banner ad

7 matek wybitnych światowych pisarzy

12 czerwca 2014

matki-slawnych-pisarzy
„Dobra matka jest więcej warta niż stu nauczycieli” ? pisał przed laty angielski poeta George Herbert. Postanowiliśmy więc przybliżyć wam matki siedmiu słynnych pisarzy. Ich wpływ na rozwój intelektualny i twórczość własnych dzieci był rozmaity, wszystkie jednak odcisnęły swój ślad w historii literatury, przynosząc na świat nietuzinkowe potomstwo. Informacje na ich temat pochodzą z książki „Matki sławnych ludzi” Ruth Midgley, która ukazała się w maju nakładem wydawnictwa Świat Książki.

1. Cassandra Leigh, matka Jane Austen

matka-austen

Była córką anglikańskiego duchownego, która w wieku dwudziestu pięciu lat poślubiła wielebnego George?a Austena. Z racji tego, że mąż był proboszczem w malutkiej wiosce, to właśnie tam spędzała większość swojego czasu. Życie Cassandry toczyło się wokół gospodarstwa. W ciągu dziesięciu lat urodziła siedmioro dzieci. Doglądała wypieków, procesu warzenia piwa, mleczarni, własnego potomstwa i uczniów z mężowskiej szkółki. Nie należała do osób zadzierających nosa. Nie przejmowała się tym, że goście córek mogą zobaczyć ją łatającą ubrania i bieliznę w salonie widocznym od frontu. Jane Austen nigdy nie była szczególnie blisko z matką, jednak mieszkała przy niej aż do swojej śmierci. W jednym z listów do siostry autorka „Dumy i uprzedzenia” pisała, że rodzicielka z wiekiem zaczęła wykazywać skłonności hipochondryczne. Mimo to przeżyła Jane o całe dziesięć lat, umierając w bardzo podeszłym wieku, jak na ówczesne warunki, osiemdziesięciu ośmiu lat.

2. Elizabeth Barrow, matka Charlesa Dickensa

matka-Dickensa

Matka Charlesa Dickensa uwielbiała wymyślne stroje i kapelusze, miała absurdalne poczucie humoru i potrafiła świetnie parodiować. Optymistyczna natura bardzo się jej przydała, gdy żyjący ponad stan mąż trafił do więzienia za długi, pogrążając ją i piątkę dzieci w ubóstwie. Próbowała nawet ? bezskutecznie ? otworzyć szkołę, chociaż nie miała żadnego doświadczenia w pracy z dziećmi. Aby wspomóc rodzinę finansowo, dwunastoletni Charles musiał zrezygnować z dalszej edukacji i poszedł do pracy w fabryce czernidła. Kiedy jednak sytuacja materialna rodziny się poprawiła, chłopak powrócił do nauki, co nie spodobało się Elizabeth, która nie dostrzegała talentów syna i wolała, aby w domu dalej regularnie pojawiało się kilka marnych szylingów. Pisarz do końca życia nie mógł jej tego wybaczyć, chociaż wspierał ją i ojca finansowo. Będąc dojrzałą kobietą, matka Dickensa wciąż przejawiała młodzieńcze usposobienie, np. zakładała w Boże Narodzenie dziecięcą czapkę na głowę. W ostatnich latach życia cierpiała na uwiąd starczy. Zmarła w wieku siedemdziesięciu trzech lat.

3. Marie-Eléonore de Maillé de Carman, matka Markiza de Sade

matka-de-sade

Matka słynnego libertyna wywodziła się z młodszej gałęzi dynastii rządzącej Francją. Wyszła za starszego o dziesięć lat hrabiego de Sade, który jeździł z misjami dyplomatycznymi po całej Europie. Właśnie kiedy mąż przebywał poza krajem, urodziła mu syna, przyszłego autora „120 dni Sodomy”. Pierwsze lata dorastania malca Marie Eléonore spędziła w pałacu Kondeuszy, zajmując się dzieckiem i pomagając jednocześnie w wychowaniu młodego, osieroconego księcia Ludwika. Liczyła, że znajomość z nim może się w przyszłości przydać jej synowi. Niestety mały markiz de Sade wciąż kłócił się z księciem i atakował go, toteż trzeba było ich rozdzielać siłą. To był jednak dopiero początek problemów, jakie zaczął sprawiać matce. Zanim osiągnął wiek chrystusowy, zdążył kilka razy trafić za kratki za przestępstwa seksualne. Za ostatnim razem nie pomogło mu nawet wstawiennictwo rodzicielki u króla. Po ucieczce z więzienia nigdy już jej nie zobaczył. U schyłku życia Marie Eléonore mieszkała w klasztorze karmelitanek w Paryżu. W 1777 de Sade dowiedział się, że matka jest umierająca. Wyruszył w długą i niebezpieczną podróż, aby jeszcze raz ją zobaczyć, ale przybył na miejsce po jej śmierci. Wydany władzom przez znienawidzoną teściową ponownie trafił do więzienia. Tym sposobem śmierć matki przyczyniła się do jego sławy, ponieważ odsiadując tenże wyrok, zaczął pisać w tajemnicy swoje książki.

4. Mary Arden, matka Williama Szekspira

matka-szekspira

Była najmłodszą z ośmiu córek Roberta Ardena, zamożnego właściciela bogato umeblowanego dworu w Wilmcore (na zdjęciu), a także gospodarstw i domów w położonej niedaleko wsi. Jedno z gospodarstw ojciec wydzierżawił farmerowi Richardowi Szekspirowi. To z jego synem, Johnem, wzięła później ślub i urodziła mu ośmioro dzieci, w tym, jako trzeciego, chłopca imieniem William. Badacze literatury wiedzę na temat matki brytyjskiego barda czerpią głównie z dokumentów urzędowych, a z nich wynika, że po śmierci ojca została ona wykonawcą jego testamentu (i spadkobierczynią części nieruchomości). Pierwsze lata po ślubie upłynęły jej w dobrobycie, ale potem majątek zaczął topnieć. Mąż Mary wciąż się z kimś procesował albo sam był pozywany. Przegrał m.in. sprawę dotyczącą hipoteki z własnym szwagrem. W ostatnich latach życia udało jej się najprawdopodobniej odzyskać pozycję majątkową. Przypuszcza się, że mógł mieć w tym udział syn, wówczas już odnoszący spore sukcesy autor sztuk i aktor. Mary zmarła w 1608 roku w wieku około siedemdziesięciu lat.

5. Maria Nikołajewna Wołkońska, matka Lwa Tołstoja

matka-tolstoja

Księżna Maria Nikołajewna była jedynym dzieckiem i oczkiem w głowie księcia Mikołaja Siergiejowicza Wołkońskiego. Wychowywał ją sam, ponieważ matka dziewczynki umarła, gdy ta miała dwa latka. Maria nie wyróżniała się ani talentami, ani urodą, jednak dzięki ojcu zdobyła bardzo dobre wykształcenie. Kiedy jej narzeczony zmarł na tyfus, zdecydowała się pozostać przy ojcu i się nim opiekować. Po jego śmierci była trzydziestojednoletnią, bardzo bogatą i żyjącą nieco w odosobnieniu panną. Przyjaciele poradzili jej przeprowadzić się do Moskwy i znaleźli kandydata na męża, hrabiego Mikołaja Iljicza Tołstoja, który był od niej o pięć lat młodszy i miał odziedziczone w spadku po ojcu znaczne długi. Zawarli małżeństwo z rozsądku ? on potrzebował bogatej żony, która wyciągnęłaby go z finansowych tarapatów, ona chciała mieć męża. Szybko jednak rozkwitła między nimi miłość. Maria zwracała się często w listach do męża słowami „Słodki przyjacielu”, o swoich uczuciach do niego pisała również w licznych wierszach. Maria Nikołajewna urodziła łącznie piątkę dzieci, wszystkie przyszły na świat na czarnej skórzanej kanapie w wielkim domu na Jasnej Polanie, gdzie mebel stoi do dziś. Krótko po ostatnim porodzie stan kobiety zaczął się pogarszać. Kiedy zmarła, jej synek, Lew Tołstoj, nie miał jeszcze dwóch lat. Widząc konającą matkę, płakał tak bardzo, że trzeba go było zabrać z pokoju.

6. Marie Marguerite Daumard, matka Voltaire?a

matka-voltairea

Córka wysokiego urzędnika parlamentu paryskiego wywodzącego się z rodu starej szlachty rycerskiej. Jej małżeństwo z przyszłym radcą królewskim i wysokim urzędnikiem podatkowym, François Arouetem, było mezaliansem. Para różniła się nie tylko pochodzeniem (mężczyzna nie miał arystokratycznych przodków), ale także charakterami. Marie Marguerite była żywą i towarzyską osobą, a François ? wybuchowym ponurakiem, do którego Voltaire nigdy się nie przyznawał i miał go raz nazwać „człowiekiem bardzo pospolitym”. Przez całe życie Marie nie miała kłopotów finansowych. Wiedziała również, jak wykorzystać swoje arystokratyczne znajomości, aby podnieść status swoich bliskich. Na rodziców chrzestnych dzieci wybierała książąt i duchownych. Informacji na jej temat próżno szukać w bogatym dorobku Voltaire?a. Autor „Kandyda” uznawał, że nie ma „nic bardziej bezbarwnego niż szczegóły z dzieciństwa”.

7. Jane Elgee, matka Oscara Wilde?a

matka-wildea

W wieku kilkunastu lat była już znaną poetką i działaczką polityczną wspierającą niepodległościowy ruch Młoda Irlandia. Będąc dwudziestopięciolatką wyszła za mąż za starszego od niej o jedenaście lat okulistę i laryngologa Williama Wilde?a, który posiadał tytuł szlachecki i wsławił się budową własnego szpitala w Dublinie. Urodziła mu trójkę potomstwa, z czego dzieciństwo przeżyło tylko dwoje, w tym Oscar. Sąsiadka uważała państwa Wilde za dość osobliwych ludzi, którzy nie nadawali się do wychowywania chłopców. Mąż był krzepki i kochliwy, żona ponoć też do aniołków nie należała. Pani Wilde marzyło się, aby jej salon był sławny na cały kraj. W dzień okiennice były w nim zamknięte, paliły się jedynie nastrojowe świece, a matka pisarza leżała na kanapie w głęboko wydekoltowanej sukni wieczorowej i przyjmowała wcześniej umówionych gości, cytując przy tej okazji często własne wiersze. Goście wychodzili ponoć zawsze zachwyceni. Po śmierci męża otrzymywała od Państwa pensje za swoje zasługi dla literatury. Z naszej perspektywy jednak największą zasługą był z pewnością sam Oscar, z którym utrzymywała bliskie relacje, nie bacząc na skandale, jakie wywoływał. Zmarła, kiedy syn przebywał w więzieniu w Reading. „Ja, ongiś król języka, nie mam słów by wypowiedzieć ból i poczucie straty” ? pisał.

matki-slawnych-ludziW książce „Matki sławnych ludzi” znajdziecie również opowieści o matkach polityków, duchownych, bezwzględnych gangsterów, przedstawicieli świata rozrywki i artystów, królów i królowych, naukowców, sportowców, świętych i grzeszników. Niektóre z nich same okazały się znaczącymi osobowościami. Nie wszystkie doczekały triumfu swoich dzieci, ale bywało, że nie tylko cieszyły się ich sukcesami, ale też bezpośrednio się do nich przyczyniały. Czasem z kolei okazywały się przeszkodą, a nie pomocą w drodze na szczyty. „Matki sławnych ludzi” to kompendium bogato ilustrowane archiwalnymi zdjęciami i zgodnie z zamiarem autorki Ruth Midgley wolne od wszelkich opinii mogących zniekształcić prawdę. Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Świat Książki.

Zebrał i opracował: Artur Maszota

Tematy: , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: zestawienia