banner ad

Pawlikowska-Jasnorzewska, Valéry, Desnos, Salten i inni od 1 stycznia w domenie publicznej!

1 stycznia 2016

domena-publiczna-2016
Co roku 1 stycznia otwierany jest dostęp do utworów, materiałów edukacyjnych i dzieł twórców, które przestały podlegać restrykcjom majątkowych praw autorskich. Od 2016 roku można swobodnie korzystać z twórczości takich znamienitych autorów, jak Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tytus Czyżewski, Paul Valéry, Felix Salten czy Robert Desnos. Listę wszystkich najciekawszych literatów znajdziecie poniżej.

Do domeny publicznej należą materiały pozbawione ograniczeń wynikających z istnienia autorskich praw majątkowych. Oznacza to, że można je swobodnie kopiować i rozpowszechniać, a także wykorzystywać do tworzenia adaptacji i twórczego przetwarzania przez nauczycieli, artystów, grafików czy filmowców, także w celach komercyjnych. Należy jednak pamiętać, że każde wykorzystanie musi szanować prawa osobiste twórców: nie możemy na przykład przypisywać sobie autorstwa dzieł z domeny publicznej.

Zgodnie z polskim prawem majątkowe prawa autorskie wygasają 70 lat po śmierci twórcy, czyli 1 stycznia do domeny publicznej weszły powieści, opowiadania, wiersze, dzieła malarskie i muzyczne czy fotografie osób zmarłych w 1945 roku. Można je publikować online w bibliotekach cyfrowych, przedrukowywać w prasie i książkach, przetwarzać w programach graficznych, swobodnie wykorzystywać jako materiały dydaktyczne.

Jeśli chodzi o literaturę, do najważniejszych autorów, których twórczość przeszła w tym roku do domeny publicznej, należy z pewnością Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Już w styczniu Wolne Lektury udostępnią na swojej stronie wybór 96 wierszy zmarłej w Manchesterze poetki. Innymi istotnymi polskimi twórcami, których dorobkiem możemy teraz cieszyć się bez ograniczeń, są Tytus Czyżewski, malarz i poeta, początkowo związany z futurystami, później ukierunkowujący swoje zainteresowania na folklor i ludowość, oraz Józef Szczepański, żołnierz batalionu „Parasol” i poeta powstańczy.

Bogato prezentuje się lista twórców obcojęzycznych. Od 1 stycznia możemy korzystać z wolnego dostępu do wierszy i prozy jednego z najważniejszych francuskich surrealistów, Roberta Desnosa. Inny jego znamienity krajan, który przeszedł do domeny publicznej, to szanowany przez Gide?a i Einsteina poeta, eseista i filozof Paul Valéry, będący za życia dwunastokrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.

Niewątpliwie dużym rarytasem dla wielbicieli Oscara Wilde?a będzie informacja, że wygasły również autorskie prawa majątkowe do spuścizny lorda Alfreda Douglasa, przyjaciela i kochanka twórcy „Portretu Doriana Graya”. Słynny „Bosie” pozostawił po sobie nie tylko liczne tomy poetyckie, ale też np. dwie książki wspomnieniowe o swoich relacjach z Oscarem Wildem (z czego jedna powstała przy znacznym współudziale ghostwritera).

Nie wszyscy, którzy mieli okazję obejrzeć klasyczną bajkę Disneya zatytułowaną „Bambi”, wiedzą, że nakręcono ją w oparciu o powieść austriackiego pisarza żydowskiego pochodzenia, Felixa Saltena (prawa do ekranizacji kosztowały Amerykanów 1000 dolarów). Jeszcze mniej osób wie, że książka doczekała się kontynuacji opowiadającej o losach dzieci dzielnego jelonka. Polski przekład książki „Bambi. Opowieść leśna” ostatni raz wznowiono przed blisko trzydziestu laty. Być może fakt, że dzieła autora znalazły się w domenie publicznej, zachęci oficyny do kolejnego wydania powieści.

Wydawcy szeroko pojętej fantastyki powinni zwrócić szczególną uwagę na twórczość angielskiego pisarza E. R. Eddisona, którego powieści z nurtu high fantasy wychwalali pod niebiosa J. R. R. Tolkien, C. S. Lewis, Ursula K. Le Guin, Robert Silverberg i Clive Barker. Na publikację po polsku czekają również książki Davida Lindsaya, niedocenianego za życia, a obecnie uważanego za jednego z najważniejszych szkockich fantastów XX-wiecznych.

Do domeny publicznej w 2016 roku przeszły też dokonania amerykańskiego pisarza Theodore’a Dreisera, rozsławionego powieścią „Tragedia Amerykańska”; przedstawiciela wczesnego ekspresjonizmu i przyjaciela Kafki, Franza Werfela; niemieckiej poetki narodowości żydowskiej Elsy Lasker-Schüler; czeskiego malarza, pisarza i poety Josefa Čapka (brata Karla) oraz rosyjskiej pisarki i poetki Zinaidy Gippius.

Jak zauważa radca prawny, dr Krzysztof Siewicz, członek zespołu Platformy Otwartej Nauki, „wydawałoby się, że wygasanie praw 70 lat od śmierci twórcy to bardzo prosta zasada pozwalająca bez wątpliwości ustalić, czy dany utwór jest w domenie publicznej. Tymczasem owe 70 lat nie zawsze liczy się od śmierci twórcy, nie zawsze wiadomo, kto jest twórcą i czy na pewno mamy do czynienia z oryginałem, czy też z jego współczesnym opracowaniem. Kilka lat temu wprowadzono poza tym dodatkowe prawa dla wydawców dzieł z domeny publicznej, które powodują, że dzieła te mogą być w pewnym sensie ponownie zawłaszczone. To wszystko sprawia, że korzystanie z domeny publicznej czasami przypomina żeglowanie po morzu koralowym? nigdy nie wiadomo, co czyha pod powierzchnią spokojnej wody”.

Przykładem takich działań jest „Dziennik” Anne Frank, który zgodnie z zasadą powinien znajdować się w domenie publicznej od 1 stycznia (młodziutka autorka zmarła w lutym 1945 roku). Szwajcarska fundacja, która jest właścicielem praw do tej bestsellerowej książki, wpadła jednak na pomysł, jak opóźnić utratę majątkowych praw autorskich o 35 lat. Twierdzi, że współautorem tekstu jest ojciec dziewczyny, Otto Frank. Ten zaś zmarł w 1980 roku, przez co fundacja będzie czerpać przychody z tantiem aż do 2050 roku.

Podtrzymując coroczną tradycję, Koalicja Otwartej Edukacji zamierza zorganizować kolejne obchody Dnia Domeny Publicznej. W tym roku uroczystości zaplanowano na 29 stycznia w Warszawie.

Więcej informacji o domenie publicznej oraz planowanym wydarzeniu szukajcie na stronie: http://domenapubliczna.org/.

[am]

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: newsy