banner ad

Arthur Conan Doyle – z dziennika młodego wielorybnika

7 sierpnia 2012


Biblioteka Brytyjska zapowiedziała wydanie dziennika Arthura Conana Doyle’a, który przyszły pisarz prowadził podczas służby na statku wielorybniczym. Jest to najwcześniejsza znana długa forma literacka twórcy Sherlocka Holmesa.

4 kwietnia 1880 roku, niedziela. W jednej z kabin arktycznego statku wielorybniczego Hope młody mężczyzna zapisuje w swoim dzienniku: „Dziś trzy razy wpadłem do Oceanu Arktycznego, ale na szczęście ktoś zawsze był blisko, żeby mnie wyciągnąć. Niebezpieczeństwo wpadnięcia do wody przy tak ogromnych falach, jak teraz, leży w tym, że możesz zostać przecięty wpół przez dwie płynące na ciebie bryły lodu, jeśli cię ścisną. Miałem na sobie kilka warstw stroju, ale i tak rozłożyło mnie wieczorem, gdy moje ubrania suszyły się w maszynowni? po dzisiejszym skórowaniu fok odszedłem z dwoma tylnymi płetwami w dłoni, zostawiając moje rękawiczki na lodzie”.

Młodym człowiekiem jest przyszły autor opowiadań o najsłynniejszym detektywie wszech czasów – Arthur Conan Doyle. Będąc wówczas dwudziestoletnim studentem medycyny, żeby przyłączyć się do wyprawy jako lekarz pokładowy, musiał wręcz uciec z edynburskiego uniwersytetu. Dla przygody na statku wielorybniczym zarwał prawie cały rok nauki.

Lektura zapisków, które prowadził podczas trwania wyprawy, może okazać się fascynująca, ale i przeznaczona dla ludzi o mocnych nerwach. Dziennik zawiera między innymi szczegółowe opisy praktyk łowieckich (w tym polowania na foki), które dziś potraktowalibyśmy jako brutalne i nieludzkie. Dzień przed wpisem o trzykrotnym wpadnięciu do lodowatej arktycznej wody Doyle opisał polowanie, a właściwie masakrę fok w następujący sposób: „To krwawa robota roztrzaskiwanie mózgów tych żałosnych małych biedaków, gdy patrzą na ciebie tymi swoimi wielkimi ciemnymi oczami. Wkrótce podnieśliśmy łodzie i zaczęliśmy pakowanie, to znaczy wszyscy wyskoczyli za burtę i skakali od unoszącego się na wodzie kawałka [lodu – przyp. red.] do następnego, zabijając wszystko w zasięgu wzroku, podczas gdy statek płynął za nimi i zbierał skóry. Miałem ambicję przyłączyć się, ale po przeskoczeniu przez burtę wpadłem między dwa kawałki lodu i zostałem wyciągnięty z powrotem bosakiem”.

Obowiązki lekarza na wielorybniku ograniczały się głównie do opatrywania ran po upadkach, ale zdarzały się także traumatyczne doświadczenia. Najstarszy członek załogi zmarł na rękach młodego Arthura na zapalenie otrzewnej. „Biedny starzec” – zanotował Doyle po śmierci marynarza. „Wszyscy byli dla niego bardzo mili podczas choroby, a i ja z pewnością zrobiłem wszystko, co w mojej mocy. Sporządziłem listę jego objawów wieczorem. Dość malownicza scena z ciałem, latarniami i dzikimi twarzami dookoła”.

Podczas wyprawy przyszły pisarz stał się mężczyzną. I to dosłownie, bo 22 maja ukończył 21 lat. Mimo to nie mógł liczyć na tort ani wielką celebrę. „Dziś osiągnąłem dojrzałość” – czytamy w dzienniku. „Dość zabawne miejsce, żeby to zrobić, bo znajdujemy się zaledwie sto mil od Bieguna Północnego. Miałem raczej smętny wieczór, jako że byłem niedysponowany z tego czy innego powodu. Kapitan był niezwykle miły i zmusił mnie do przyjęcia dwóch potężnych musztardowych emetyków [środków na wymioty – przyp.red.], które sprawiły, że poczułem się jakbym połknął Wezuwiusza, ale dobrze mi zrobiły”.

Po powrocie z wyprawy Doyle ukończył studia medyczne (w 1881 roku), a niedługo po egzaminach zaciągnął się jako chirurg na pokład SS Mayumba, na którym odbył podróż ku zachodniemu wybrzeżu Afryki. Niecałe sześć lat później drukiem ukazało się „Studium w szkarłacie”.

Skrzętne zapiski Doyle?a ze służby na statku wielorybniczym, ozdobione rysunkami autora, ukażą się we wrześniu pt. „Dangerous Work: Diary of an Arctic Adventure” (z ang. „Niebezpieczna praca: Pamiętnik z arktycznej przygody”). Wydany nakładem Biblioteki Brytyjskiej dziennik będzie zawierać pełne faksymile z transkrypcją.

Na zdjęciu załączonym do newsa (kliknij, żeby powiększyć) dwie przykładowe strony z dziennika wraz z rysunkiem autorstwa Arthura Conana Doyle?a.

[ks]
fot. Conan Doyle Estate Ltd.

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy