banner ad

Badania potwierdziły, że Pablo Neruda nie umarł na raka prostaty

21 października 2017


Nowe badania przeprowadzone na szczątkach Pabla Nerudy potwierdziły, że chilijski noblista nie umarł na raka prostaty, jak sugerował akt zgonu. Rzeczywista przyczyna jego śmierci wciąż jednak nie jest znana. Trwają analizy, które być może rzucą więcej światła na teorię o ewentualnym morderstwie.

Specjalista w dziedzinie medycyny sądowej, dr Aurelio Luna z Uniwersytetu w Murcji, powiedział podczas zwołanej w piątek konferencji, że zespół ekspertów pracujących pod jego przewodnictwem jest w „100 procentach przekonany”, że świadectwo zgonu Nerudy „nie odzwierciedla rzeczywistej przyczyny śmierci”. Poeta cierpiał na raka gruczołu krokowego, to był zresztą oficjalny powód przewiezienia go do szpitala, gdzie miał przeczekać bezpiecznie zamach stanu przeprowadzany przez wrogą mu juntę Pinocheta, do czasu aż uda się zorganizować wyjazd do Meksyku. Jak jednak zdołano teraz potwierdzić, choroba nie stanowiła bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia.

Eksperci wciąż nie mogą jednoznacznie wskazać, czy śmierć poety nastąpiła z przyczyn naturalnych, czy może na skutek ingerencji osób trzecich. W szczątkach Nerudy odkryto bardzo niebezpieczną bakterię gronkowca złocistego, która może prowadzić do śmierci. Aktualnie jest ona badana w Kanadzie i Danii, gdzie trwają próby ustalenia, czy mogła zostać zmodyfikowana w laboratorium w celu użycia jako broni biologicznej. Wyniki testów poznamy za sześć do dwunastu miesięcy.

Jeden z najbardziej wpływowych poetów XX wieku, Pablo Neruda, zmarł 23 września 1973, a powód jego śmierci od kilku lat stanowi przedmiot analiz. Przyczynił się do tego Manuel Araya, były kierowca i osobisty asystent noblisty, który od dawna twierdził, że Neruda został zamordowany przez ludzi Pinocheta. W dniu śmierci pisarz miał zadzwonić do szofera i powiedzieć, że we śnie jakiś lekarz zrobił mu zastrzyk, po którym zaczął czuć się fatalnie. W 2013 roku sąd zgodził się na przeprowadzenie ekshumacji. W szczątkach nie znaleziono śladów trującej substancji, ale jak widać, to nie zamknęło jeszcze ostatecznie sprawy i morderstwo nadal brane jest pod uwagę. Zwłaszcza że w tym samym szpitalu na tym samym piętrze kilka lat później zmarł w niejasnych okolicznościach inny opozycjonista Pinocheta, były prezydent Eduardo Frei Montalva. Od wyników testów przeprowadzanych na wspomnianej bakterii zależeć będzie, czy szczątki Nerudy będą spoczywać spokojnie w grobie w pobliżu jego posiadłości w Isla Negra, czy ponownie staną się przedmiotem badań naukowców. Zdaniem ekspertów szanse na rozwiązanie tajemnicy wahają się w przedziale od 20 do 25 procent, a to dlatego, że po blisko 45 latach szczątki poety są już w bardzo zaawansowanym stanie rozkładu.

[am]
źródło: BBC, RTE

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy