banner ad

Wygodniej jest nie wierzyć? – recenzja książki „Ostatnia misja Gwendy” Stephena Kinga i Richarda Chizmara

13 czerwca 2022

Stephen King, Richard Chizmar „Ostatnia misja Gwendy”, tłum. Danuta Górska, wyd. Albatros
Ocena: 7 / 10

Trylogia Gwendy kończy się finałem o iście kosmicznym rozmachu, jednocześnie wkomponowując się zgrabnie w świat mitologii Stephena Kinga i w globalny obłęd trzeciej dekady XXI wieku.

Jest rok 2026. 64-letnia Gwendy Peterson staje przed koniecznością pozbycia się tajemniczego pudełka z guzikami, którego strażniczką była przez tak długi czas. W miarę jak moc pudełka rośnie, słabną siły bohaterki, zdradzającej objawy postępującej w szybkim tempie demencji. Jedyną szansą na ostateczne uwolnienie siebie i świata od feralnego artefaktu wydaje się – bagatela – porzucenie go w kosmicznej otchłani. Dla senatorki Peterson nie ma rzeczy niemożliwych. Dzięki swoim koneksjom zostaje członkinią załogi wyprawiającej się na nowo otwartą stację kosmiczną. Na przeszkodzie staną jednak knowania bardzo złowieszczych sił i choroba, stopniowo odzierająca Gwendy z władz umysłowych.

W ostatniej odsłonie cyklu Richard Chizmar znów połączył siły ze Stephenem Kingiem. Obecność tego drugiego uzasadnia wplecenie historii Gwendy w Kingowe milieu – fani pisarza na pewno z ekscytacją odnajdą w „Ostatniej misji…” nawiązania do innych jego utworów, na czele z sagą „Mroczna Wieża”. Jak w przypadku poprzednich dwóch części, tak i ta ma bardzo dynamiczne tempo i popisowo wciągającą narrację. Klasy Kinga nie trzeba potwierdzać, ale Chizmar już wcześniej udowodnił, że także bez wsparcia bardziej renomowanego partnera, jest co najmniej świetnym rzemieślnikiem. Ciekawe, kiedy polskiej edycji doczekają się inne jego powieści.

„Ostatnia misja Gwendy” to tym bardziej dobitne zwieńczenie cyklu, że znajdziemy w nim odniesienia do aktualnych realiów – politycznego populizmu, katastrofalnych zmian klimatycznych i nowych plag (notabene to pudełko okazuje się odpowiedzialne za pandemię Covid-19). Czasów, w których – jak czytamy w książce – „ludzie odwracają się od szczepień, od praw kobiet, od nauki, od samego pojęcia równości. Odwracają się od prawdy. Pomijając politykę, ktoś powinien wstać i kazać im spojrzeć na te wszystkie rzeczy, w które łatwiej i wygodniej jest nie wierzyć”. Można to zrobić także w formule popularnej powieści. King i Chizmar zrobili to popisowo.

Sebastian Rerak


Tematy: , , , , , , ,

Kategoria: recenzje