banner ad

Stanisław Lem zostanie uhonorowany w kosmosie przez członka misji SpaceX Crew Dragon

26 kwietnia 2021

Astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej, członek misji kapsuły SpaceX Crew Dragon, która w piątek poleciała w kosmos, uhonoruje w przestrzeni pozaziemskiej Stanisława Lema w stulecie jego urodzin

Informację o planach upamiętnienia polskiego twórcy science fiction przekazała w piątek Polska Fundacja Fantastyki Naukowej.

„Stanisław Lem zostanie uhonorowany w kosmosie prawdopodobnie w jesieni, pod koniec misji. Ale w jaki dokładnie sposób – to pozostaje tajemnicą, a przygotowania trwają. Film i zdjęcia z wydarzenia zostaną opublikowane” – powiedział PAP Szymon Kloska z Krakowskiego Biura Festiwalowego, które wspólnie z Polską Fundacją Fantastyki Naukowej nawiązało współpracę z Europejską Agencją Kosmiczną.

Załoga rozpoczętej w piątek na Florydzie misji kapsuły SpaceX Crew Dragon na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS-International Space Station) liczy czterech uczestników. Jednym z nich jest francuski astronauta Thomas Pesquet (specjalista misji) – i to on, zgodnie z zapowiedziami, uhonoruje Stanisława Lema.

Pesquet jest astronautą Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), pozostali trzej uczestnicy pracują dla amerykańskiej agencji NASA: Shane Kombrough (dowódca misji), Megan McArthur (pilot) i Akihiko Hoshide (specjalista misji). Ich badania mają się przyczynić do lepszego poznania wszechświata.

Ponadpółroczna misja kosmiczna SpaceX Crew Dragon rozpoczęła się w piątek. Start był transmitowany na stronie internetowej i kanale YouTube NASA. To druga misja kapsuły SpaceX Crew Dragon. Pierwsza odbyła się rok temu.

A jak Lem wyobrażał sobie podróże kosmiczne ponad pół wieku temu? Podpowiedzi udzielają „Opowieści o pilocie Pirxie”. „Kiedy już pilot ułożył się na fotelu, miał po obu bokach cztery rękojeści główne reaktora i sterowniczych dysz odchylających, trzy awaryjne, sześć dźwigni małego pilotażu, pokrętła rozruchu i biegu jałowego oraz regulator mocy, ciągu, przedmuchu dysz, a nad samą podłogą – wielkie szprychowe kółko aparatury klimatyzacyjnej, tlenowej, rączkę instalacji przeciwpożarowej, wyrzutni reaktora (gdyby rozpoczęła się w nim reakcja łańcuchowa nie kontrolowana), linkę z pętlą, przymocowaną do wierzchu szafki z termosami i jedzeniem, pod stopami zaś – wymoszczone miękko i opatrzone strzemiennymi pętlicami pedały hamownic i bezpiecznik wyrzutowy, którego naciśnięcie (pierwej trzeba było nogą rozbić jego kołpak i pchnąć go do przodu) wyrzucało pęcherz razem z fotelem i pilotem oraz wylatującymi za nim strunami spadochronu pierścienno–wstęgowego” – czytamy w książce.

[am]
źródło: naukawpolsce.pap.pl

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: newsy