banner ad

Jak żona noblisty Sinclaira Lewisa odpowiedziała na dwuznaczną propozycję od fanki pisarza

9 stycznia 2019


Kiedy w 1930 roku Sinclair Lewis został pierwszym Amerykaninem, który otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, na jego adres zaczęły napływać setki listów, niektóre nawet z prośbą o pomoc lub zatrudnienie. Jednej z kobiet bardzo zależało na posadzie sekretarki pisarza. Obiecywała dwuznacznie: „Zrobię dla pana wszystko ? a kiedy mówię wszystko, to mam na myśli wszystko”.

Podenerwowana żona Lewisa, dziennikarka Dorothy Thompson, odpisała w jego imieniu w następujący sposób:

Moja Droga Panno:

Mój mąż ma już stenotypistę, który zajmuje się pracą dla niego. A jeśli chodzi o „wszystko”, dbam o to sama ? a kiedy mówię wszystko, to mam na myśli wszystko.

Dorothy Thompson
(dla Ciebie Pani Sinclair Lewis)

Wbrew wyobrażeniom nieznanej nam z imienia i nazwiska admiratorki obowiązki sekretarza Sinclaira Lewisa nie zawsze należały do najłatwiejszych. Pisarz był alkoholikiem i pracujący w tym czasie u niego Louis Florey w równym stopniu, co stenotypistą, był też towarzyszem od kieliszka, widownią, lokajem i przemytnikiem alkoholu. Według jednej z relacji pracę stracił ponoć dopiero wtedy, gdy pozwolił, by sprawy wymknęły się spod kontroli. Pewnego dnia razem ze swoim szefem przepadli bez śladu. Dorothy Thompson sporządziła listę wszystkich karczm w stanie Connecticut i zaczęła obdzwaniać je po kolei. Zlokalizowała męża i jego pomocnika w miejscowości Old Lyme. Gdy przyjechała na miejsce, okazało się, że Lewis ma złamane trzy żebra i jest w stanie delirium tremens.

Zdarzały się też oczywiście dużo przyjemniejsze chwile. Inny z sekretarzy noblisty wspominał, że podczas samochodowych wypraw Lewis zwykł urządzać zabawę polegającą na tym, że wraz ze swoim towarzyszem podróży udawali komiwojażerów z konkurencyjnych firm. Wchodzili do restauracji, zażarcie przekonując drugiego o wyższości sprzedawanych przez siebie produktów. Głośne sprzeczki trwały przez cały posiłek. Potem panowie wychodzili, zostawiając zdziwionych klientów i kelnerów.

Na zdjęciu poniżej: Sinclair Lewis i Dorothy Thompson podczas miesiąca miodowego w Anglii w 1928 roku.

Opracowanie: Artur Maszota
fot. Wikimedia Commons
źródło: L.A. Times, James M. Hutchisson „Rise of Sinclair Lewis, 1920-1930”, John Freeman „The Tyranny of E-mail: The Four-Thousand-Year Journey to Your Inbox”, John Hersey „My summer job with Sinclair Lewis”/New York Times

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: listy