banner ad

Intensywne uczucie i walka z konwenansami. „Nierozłączne” – nieznana powieść Simone de Beauvoir publikowana po raz pierwszy od powstania

7 maja 2022

Tragiczna historia miłosna, którą Simone de Beauvoir napisała ponad pół wieku temu i nigdy nie opublikowała za życia, w końcu ujrzała światło dzienne. 11 maja nakładem Wydawnictwa Marginesy ukaże się powieść „Nierozłączne”. Polska edycja książki wzbogacona zostanie wstępem Margaret Atwood i wprowadzeniem napisanym przez „duchową córkę” autorki, Sylvie Le Bon de Beauvoir.

Francuska pisarka Simone de Beauvoir obecnie znana jest głównie za sprawą swoich esejów społecznych i filozoficznych, a z jej książek najczęściej przywołuje się „Drugą płeć” będącą jedną z podstawowych prac drugiej fali feminizmu. Ale miała ona w swoim dorobku również cenione powieści, w tym „Mandarynów” uhonorowanych Nagrodzą Goncourtów w 1954 roku. Nie cała jej twórczość beletrystyczna została jednak opublikowana za życia. Wśród rękopisów, które po śmierci pisarki trafiły do jej „adoptowanej” córki, znajdował się manuskrypt powieści bez tytułu. Simone de Beauvoir opowiedziała w niej – pod cienkim welonem fikcji – o swoim młodzieńczym zakochaniu w innej dziewczynie.

Simone poznała Élisabeth Lacoin zwaną Zazą, gdy miała dziewięć lat i uczęszczała do szkoły katolickiej. Krótko ostrzyżoną, drobną brunetkę posadzono obok niej. Jej żywiołowość, inteligencja, nonkonformizm i liczne talenty oczarowały Simone. Od tej pory stają się nierozłączne. Tak określali dziewczynki nawet nauczyciele, dlatego Sylvie Le Bon de Beauvoir zdecydowała się w ten sposób nazwać powieść.

W Simone wybucha trudne do nazwania uczucie. Jest to z pewnością coś więcej niż sympatia czy platoniczna przyjaźń. Aczkolwiek Zaza, choć traktuje ją jak przyjaciółkę, nie odwzajemnia tej intensywności. Relacje pisarki z kobietami były nieprzejrzyste, nie mówiła nigdy publicznie o swojej seksualności, ale Sylvie Le Bon de Beauvoir mówi wprost: to była miłość.

„Można powiedzieć, że Simone kochała Zazę, ale w tym znaczeniu, w jakim nazywamy płomień, żar, rodzaj sentymentu w dzieciństwie, który jest tak strasznie ważny i wyznacza wejście w dorosłość. Miłość Simone do Zazy nie miała nic wspólnego z seksem. Zupełnie nic. Ale to nie znaczy, że nie była intensywna” – wyjaśnia.

Simone podziwiała Zazę za buntowniczy charakter, co samą ją zachęciło do emancypacji i odrzucenia kajdan narzucanych przez społeczeństwo. Tymczasem wolność Zazy okazała się iluzoryczna. I kiedy Simone zyskiwała coraz większą niezależność i udało się jej uniknąć małżeństwa, jej nieodłączna towarzyszka została złapana w kleszcze imadła rodzinnych i kulturowych oczekiwań, a ich uścisk zacieśniał się mocniej z każdym rokiem. Osoby znające lepiej biografię pisarki wiedzą, że historia Zazy zakończyła się tragicznie. Dziewczyna umarła nagle na miesiąc przed swoimi 22. urodzinami na wirusowe zapalenie mózgu. Simone uważała jednak, że w pewnym sensie zabiło ją otoczenie.

Elisabeth Lacoin (Zaza) i Simone de Beauvoir (fot. Association
Élisabeth Lacoin / L’Herne)

Śmierć Zazy prześladowała Simone. Jak mówi Sylvie Le Bon de Beauvoir, pisarka spędziła resztę życia na szukaniu podobnej intymności. Kilkukrotnie wracała do tej historii w swoim pisarstwie. Jednak to właśnie w napisanej w 1954 roku krótkiej powieści oddała pełną intensywność swojej relacji z Zazą, która tu występuje pod imieniem Andrée.

Dlaczego książka nie ukazała się tuż po ukończeniu? W pierwszych komunikatach informujących o wydaniu „Nierozłącznych” we Francji wspominano, że Simone de Beauvoir uznała ją za zbyt intymną. Później pojawiły się też informacje, że jej życiowy partner, Jean-Paul Sartre, odrzucił utwór jako mało istotny.

Sylvie Le Bon de Beauvoir uważa jednak, że pisarka chciała w tamtym okresie odejść od fikcji i skoncentrować się na swoich wspomnieniach. „Planowała napisać autobiografię, a nie kolejną powieść” – mówi. Jak dodaje, Simon zachowała jednak rękopis, co znaczy, że oceniała jego jakość pozytywnie, ponieważ zniszczyła wszystkie dzieła, których nie chciała przechowywać.

Dzięki temu mamy okazję poznać tę poruszającą opowieść o dorastaniu i walce z konwencjonalnymi oczekiwaniami wobec kobiet. O wpływie młodo zmarłej Zazy na życie i twórczość Simone tak pisze we wstępie Margaret Atwood: „Bez Zazy, bez namiętnego oddania, które łączyło tę dwójkę, bez Zazy wspierającej intelektualne ambicje Beauvoir i jej chęć wyrwania się z konwenansów swoich czasów, bez poglądów Beauvoir na temat przytłaczających oczekiwań, jakie wobec Zazy jako kobiety stawia jej rodzina i społeczeństwo – oczekiwań, które według Beauvoir dosłownie wycisnęły z niej życie, pomimo jej intelektu, siły, sprytu, woli – czy zaistniałaby 'Druga płeć’? A bez tej kluczowej książki co jeszcze by nie nastąpiło?”. Teraz możemy ocenić to sami, czytając historię relacji Simone z Zazą.

W książce „Nierozłączne” oprócz samej powieści Simone de Beauvoir znajdziemy wstęp Margaret Atwood, obszerne wprowadzenie Sylvie Le Bon de Beauvoir, a także zdjęcia i fragmenty korespondencji pisarki z Zazą.

[am]
fot. główna: Wikimedia Commons


Tematy: , , , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi