Mroczna strona miasta – recenzja książki „Mętna woda” Iana Rankina

17 października 2022

Ian Rankin „Mętna woda”, tłum. Magda Zubrycka-Wernerowska, wyd. Albatros
Ocena 7,5 / 10

Drugie spotkanie z detektywem Johnem Rebusem jest jeszcze bardziej udane niż pierwsze. Jednak tym razem Ian Rankin nie tylko skupia się mocno na osobie głównego bohatera, ale przede wszystkim na odmalowaniu mrocznego oblicza Edynburga.

Johna Rebusa poznaliśmy w „Supelkach i krzyżykach” – razem z jego wyniesioną z wojskowych doświadczeń traumą, która miała tak wielkie znaczenie dla pierwszej powieści z cyklu o szkockim detektywie. Choć pisząc ów pierwszy kryminał, Ian Rankin nie miał w planie kolejnych części, to udało mu się nakreślić intrygujący portret głównego bohatera, wielbiciela dobrej literatury i skutecznego detektywa, którego jednak sprawa tytułowych supełków i krzyżyków niemal przerosła. W „Mętnej wodzie” Rebus wprawdzie jest po rozstaniu z Gill Templer, ale to wyraźnie odmieniony człowiek, pozbawiony ciężaru przeszłości (istotne pytanie: czemu całkowicie z radaru zniknęła jego była żona i córka?), który z dużą energią rzuca się na nową sprawę, choć ta z każdym dniem staje się coraz bardziej złożona.

W obskurnym squacie znalezione zostaje ciało Ronniego, młodego narkomana. Z początku wydaje się, że była to zwykła śmierć z przedawkowania, jednak jej okoliczności są mocno podejrzane. Zwłoki leżały przy zapalonych świecach, pod ścianą z namalowanym pentagramem – czyżby zmarły był ofiarą jakiegoś satanistycznego rytuału? Taką właśnie diabelską sprawą zajmuje się Rebus, prowadząc śledztwo zarówno w nocnych klubach jak i na uniwersytecie, bo i z takiego kręgu – studentów i profesorów – zaczynają wyłaniać się podejrzani. Jednak im głębiej detektyw wchodzi w historię Ronniego, tym bardziej staje się ona niczym tytułowa woda – mętna, ze zniekształconym odbiciem rzeczywistości. Fakt, że w pewnym momencie Rebus zostaje odsunięty od śledztwa i zawieszony, tylko w powyższym opisie nas utwierdza.

Razem z Rebusem poznajemy trzewia Edynburga – już w „Supełkach i krzyżykach” wspominany był diakon William Brodie, pierwowzór Mr. Hyde’a ze słynnej powieści Roberta Louisa Stevensona. Duch Brodiego wydaje się unosić nad szkockim miastem i to właśnie ten mroczny Edynburg jest przez niektórych bohaterów powieści uważany za ten jedyny i prawdziwy, całkiem inny od tego, jakim widzą go turyści. Ów mrok w zasadzie nie zostaje w fabule rozwiany, bo nawet jeśli winni ostatecznie ponoszą karę, to zostaje ciężar ich czynów. Na działania chromej w tym przypadku ręki sprawiedliwości musimy poczekać jednak do ostatnich stron powieści, wcześniej Rebus długo błądzi po omacku, co pozwala autorowi na konstruowanie świetnych passusów opisujących niemoc bohatera, takich jak choćby ten: „Całe to śledztwo było tylko pianą. Żadnej substancji”.

Mimo spowijającego fabułę mroku, nie jest to książka, w której bohaterowie bez przerwy snują się ponurzy. W „Mętnej wodzie” mamy sporo specyficznego humoru, a już moment, w którym Rebus zostaje potraktowany przez Tracy, jedną z pobocznych bohaterek, bardzo solidnym ciosem prosto w przyrodzenie, w udany sposób rozładowuje ciężką atmosferę śledztwa. W ogóle poboczni bohaterowie u Rankina są świetnie wykreowani, jak wspomniana Tracy czy pomagający Rebusowi w śledztwie posterunkowy Holmes. W naturalny sposób zyskują sympatię czytelnika i są jednocześnie ważnymi postaciami w tej kryminalnej układance.

Rankin niczego nie pozostawia tu przypadkowi, tak jak powinno być w porządnym kryminale, ale jednocześnie czuć w jego pisarstwie rodzaj literackiej swobody i potrzebę chodzenia własnymi drogami, na pewno innymi niż w stereotypowych powieściach z tego gatunku. To czyni lekturę jeszcze ciekawszą i wyraźnie czujemy, że styl pisarza nabrał już dojrzałości i dalej może być tylko lepiej. Ach, jedna rzecz: bohaterowie Rankina, nie tylko Rebus, sami są czytelnikami. Sięgają po klasykę, horrory i science fiction, mamy nawet okazję przeglądać razem z detektywem ich księgozbiory. I aż ciekawi mnie, czy ta czytelnicza tendencja zostanie zachowana w kolejnych powieściach z cyklu o edynburskim detektywie.

Tomasz Miecznikowski


Tematy: , , , , , , , ,

Kategoria: recenzje