banner ad

„Wielka podróż małego Mila” – premiera klasycznej powieści dla dzieci porównywanej z „Alicją w Krainie Czarów”

10 września 2021

Nakładem Wydawnictwa Kropka ukazała się „Wielka podróż małego Mila” Nortona Justera z ilustracjami Julesa Feiffera. Zaliczana do klasyki literatury dziecięcej powieść z 1961 roku porównywana była przez krytyków do „Alicji w Krainie Czarów”, książek Roalda Dahla czy „Czarnoksiężnika z Krainy Oz”. Teraz czytelnicy będą mogli przeczytać ją w nowym tłumaczeniu Michała Kłobukowskiego.

Głównym bohaterem książki jest chłopiec imieniem Milo, który nie wie, co ma ze sobą począć. Bez przerwy się nudzi, absolutnie nic go nie interesuje i wszystko wydaje mu się stratą czasu, szczególnie szkoła. W posłowiu autor wspomina, że pisząc tę książkę wrócił do własnych uczuć i przemyśleń z dzieciństwa: „Najżywsze było wspomnienie jakże częstego stanu, gdy nic mi się nie chciało robić ani niczego uczyć. Kiedy miałem dziesięć lat, życie wcale nie wydawało mi się rozważne ani radosne”.

Pewnego dnia po powrocie do domu Milo znajduje w swoim pokoju wielgachną paczkę, a w niej składaną bramkę do poboru myta oraz mapę, na której znajdują się dziwne kraje. Chłopiec nie ma nic ciekawego do roboty, dlatego decyduje się postąpić zgodnie z wytycznymi i… zaczyna zabawę. Wtedy wszystko się zmienia.

Milo trafia do Spodziewanii, na Wyspę Wniosków, do Liczburga, Leksykonii, w której odwiedza jarmark słów, i w wiele innych tajemniczych miejsc. Dzięki spotkanemu po drodze psu o imieniu Taktyk dowiaduje się tego i owego o czasie, poznaje też Letargarian, Ściemę, Aleca Wznosia i wielu innych, a w końcu podejmuje wyzwanie, by uratować córki starego króla – Rozwagę, Księżniczkę Ważkich Rozmyślań oraz jej siostrę Radę – Księżniczkę Radości i Dobrych Rad. Gdzieś po drodze, między jedną a drugą przygodą, Milo dokonuje wielkiego odkrycia: życie wcale nie jest nudne! Wręcz przeciwnie, jest bardziej ekscytujące niż wszystkie sny i marzenia razem wzięte…

Mały Milo, bohater powieści Nortona Justera, wyruszył w swoją wielką podróż dokładnie 60 lat temu. Początkowo niektórzy w wydawnictwie uważali, że słownictwo zawarte w książce jest zbyt trudne, ponieważ w tamtych czasach pedagodzy odradzali literaturę dla dzieci zawierającą nieznane słowa, obawiając się, że to zniechęci młodych do czytania. Jak się okazało, obawy były bezzasadne.

Od tamtej pory książka „Wielka podróż małego Mila” (oryg. „The Phantom Tollbooth”, wcześniejsze tłumaczenie: „Niezwykła rogatka”) sprzedała się w ponad 5 milionach egzemplarzy i zachwyca kolejne pokolenia czytelników. Absurdalny humor i przewrotne gry słowne sprawiają, że jest to jedna z tych książek, które – choć dedykowane dzieciom – sprawią dużą przyjemność również dorosłym czytelnikom.

„Dzisiejszy świat SMS-ów i tweetów to zupełnie inne miejsce, ale dzieci są wciąż takie same jak zawsze. Nadal są znudzone i zdezorientowane. Wciąż też mają trudności ze znalezieniem odpowiedzi na ważne życiowe pytania” – mówił Norton Juster w 2011 roku.

Jego ponadczasowa powieść przygodowa w Stanach Zjednoczonych weszła do kanonu lektur szkolnych i stale wymieniana jest jako jedna z najważniejszych książek dla młodzieży wszech czasów. Została też doceniona przez takich mistrzów literatury, jak Maurice Sendak, Phillip Pullman czy Michael Chabon. W 1970 roku studio Metro-Goldwyn-Mayer zrealizowało adaptację powieści.

Najnowsze wydanie książki ukazało się w Polsce w oryginalnej szacie graficznej Julesa Feiffera i w nowym przekładzie Michała Kłobukowskiego. Jeśli należycie do wielbicieli zabaw słownych, to lektura „Wielkiej podróży małego Mila” będzie dla was prawdziwą ucztą. Jak przyznaje Kłobukowski, tłumaczenie nazw i przezwisk – a tych w książce jest niemało – sprawiło mu dużą przyjemność i było zadaniem jakby specjalnie skrojonym pod niego.

[am]
fot. (1) „The Phantom Tollbooth: Beyond Expectations” (2) Dick DeMarsico/United States Library of Congress

Tematy: , , , , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi