banner ad

Nigeryjki walczą z radykalnym islamem, czytając romanse

25 sierpnia 2016

nigeryjki-czytaja-romanse-1
W nigeryjskim mieści Kano na straganach pośród warzyw, tkanin i innych wiktuałów znaleźć można coraz częściej romanse. Popularność tego typu literatury stanowi wyraz buntu autorek i ich czytelniczek przeciwko konserwatywnym muzułmańskim tradycjom.

W północnej Nigerii, gdzie leży miasto Kano, tylko jedna na pięć dziewcząt kończy szkołę. Większość przerywa naukę w wieku 13-14 lat, by wyjść za mąż. Znany jest przypadek 13-letniej dziewczynki zmuszonej do poślubienia 38-latka. Aby uwolnić się od mężczyzny, otruła go i zabiła. Skazano ją na karę śmierci. Została uwolniona dzięki prawnikowi z organizacji broniącej praw człowieka, jednak rodzina nie przyjęła jej z powrotem, bowiem musiałaby oddać posag, jaki uzyskała, godząc się na ślub. To właśnie w tym regionie w 2002 roku powstała zmilitaryzowana muzułmańska organizacja ekstremistyczna Boko Haram propagująca dosłowną interpretację Koranu. Według niej „zachodni system edukacji jest grzeszny”.

W odpowiedzi na zaistniałą sytuację młode Nigeryjki coraz chętniej sięgają po romanse pisane w języku hausa. To nie tylko rozrywka, ale cały ruch literacki walczący z radykalizmem i ograniczaniem praw kobiet. „Piszemy, by edukować ludzi, by być popularnymi, by wpłynąć na życie innych, by dotknąć spraw ważnych dla naszego społeczeństwa” ? powiedziała bardzo popularna wśród nigeryjskich czytelniczek pisarka Hadiza Nuhu Gudaji.

Pisarka Hadiza Nuhu Gudaji.

Pisarka Hadiza Nuhu Gudaji.

Autorka sama jest nowoczesna jak na Nigerię. Posiada iPada i smartfon, choć pisać woli odręcznie, leżąc na brzuchu na swoim łóżku. Swoje powieści wydaje we własnym zakresie i sprzedaje w lokalnych księgarniach lub na targu w Kano. Czasem książki publikują księgarze lub wydawcy. Dzięki zdobytej popularności jest zapraszana do programów radiowych, gdzie udziela porad i nakłania ludzi do odchodzenia od niektórych tradycyjnych obyczajów. Tak było chociażby wtedy, gdy udało jej się namówić ojca pewnej 15-latki, by nie wydawał jej za mąż i pozwolił kontynuować naukę.

Powieści zwane przez tamtejszych mieszkańców „littattafan soyayya”, co oznacza literaturę miłosną, literaturę z targu Kano albo współczesną literaturę hausa, to tanie broszury z gwiazdami Nollywood lub Bollywood na okładce. Sięgają po nie młode dziewczyny, które często to dla tych właśnie historii uczą się czytać. O popularności romansów świadczy m.in. to, że kupowane są również na wsiach, do których książki dostarczają jeżdżący na motocyklach domokrążcy. Romanse czytane są też codziennie w dwudziestu stacjach radiowych, dzięki czemu docierają również do analfabetów.

Produkcja książek w Kano (Nigeria).

Produkcja książek w Kano (Nigeria).

Oczywiście literatura ta znajduje w Nigerii licznych krytyków, którzy uważają, że powieści namawiają dziewczyny do buntu oraz wywołują u nich nierealne oczekiwania. Na dodatek są niezgodne z nauką Koranu, bowiem dla Boko Haram romanse to kolejny zły wpływ z Zachodu. W 2014 roku podczas ataku na meczet Kano członkowie tej organizacji oślepili na jedno oko i siedmiokrotnie postrzelili 16-letniego syna Gudaji. Jedna pisarka została pobita, a inna, która wydała książkę o prawach kobiet w polityce, została zgwałcona w swoim domu przez grupę młodych mężczyzn. Gudaji sama wciąż trzyma się pewnych tradycji. Choć jest szczęśliwie zamężna, wciąż musi pytać o zgodę męża, gdy chce wpuścić do domu mężczyzn-dziennikarzy. Kropla jednak drąży skałę mimo czujnego oka cenzury.

[aw]
źródło: The Skanner

Tematy: , , ,

Kategoria: newsy