banner ad

Emma Cline oczyszczona z zarzutu o plagiat

5 lipca 2018


„Jestem niezmiernie zadowolona” ? oświadczyła Emma Cline po tym, jak sąd odrzucił pozew jej byłego chłopaka, Chaza Reetza-Laioli, który twierdził, że powieść „Dziewczyny” jest plagiatem jego pracy.

Emma Cline w wieku 25 lat zawarła z wydawnictwem Random House kontrakt na trzy książki opiewający na kwotę 2 milionów dolarów. Pierwsza z nich nosiła tytuł „Dziewczyny”. Była to powieść o dojrzewaniu zainspirowana historią rodziny Mansona i zabójstwem Sharon Tate. Książka ukazała się w 2016 roku i podbiła listy bestsellerów. Rok później były chłopak pisarki oskarżył ją o bezprawne wykorzystanie jego pomysłów. Chaz Reetza-Laiolo twierdził, że Emma Cline sprzedała mu swój komputer z zainstalowanym oprogramowaniem szpiegującym, dzięki czemu przez lata obsesyjnie inwigilowała jego korespondencję e-mailową oraz miała dostęp do scenariuszy, które wówczas pisał. I właśnie z tych skryptów rzekomo czerpała motywy do scen w swojej debiutanckiej powieści.

David Boies, prawnik Chaza (ten sam, który reprezentuje Harveya Weinsteina), napisał w pozwie, że Emma Cline splagiatowała twórczość swojego byłego chłopaka. Wśród załączonych dowodów znalazły się treści dotyczące jej życia seksualnego, w tym fragmenty rozmów internetowych, które miały zdyskredytować pisarkę. 28 czerwca sędzia William Orrick odrzucił pozew, stwierdzając, że dzieła będące przedmiotem sporu mają „mało obiektywnych podobieństw i żadnych merytorycznych”. Reetz-Laiolo może odwołać się w ciągu 30 dni, jeśli chce oskarżyć Cline o pośrednie splagiatowanie. Jednocześnie sędzia odrzucił pozew, jaki pisarka złożyła przeciwko byłemu chłopakowi, w którym oskarżyła go o przemoc domową.

Po ogłoszeniu wyroku Emma Cline napisała w e-mailu do redakcji „The Cut”, że jest „niezmiernie zadowolona” z wyroku. „Jestem bardzo wdzięczna za wsparcie, które otrzymałam od społeczności pisarzy. Wyjątkowo bolesne było wywlekanie tego sporu na światło dzienne. Cieszę się, że nie skapitulowałam. Moja książka jest i zawsze była moją własnością” ? dodała.

To jednak nie koniec sporu. Chaz Reetz-Laiolo wraz ze swoją byłą dziewczyną, Kristin Keisel, oraz byłą współlokatorką, Kari Bernard, oskarżają Cline o wykorzystanie oprogramowania szpiegującego, aby uzyskać dostęp do ich osobistych danych. Pisarka przyznaje, że faktycznie zainstalowała tego rodzaju program w komputerze, który sprzedała Chazowi, ale zrobiła to tylko po to, by śledzić jego poczynania w celu chronienia samej siebie. Sprawa pozostaje w toku.

Powieść „Dziewczyny” ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Sonia Draga:

[aw]
źródło: The Cut

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy