banner ad

Spróbuj się nie zaśmiać! 14 najciekawszych cytatów z korespondencji Witkacego

7 lipca 2016

cytaty-listy-witkacego-1
Szczery do granic ekshibicjonizmu, łączący kpinę z ironią, żarty językowe z intymnym wyznaniem – taki był Stanisław Ignacy Witkiewicz w korespondencji, jaką prowadził ze swoją żoną. Pod koniec czerwca ukazał się ostatni, czwarty tom „Listów do żony” Witkacego w nowej i poprawionej edycji Państwowego Instytutu Wydawniczego. Z tej okazji wybraliśmy dla was 14 cytatów z tej korespondencji, obok których nie można przejść obojętnie… Czasami aż trudno powstrzymać się od śmiechu!

1. „Nigdy nic złego nie zrobiłem bez prowokacji. Jestem zdolny nawet do wielkich poświęceń. Ale pewnych rzeczy nie znoszę, tak jak cebuli, widoku karalucha lub fałszu!!!”. (13/14 V 1923)

2. „Niby Solska kazała mi przez telefon przyjść na próbę, ale żadnej nadziei nie mam. Możesz sobie wyobrazić, jaki byłem zły, ale podziwiałabyś moje opanowanie. Ani drgnąłem i powiedziawszy parę cierpkich rzeczy i dawszy w mordę komu trzeba, opuściłem lokal. Do obiadu wypiłem parę wódek i dobrze mi to zrobiło. Zespół podły, o ile słyszałem dobrze wczorajszą próbę zza kulis. Bebechy III kl”. (5 VIII 1926)

3. „Ale pecha mam. Wczoraj, kiedy robiłem pipi w lesie i zapatrzyłem się na krajobraz, bąk koński uciął mnie w kutasa. Spuchło to jak balon i myślałem, że odpadnie. Ale jodyna i Staroniewicz uratowali to cenne utensylium dla przyszłych pokoleń. Dziś jest tylko czerwone, ale może jeszcze odpadnie. Jak odpadnie, to Ci przyślę w formalinie”. (20 VII 1926)

4. „Postanowiliśmy, My z Bożej łaski i Przezorności Witkacy i Ignacy Mąż Twój, My, Wielki dramaturg, aczkolwiek nieuznany i przez lada swołocz w jaja i zadek kopany, że przyjedziemy do tej przeklentej zagwazdranej Warsiawki ni mniej, ni więcej jak w tydzień, w czym nam Boże i Wszyscy Diabli dopomóż. Amen”. (22 IV 1926)

cytaty-listy-witkacego-2

5. „Ty zdaje się myślisz, że jak dasz mi swobodę, to ja będę rżnął kurwy w Twoim łóżku. Mylisz się bardzo. Chodzi o moralną atmosferę swobody, z której dobrowolnie można nie korzystać”. (21 VIII 1927)

6. „Jestem skończonym gówniarzem i zdaje się, że koniec ze mną. Jeszcze portrety usprawiedliwiają moją nędzną egzystencję. Przeczuwam straszne rzeczy de publicis i de privatis. Z H[emoroidami] dobrze na razie. Dijeta b. ścisła. W tym jedynie pociecha negatywna. Gdyby tak do mózgu czopki można było wpuszczać. Ale trudne to i niebezpieczne – chyba z ołowiu”. (11 I 1929)

7. „Pomysł jazdy o północy był przeklęty, mimo przyjemności pozostania. Ohydne rzeczy. (…) Zasnąłem z pochyl[oną] główką i nieopatrznie przy wszystkich puściłem ślinkę. To przez nową szczękę (zanim się przyzwyczaić itd). Myślałem, że trochę i nieznacznie podtarłem, a tu patrzę: na portkach kałuża. A miny wizawisów niedwuznacznie dawały do myślenia o efekcie”. (8 VII 1931)

8. „Mam dosyć. Za dużo soli (wody nie miałem) karlsbad[zkiej] wziąłem dziś i sram do tego cały dzień bez przerwy. Wymasowano mnie aż do sińców na biodrze. Wyłem. Wydzieliny nosowe tak się zmniejszyły, że jedną chustkę używam 10 dni. Gaci nie zmieniam w ogóle, a o koszulach mowy nie ma. Nic, to już tylko żarty”. (27 II 1932)

9. „Wino się pije,
Piwo się żłopie,
a wódę to tylko się chla.
Panny się liże,
Damy się gwałci,
a w dziwki to tylko się pcha”.
(18 II 1933)

cytaty-listy-witkacego-3

10. „Najdroższa Nineczko: Głos Daimoniona mówi mi jednak, żeby na Litwę nie jechać. Nie pojadę nad morze wcale, tylko będę siedział tu (…) Jestem trochę słaby i dupa poboliwa. Był Beiles, ale nie miał duposkopu czy tyłkowglądu. Tak szalenie mi przykro, tak Cię kocham i tęsknię za Tobą, a jednak nie mogę na Litwę się zdecydować”. (7 VIII 1935)

11. „Najdroższa Nineczko: Szalenie mi przykro. To jest tzw. nietolerancja na alkohol, jeśli po 1 litrze już rzygasz. Trzeba przestać pić”. (31 VII 1935)

12. „Chciałbym być starą panną, nauczycielką szkoły ludowej w Choćkowie w pow. białobrzeskim. Już zaczynam mieć dosyć życia, a tu się zanosi na coraz gorzej”. (14 VIII 1935)

13. „Najdroższa Nineczko, więc kapitan Dupa nie był, bo synek mu zachorował, a p. Dr Zasrankowa była przeszkodzona, bo mąż dojechał, a radczyni Kutasiewiczowa była znów przeszkodzona skutasieniem lewego jajnika i tak ciągle. Zarobiłem paręset – reszta na krydę. Nędza – raz ustalona cena i ponad 50 tu brać nie mogę”. (7 IV 1938)

14. „Dziękuję za kartkę, ale pod stemplem nie mogłem wyczytać. Nie pisz w tym miejscu, bo to stracona przestrzeń życiowa”. (16 VI 1939)

Korespondencja Stanisława Ignacego Witkiewicza z żoną, Jadwigą z Unrugów, obejmuje 1278 listów, kartek, widokówek i telegramów. To wielkie dzieło, niemające odpowiednika w literaturze polskiej. Witkacy traktuje żonę jak spowiednika, któremu można wyjawić najskrytsze myśli i najintymniejsze przeżycia. W czwartym tomie znalazły się listy z lat 1936-1939. To w życiu Witkiewicza trudny okres. Dokuczają mu nasilające się dolegliwości fizyczne. Niepowodzeniem zakończyły się starania o wydanie powieści „Jedyne wyjście” oraz studium społeczno-obyczajowego „Niemyte dusze”. Ma też kłopoty z Izbą Skarbową z powodu niezapłaconych podatków.

Książka dostępna w sprzedaży na www.piw.pl.

cytaty-listy-witkacego-4

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: zestawienia