Chris Ringrose, posiłkując się filmową adaptacją powieści, oszacowali powierzchnię skrzeli Harry?ego na 60 centymetrów kwadratowych. Następnie, obliczając przybliżoną zawartość tlenu w jeziorze i zakładając maksymalną wydajność skrzeli, doszli do wniosku, że przeciętny chłopiec w wieku Harry?ego dla uzyskania odpowiedniej ilości tlenu musiałby w trakcie pływania przetworzyć 443 litry wody na minutę. Pływając z zamkniętymi ustami, tak jak w filmie, nie byłby w stanie wyodrębnić tlenu z wody wystarczająco szybko, aby przeżyć. Skrzela musiałyby bowiem pracować z prawie dwukrotnie większą prędkością niż normalnie, co jest niewykonalne. Prawdopodobieństwo, że zaczerpnąłby z wody odpowiednią ilość tlenu, byłoby dużo większe, gdyby Harry używał skrzeli w ten sam sposób, jak ryby, czyli z otwartymi ustami, nabierając wodę do ust i jedynie wypuszczając skrzelami.

Kiedy Harry łamie rękę podczas meczu quidditcha w tomie „Harry Potter i Komnata Tajemnic”, nauczyciel obrony przed czarną magią, Gilderoy Lockhart, próbuje wyleczyć chłopca zaklęciem i nieopatrznie usuwa mu z ramienia wszystkie kości. Harry trafia więc do szkolnej pielęgniarki, która aplikuje mu dawkę eliksiru o nazwie Szkiele-Wzro. Napój ten pozwala w ciągu doby odtworzyć wszystkie kości. W kategoriach magicznych proces odbudowy zajmuje sporo czasu, jednak w realnym świecie byłby fenomenalnie krótki.

harry-potter-nauka-3

Studenci Leah Ashley, Chris Ringrose i Robbie Roe doszli do wniosku, że tempo regeneracji kości jest co najmniej 90-krotnie większe niż w przypadku tradycyjnych złamań. Wydatek energii, jaki byłby niezbędny do odbudowy kości, wyliczono na co najmniej 133 050 kcal. To dałoby moc wyjściową wielkości 6 443 watów. Jak podkreślono, to jedynie ostrożne szacunki bazujące na danych obliczonych na podstawie regeneracji kości po złamaniach, toteż wydatek energetyczny byłby prawdopodobnie znacznie większy. Oznacza to, że Szkiele-Wzro musi zawierać niewyjaśniony składnik magiczny magazynujący ogromną ilość energii, którą na dokładkę można wykorzystać w krótkim okresie czasu. Ale o tym, że Szkiele-Wzro zawiera ów magiczny składnik, to już wiemy bez pomocy nauki.

[am]

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy