banner ad

Nowa powieść Doroty Masłowskiej w październiku!

13 września 2012


Wydawnictwo Noir sur Blanc ogłosiło na październik zapowiedź nowej, od dawna oczekiwanej powieści Doroty Masłowskiej pt. „Kochanie, zabiłam nasze koty”.

Tysiące wypitych kaw i herbat. Kilogramy zjedzonych czekolad. Setki obgryzionych paznokci. Jeden zniszczony laptop. Oto prawdziwe statystyki zza kulis powstawania najnowszej powieści Masłowskiej. Ostatecznie jednak – udało się. Jest.

’Kochanie, zabiłam nasze koty’ to wypadkowa, jak to zwykle bywa z powieściami, przejęcia losem ludzkości i różnych osobistych udręk” – pisze o powieści Masłowska. Autorka, znana do tej pory z uważnego przyglądania się otaczającej rzeczywistości, postanowiła tym razem umieścić akcję poza Polską. Tematem książki mają być młodzi ludzie reprezentujący klasę średnią, którzy nie mają pomysłu na życie.

„W ingrediencjach znajdą więc Państwo moje zmęczenie radioaktywnymi miastami i moje zmęczenie radioaktywną sobą” – tłumaczy. „I moje urzeczenie morzem jako tworem w sposób doskonały i beztroski łączącym w sobie bezkres i ściek. Wreszcie – bezustanne zadziwienie kondycją duchową nowego człowieka. Człowieka wolnego, żyjącego poza takimi anachronicznymi, zaśmiardującymi molami kategoriami jak duchowość, religia, polityka, historia. Człowieka w związku z tym bezjęzykowego, człowieka którego mową ojczystą jest Google Translator. Aktualnie mam więc nadzieję że będą lubili Państwo moją nową książkę. I że zrobi ona Państwa dzień.”

Niektórym nawet już zrobiła. „Czytam z wydruku nową Masłowską. Nic nie mówię. Robi mi dzień. A nawet noc…” – napisał na swoim profilu na Facebooku Michał Witkowski.

„Kochanie, zabiłam nasze koty” to nie tylko pierwsza powieść Masłowskiej od siedmiu lat, ale również pierwsza wydana poza oficyną Lampa i Iskra Boża prowadzoną przez Pawła Dunina-Wąsowicza.

„Byliśmy trochę w klinczu. Czułam taki bunt, że jedyny powód, dla której powinnam pisać, to ratowanie jego Lampy ? wyjaśniła Masłowska w czerwcowej rozmowie z Justyną Sobolewską z „Polityki”. „Z drugiej strony Paweł po tylu latach swojej bardzo ważnej dla kultury polskiej pracy zawodowej był ciągle nazywany 'odkrywcą Doroty Masłowskiej’. To było niesprawiedliwe wobec nas obojga, że on musi zajmować się biadoleniem u mnie o książkę, a ja muszę zajmować się jej niepisaniem.”

Ostatecznie powieść ukaże się nakładem wydawnictwa Noir sur Blanc. Zmiana ta wyszła chyba Masłowskiej na dobre, gdyż – jak sama twierdziła – „dotychczas pracowałam tą metodą: zaczynania i wyrzucania. I tę powieść też pewnie wyrzuciłabym tysiąc razy, ale nie mogłam ze względu na umowę z wydawnictwem”.

Premiera „Kochanie, zabiłam nasze koty” zapowiedziana jest na październik 2012. Została również uruchomiona dedykowana strona internetowa, którą można znaleźć pod adresem: http://www.kochaniezabilamnaszekoty.pl/.

Tematy: , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi