banner ad

Sięgać tam, dokąd wzrok nie sięga – recenzja książki „Rachunek gwiazd” Mary Robinette Kowal

20 kwietnia 2026

Mary Robinette Kowal „Rachunek gwiazd”, tłum. Krzysztof Maurek, wyd. Vesper
Ocena: 8 / 10

„Rachunek gwiazd” Mary Robinette Kowal to wciągająca opowieść o świecie, który musi sięgnąć gwiazd, by przetrwać… i o kobiecie, która nie zamierza pytać o pozwolenie, by tam polecieć. Na tle wyścigu kosmicznego rozgrywa się historia determinacji, odwagi i walki z ograniczeniami epoki. To science fiction, które równie mocno porusza serce, co pobudza wyobraźnię.

Wszystko zaczyna się od… katastrofy. Oto bowiem w Ziemię w roku 1952 uderza meteoryt, niszcząc znaczną część wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych i zapoczątkowując gwałtowne zmiany klimatyczne, które grożą przyspieszonym wyginięciem ludzkości. To wydarzenie jest katalizatorem opowieści o wielkiej przemianie społecznej i technologicznej.

W centrum całego zamieszania stoi Elma York, była pilotka WASP i matematyczka o nieprzeciętnym talencie. Kobieta żyje w czasach, gdy społeczne bariery nieomal uniemożliwiają jej realizację marzeń, a mimo to nie spocznie, dopóki nie osiągnie celu. Elma nie jest jednak jednowymiarową superbohaterką, która prze niczym czołg. Jej siła wynika z determinacji i talentu, ale także wewnętrznych lęków i momentów niepewności. Elma chce nie tylko pomagać w ratowaniu ludzkości, ale też aktywnie uczestniczyć w programie kosmicznym jako astronautka, co w latach 50. wydaje się być niemal równie fantastyczne, jak ludzka ekspansja poza układ słoneczny.

Mary Robinette Kowal (fot. Dani Lore)

Mary Robinette Kowal mistrzowsko ukazuje tę wewnętrzną walkę. Wartość i umiejętności Elmy są często ignorowane lub bagatelizowane tylko dlatego, że jest kobietą. Autorka robi z tego ważny motyw fabularny, pokazując, jak wiele energii i inteligencji wymagało przełamywanie stereotypów. To zresztą jeden z najmocniejszych elementów książki – na dodatek pozbawiony moralizowania czy dydaktycznego tonu.

Co więcej, relacje między postaciami, szczególnie między Elmą a jej mężem, są wyjątkowo dobrze uchwycone. To nie jest typowy związek pełen dramatów i konfliktów, lecz pełne zrozumienia, wsparcia i empatii partnerstwo, co zapewnia czytelnikowi oddech i poczucie równowagi w obliczu ogromnych globalnych dramatów. Ta subtelna, a jednocześnie głęboka relacja dodaje narratorce ludzkiego ciepła, które równoważy bardziej naukowe czy społeczne aspekty fabuły. Nie brakuje tu również momentów skłaniających do refleksji nad tym, jak społeczeństwo reaguje na kryzysy i jak łatwo uprzedzenia mogą osłabiać ludzki potencjał.

„Rachunek gwiazd” jest też znakomitą powieścią science-fiction w klasycznym sensie: realistyczne opisy naukowe oraz logiczne rozumowanie na temat technologii kosmicznych i alternatywnej historii ludzkości przemawiają do wyobraźni tak samo mocno, jak osobista historia bohaterki. Choć akcja nie przypomina pędzącego rollercoastera, każdy etap rozwoju fabuły ma swoją wagę i buduje przekonujący świat, w którym nauka i humanizm idą ramię w ramię.

Książka Mary Robinette Kowal nie tylko bawi i wciąga, ale też inspiruje. Pokazuje, że odwaga i determinacja jednostki mogą wzbudzić fale zmian większe niż jej własne życie, a nauka może stać się źródłem nadziei. To lektura dla wszystkich, którzy kochają ambitne science-fiction, solidne postaci kobiece oraz opowieści poruszające prawdziwe problemy w kontekście wielkich wizji przyszłości.

Maciej Bachorski

Tematy: , ,

Kategoria: recenzje