Świntuszenie i świnie – recenzja książki „Obiekty głębokiego nieba” Jakuba Małeckiego
Wyobrażam sobie, że w 2015 roku, po wielkim sukcesie „Dygotu”, wydawnictwo SQN postawiło Małeckiemu na biurku metronom, który tyka raz do roku. I kiedy wybija ponownie, musi być już gotowa nowa książka. Demoniczny pakt okazał się przekleństwem uzdolnionego pisarza.











