banner ad

Partnerka pisarza Toma Sharpe’a pochowała nielegalnie jego prochy?

29 stycznia 2016

prochy-toma-sharpea-1
To, co dzieje się w ostatnich miesiącach z prochami Toma Sharpe’a, mogłoby stanowić tło niejednej z jego satyrycznych powieści. Czyżby partnerka pisarza zakopała nielegalnie jego szczątki wraz z butelką whiskey, paczką kubańskich cygar i wiecznym piórem na anglikańskim cmentarzu?

Brytyjski pisarz Tom Sharpe, znany polskim czytelnikom głównie z arcyzabawnych powieści o Henrym Wilcie, zdemoralizowanym nauczycielu akademickim, zmarł 6 czerwca 2013 roku w Hiszpanii, gdzie mieszkał od jakiegoś czasu. Pogrzeb odbył się trzy dni później. Uczestniczyła w nim zarówno ówczesna partnerka pisarza, Montserrat Verdaguer Clavera, jak i jego żona, Nancy Sharpe. Po kremacji obie panie podzieliły prochy między siebie. Większość wzięła ze sobą żona, ale część pozostała w Hiszpanii u partnerki pisarza.

Jeszcze w tym samym roku Montserrat Verdaguer Clavera znalazła dokumenty, w których pisarz wyraził chęć spoczęcia na cmentarzu w Thokrington, gdzie jego ojciec George Sharpe był pastorem i gdzie został pochowany. Partnerka pisarza uznała więc, że trzeba spełnić jego wolę. W czerwcu 2014 roku wzięła znajdujące się w jej posiadaniu prochy pisarza i ruszyła w drogę z Costa Brava do Thokrington. Gdy przybyła na miejsce, własnoręcznie wykopała dół, zaimprowizowała posługę duszpasterską i zakopała prochy, a wraz z nimi zdjęcie młodego pisarza z ojcem, butelkę jego ulubionej whisky Famous Grouse, kubańskie cygara, dwie świeczki oraz ulubione pióro. Całość została udokumentowana na taśmie przez hiszpańską ekipę filmową.

Gdy w mediach pojawiła się informacja o nielegalnej ceremonii, przedstawiciele diecezji w Newcastle stwierdzili, że pochówek odbył się wbrew jakimkolwiek zasadom i tradycjom dotyczącym pogrzebów na cmentarzach. Wdowa po pisarzu, Nancy Sharpe, wyraziła zdumienie całym zajściem, aczkolwiek przyznała, że wie, iż Tom chciał być pochowany w Thokrington. Z kolei sprawczyni zamieszania zapewnia, że urna, którą zakopała na anglikańskim cmentarzu, była pusta, a sama ceremonia została przeprowadzona specjalnie dla ekipy filmowej.

Przedstawiciele diecezji w Newcastle zlecili pastorowi kościoła w Thokrington, Michaelowi Slade?owi, aby wykopał zawartość grobu. W listopadzie 2015 roku dokonano ekshumacji. Zwołano też sąd konsystorski. Pastor Slade jest pewien, że pośród rzeczy, które wykopał, znajdują się ludzkie prochy. Kanclerz diecezji w Newcasstle wyraził jednak gotów zaakceptować zapewnienia partnerki pisarza pod jednym warunkiem: kobieta uiści karę w wysokości 1 320 funtów. Wtedy będzie mogła odebrać przedmioty wykopane przez pastora, a wśród nich prochy pisarza, czy cokolwiek innego to jest.

[aw]
źródło: The Telegraph, Chronicle Live

Tagi: , ,

Kategoria: newsy