banner ad

Historia boksera z Auschwitz – recenzja książki „Mistrz. Tadeusz 'Teddy’ Pietrzykowski”

26 sierpnia 2021

Eleonora Szafran „Mistrz. Tadeusz 'Teddy’ Pietrzykowski”, wyd. Ringier Axel Springer Polska
Ocena: 8 / 10

„Mistrz” to z jednej strony historia niewysłowionej zaciętości, niewyobrażalnej woli przetrwania za wszelką cenę mimo najgorszego upodlenia. Z drugiej – bardzo szczera, osobista opowieść o człowieku, którego rany chyba nigdy się nie zaleczyły. Który wszystko, czego doświadczył, do końca swoich dni przeżywał wciąż i wciąż na nowo.

Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski jest swoistą legendą. Nie tylko boksu czy w ogóle sportu, ale również okresu II wojny światowej i nazistowskich obozów zagłady. Do niedawna owa legenda była już nieco zapomniana, pokryta kurzem, teraz jednak ma szansę na wskrzeszenie za sprawą książki opublikowanej właśnie przez Wydawnictwo Ringier Axel Springer oraz filmu Macieja Barczewskiego pt. „Mistrz” z Bartoszem Głowackim w roli głównej.

Na książkę składają się autentyczne pamiętniki samego Pietrzykowskiego, zebrane i opatrzone komentarzem przez córkę pięściarza, Eleonorę Szafran. I podczas lektury cały czas uświadamiamy sobie, jak ważne dla odbioru tej publikacji są obydwa jej elementy składowe. Jak bez jednego z nich niniejsza pozycja byłaby niekompletna, a portret tytułowego „Mistrza” – uboższy.

Słowa Pietrzykowskiego, zaczerpnięte z jego osobistych zapisków, biją brutalnym autentyzmem. „Teddy” nie oszczędza potencjalnego czytelnika i nie łagodzi niczego, ale najuczciwiej, jak potrafi, daje świadectwo temu, co przeżył, co widział, czego doświadczył. Z jego relacji wyłania się obraz nieludzkiego cierpienia, makabrycznej obozowej codzienności, ale i nadziei na szansę przetrwania, choć cena, jaką przyszło za to zapłacić, była olbrzymia. Ten surowy naturalizm sprawia, że książkę czyta się trudno, bo oto przychodzi nam unurzać się w brudzie, w ogromie ludzkiej podłości, która – co w tym wszystkim najgorsze – nie jest fikcją (jak wiele wyssanych z palca produktów literatury obozowej), ale przerażającą prawdą.

Z drugiej strony, komentarze Eleonory Szafran sprawiają, że uzyskujemy jeszcze jedną, znacząco odmienną perspektywę. Spoglądamy jej oczami na Pietrzykowskiego jako ojca. Człowieka, który przetrwał, ale nie bez skazy. Zmagał się z własnymi demonami, a formą terapii było spisywanie wspomnień. I stąd zresztą decyzja córki – jak najbardziej słuszna – by owoc tych zmagań opublikować drukiem. By w pewnym stopniu dopełnić testament ojca, ale też ukazać go w nieco szerszym aspekcie niż tylko owiana legendą bokserska droga do obozowego mistrzostwa.

Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski (fot. Wikimedia Commons)

„Mistrz” mierzy się z legendą Pietrzykowskiego, ale nie bazuje jedynie na martyrologii tej postaci, choć oczywiście nie ma możności, by z niej całkowicie zrezygnować. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę triumf pięściarza na polu sportowym, tym bardziej znaczący, gdy osadzimy go w kontekście obozowej mentalności i tamtejszych nieludzkich warunków. Auschwitz niszczyło nadzieję na przetrwanie, zabijało nie tylko ciało, ale i ducha. A czyny Pietrzykowskiego, jego niezłomność, jego siła i wola przetrwania tę nadzieję przywracały. I czyniły go kimś więcej niż bokserem, który zwyciężał. Czyniły go symbolem na miarę swoich czasów i na miarę miejsca, w którym przyszło mu walczyć o siebie i o swoje życie.

Szafran umiejętnie buduje obraz ojca, łącząc ze sobą fragmenty jego rękopisów z własnymi wspomnieniami, na wskroś – co oczywiste – emocjonalnymi, wręcz intymnymi. Ale takie ujęcie pokazuje Pietrzykowskiego nie jako niezniszczalny monolit, lecz jako człowieka z krwi i kości. Słabego i kruchego, który jednak nie dał się powalić.

Na uwagę zasługuje bogaty materiał ilustracyjny. Skany rękopisów, oryginalnych zdjęć, portrety postaci – to wszystko dopełnia całości obrazu i czyni publikację więcej niż fascynującą z historycznego punktu widzenia.

Współczesna Polska usilnie szuka bohaterów. Ważne, by znalazła tych właściwych. Wśród nich swoje miejsce  powinien mieć Pietrzykowski. Zdecydowanie na to zasłużył.

Mariusz Wojteczek

Tematy: , , , , , , ,

Kategoria: recenzje