banner ad

Owocowy superbohater w trykocie

26 maja 2012

Nicolas De Crécy „Super Pan Owoc”, Wyd. Timof i cisi wspólnicy
Ocena: 7,5 / 10

Kultura owocowa wkracza coraz odważniej pod strzechy. Już nie tylko najbardziej zdeklarowane miłośniczki zdrowego odżywiania, ale i każde nieamerykańskie dziecko wie, że aby mieć super moce trzeba zajadać owoce. Owym naturalnym dostarczycielom fruktozy hołd przyprawiony sporą dawką ironii złożył w swoim komiksie Francuz Nicolas de Crécy.

Główny bohater „Super Pana Owoca”, poczciwy dziennikarz o nazwisku Klark Kęt, sumiennie „uzupełnia” witaminy i węglowodany w organizmie przy pomocy wszelkiej maści wyrobów cukierniczych. Ma to oczywiście niebagatelny wpływ na jego gabaryty, kondycję fizyczną i karierę zawodową ? z działu reportaży zostaje z hukiem zdegradowany do pisania nekrologów. Sponiewierany przez wszystkich Klark poprzysięga w świetle księżyca przejść na surową dietę owocową i czym prędzej odbudować nadwątlone zaufanie u szefa. Podejmuje się przeprowadzenia śledztwa w sprawie zniknięcia właściciela największej korporacji warzywno-owocowej w kraju, w czym niezwykle pomocny okaże się pewien tajemniczy sprzedawca z okolicznego warzywniaka. Ten dziwny, nie do końca realny jegomość, przyodziany w samiuteńkie gatki i elegancką muszkę, ofiarowuje naszemu dziennikarzowi szczególną pomarańczę, zapewniającą nadludzkie wręcz moce. Po konsumpcji Klark Kęt przemienia się w pączusiowatego bohatera w trykocie, Super Pana Owoca, który w przypływie energii zdoła unieść nieco swe cielsko nad ziemię i polecieć za tropem zagadki, a przy okazji uratować ziemskie warzywa oraz owoce przed zagładą.

Tym niecodziennym, ponad 300-stronicowym komiksem, Nicolas de Crécy, niczym wytrawny działkowiec, zabiera nas w surrealistyczną podróż po ogródkach uprawnych całego świata. Absurdalny humor i specyficzna, ciepła dobroduszność przeplata się tutaj z kąśliwą, acz niepozbawioną czułości ironią. De Crécy kpi nie tylko z amerykańskiego mitu superbohatera, wszechobecnego kultu ciała, ale również modnej ostatnimi czasy, prozdrowotnej kampanii medialnej. Namawiani przez „telewizyjnych specjalistów” zamieniamy fastfoodowe korporacje na te nieco bardziej „zielone”, w których owoc sprowadzany jest często do pozycji efektywnego, acz jednak niezbyt zdrowego produktu, naszpikowanego wszelkimi możliwymi pestycydami.

Czy to znaczy, że de Crécy przestrzega nas przed zieleniną i owocami? Wprost przeciwnie! Wraz ze swoim zaokrąglonym bohaterem próbuje po prostu przekonać do bardziej zrównoważonego podejścia. Żeby poznać życia smaczek ? zjedz i stek, i ciastko, i kabaczek.

Artur Maszota

Gdzie kupić:
Kup komiks w księgarni Selkar
Kup komiks w księgarni Lideria

Tagi: , , , , ,

Kategoria: recenzje