banner ad

Nasza niszczycielska natura – recenzja książki „Generacje” Noama Josephidesa

17 listopada 2025

Noam Josephides „Generacje”, tłum. Maciej Szymański, wyd. Rebis
Ocena: 8 / 10

Ostatni przedstawiciele ludzkości dryfują przez kosmiczną przestrzeń, wierząc, że znajdą nowy dom, ale najpierw, muszą uporać się z własną niszczycielską naturą. „Generacje” Noama Josephidesa to powieść, która wciąga od pierwszych stron, łącząc epicką intrygę z głęboką refleksją nad odpowiedzialnością i moralnymi wyborami zarówno jednostek, jak i ogółu społeczności.

Akcja „Generacji” rozgrywa się na pokładzie statku kosmicznego Thetis, od ośmiu pokoleń przewożącego ostatnich przedstawicieli ludzkości, którzy po zniszczeniu Ziemi wysłani zostali na niepewną misję poszukiwania zdatnej do zamieszkania planety. Społeczność statku to na pozór utopia – panuje tam bowiem równość, współpraca i poczucie wspólnej misji. W miarę jednak zbliżania się do celu, zaczynają wychodzić na jaw niepokojące wydarzenia i tajemnice z przeszłości, które zagrażają całemu przedsięwzięciu. To właśnie na trop tych tajemnic wpada główna bohaterka powieści, archiwistka Sandrine Liet. Nieustępliwa dziewczyna decyduje się pójść ścieżką, która może wykluczyć ją poza społeczny nawias, ale pozwoli też rzucić nowe światło na wszystko, w co do tej pory wierzyła.

Zanim jednak do tego dojdzie, początek naszej obecności na pokładzie Thetis może być nieco dezorientujący. Noam Josephides nie szczędzi bowiem ekspozycji – serwuje czytelnikom definicje przedmiotów, opisy mechanizmów działania statku, systemów wartości, a także elementy historii i języka. Jest tego wiele i wymaga od odbiorcy cierpliwości, ale już wkrótce ten przydługi wstęp okazuje się fundamentem dalszej przygody: każdy szczegół został przemyślany, tworząc spójny, wciągający i wiarygodny wszechświat. Architektura, systemy podtrzymywania życia, technologie komunikacji i nauki – wszystko działa w sposób logiczny i realistyczny, dzięki czemu Thetis jawi się jako prawdziwy organizm, a nie jedynie pusta makieta na potrzeby fabuły. Autor pokazuje, jak złożone jest społeczeństwo zamknięte w statku: polityka, decyzje naukowe, system edukacji i zasady moralne mieszkańców zostały dopracowane do najdrobniejszego szczegółu.

Noam Josephides

Na tym jednak nie koniec. Josephides wprowadza bowiem czytelnika w rytuały, zwyczaje i relacje społeczne, które rozwijały się przez pokolenia, dzięki czemu każdy bohater i każda interakcja wydają się naturalne i autentyczne. Dopiero na takim gruncie buduje główną bohaterkę. Udaje mu się to właściwie bez pudła, Sandrine Liet jest postacią, której kibicuje się od pierwszych stron. To klasyczna figura Dawida mierzącego się z Goliatem, choć autor nie sprowadza jej do archetypu nieskalanej bohaterki. Jej własne wątpliwości skonfrontowane zostają nie tylko z sytuacją, która z każdą chwilą zdaje się coraz bardziej ją przerastać, ale również z całą paletą równie nieoczywistych postaci drugiego planu.

W miarę rozwoju akcji Josephides ujawnia kolejne poziomy spisku i tajemnic, stopniowo zwiększając napięcie i budując epicką całość. Choć fundamentem wydarzeń jest tu nauka i logika, autor nigdy nie zapomina o tym, że w centrum historii stoi człowiek. „Generacje” to powieść, która zmusza do refleksji nad jego rolą w społeczeństwie. Josephides zadaje pytania o odpowiedzialność jednostki wobec wspólnej przyszłości, jednocześnie pokazując mroczniejszą stronę ludzkiej natury – chciwość, ambicję i pragnienie władzy. Unika przy tym taniego moralizatorstwa, wskazując jedynie na rządzące nami popędy, potrafiące nawet najbardziej podniosłe idee sprowadzić do poziomu bruku.

Wszystko to podsumowane zostaje nienagannym stylem. Autor łączy klasyczne elementy science fiction z intrygą polityczną i thrillerem, tworząc precyzyjną i wciągającą narrację. Nawet najbardziej skomplikowane koncepcje wykładane są tu w zrozumiały dla laików sposób.

„Generacje” zachwycają pomysłowością i głębią. Początkową złożoność świata w pełni rekompensuje fascynująca fabuła, przemyślane postaci i epicka intryga. Noam Josephides stworzył powieść, która zachwyca rozmachem, a jednocześnie pozostaje wystarczająco intymna, by pochylić się nad ludzką naturą, odpowiedzialnością i moralnymi wyborami. Dla fanów fantastyki naukowej to zdecydowanie jedna z najciekawszych pozycji, które ukazały się w tym roku w naszym kraju.

Maciej Bachorski


Tematy: , , , ,

Kategoria: recenzje