banner ad

Algierski pisarz Kamel Daoud walczy z fatwą

7 stycznia 2015

daoud-walczy-z-fatwa
Kamel Daoud, którego debiutancka powieść „Sprawa Meursaulta” zbiera świetne recenzje i odnosi sukcesy na arenie międzynarodowej, stał się obiektem ataku radykalnego imama z Algierii, który nawołuje do skazania pisarza na publiczną egzekucję.

Powieść „Sprawa Meursaulta” znalazła się w 2014 roku na krótkiej liście kandydatów do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej, Nagrody Goncourtów. Opowiada wydarzenia, jakie znamy z „Obcego” Alberta Camusa, ale z algierskiej perspektywy. Autor oddaje głos bezimiennemu Arabowi, ofierze morderstwa popełnionego przez Meursaulta.

Groźby ze strony Abdelfataha Hamadache Ziraouiego pojawiły się w grudniu minionego roku. Bezpośrednią przyczyną miały być wypowiedzi pisarza dla francuskiej telewizji nawołujące do refleksji nad islamem, do „rozwiązania kwestii Boga” w świecie arabskim, by móc się rozwijać i „uczestniczyć w świecie”. Ziraoui jest radykalnym islamskim kaznodzieją z Algierii, przywódcą nieuznawanej oficjalnie grupy salafickiej Front Islamskiego Przebudzenia, przeciwnej m.in. sprzedaży alkoholu i chodzeniu w strojach kąpielowych po plaży. Uznał on pisarza za „wroga religii” i wezwał państwo algierskie do skazania go na publiczną egzekucję za „wojnę prowadzoną przeciwko Allahowi, Koranowi i świętym wartościom islamu”.

Cała sytuacja wywołała w Algierii spore kontrowersje. Daoud złożył skargę na imama, ale ten zareagował obroną: „Nie powiedziałem, że mam zamiar go zabić, nie wzywałem też muzułmanów do zrobienia tego”. Algierski minister ds. religijnych potępił publicznie groźby imama, jednocześnie jednak upomniał Kamela Daoudiego za „bycie wykorzystywanym przez lobby syjonistyczne wrogie wobec islamu i Algierii”. Pisarz, od lat krytykujący algierskie władze, uważa jednak, że za działaniami imama stoją ukryte siły polityczne. Podobnie sądzi wielu algierskich artystów zaniepokojonych sytuacją w ojczyźnie. Duża część z nich podpisała się pod pismem będącym wyrazem poparcia dla Daoudiego. Z kolei organizacja broniąca praw człowieka Algeria-Watch pyta o dawne powiązania pomiędzy imamem a tajną algierską policją działającą na początku lat 90 ubiegłego wieku.

Wydawca Daoudiego, Sofiane Hadjadj, zauważa, że gdy „Sprawa Meursaulta? została opublikowana w Algierii w 2013 roku, nie wywołała żadnych kontrowersji. Dopiero po sukcesie międzynarodowym zaczęła wzbudzać sprzeciw radykalnych muzułmanów. Szczególnie nie podoba im się zakończenie książki. W „Obcym” Camusa skazany za morderstwo Meursault odrzuca przyjęcia religijnej pociechy od księdza. Z kolei w powieści Daoudiego brat ofiary ruga imama z sąsiedztwa za tracenie czasu na rozmowy o Bogu.

Kamel Daoud jest synem policjanta. Dorastał w kulturze arabskiej, ale już w wieku 9 lat nauczył się francuskiego w domu swoich dziadków. „Jako młody człowiek byłem bardzo religijny. Camus pozwolił mi się wyzwolić” ? mówi pisarz. „Kiedy byłem muzułmaninem, cały świat miałem objaśniony. Dzięki Camusowi zrozumiałem, że życie zależy ode mnie i moich czynów”. Kamel Daoud mieszka w Algierii, w Oranie, na północno-zachodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego. Narzeka, że wciąż nie dano mu ochrony. Nie chce jednak wyjeżdżać. Uważa, że on i jego rodzina powinni pozostać w Algierii. „Nie będę wygnany” ? mówi. Ma nadzieję, że taką postawą da dwójce swoich dzieci, którym zadedykował powieść, lekcję walki o wolność.

Prawa do powieści „Sprawa Meursaulta” zostały jak dotąd sprzedane 13 krajom, w tym Turcji. W Polsce powieść ukaże się w maju tego roku nakładem Wydawnictwa Karakter.

[aw]
źródło: RFI, New York Times

Tematy: , , , , , , ,

Kategoria: newsy