banner ad

19-25 lipca 2021 – najciekawsze premiery tygodnia poleca Booklips.pl

25 lipca 2021

Zapraszamy na kolejny przegląd nowości wydawniczych. Tym razem polecamy książki, które ukazały się w księgarniach w dniach od 19 do 25 lipca.

Daniel Wyszogrodzki „Plac Leńskiego” | Opis wydawcy: Danka – ucznia praskiej podstawówki, bystrego, ciekawego świata półsierotę – kształtują przedwojenne wspomnienia dziadków i bieżące fascynacje wszystkim, co zakazane. Na przemian: partyzanci i hipisi, patriotyzm i onanizm, wczesne lektury i odkrycia muzyczne, ciągły stan zagrożenia ze strony wrogich gitowców i niestrudzone poszukiwanie dorosłości pod sukienkami koleżanek. To wszystko miesza się w barwnej opowieści wypełnionej realistycznym językiem i galerią postaci: kumpli bohatera, koleżanek z wakacji, ojca lekarza, nauczycieli, księdza, a nawet tajemniczego proroka. Wielką nieobecną pozostaje matka.

W tej autobiograficznej powieści inicjacyjnej monumentalna, socrealistyczna przestrzeń warszawskiej Nowej Pragi staje się centrum świata, mapą, którą młody bohater stale poszerza w przestrzeni i w czasie. Ożywa park Praski i zoo, Stare i Nowe Miasto oraz stołeczne mosty, którymi przebiegały trasy szczenięcych wypraw pieszych i rowerowych. Jest bazar Różyckiego, są kultowe kina i saturator.

Książka jest szczera do bólu. Roi się w niej od fantazji nie tylko seksualnych, bywa histerycznie śmieszna, bywa wzruszająca. A jednak nie jest to książka o PRL jakich wiele. To opowieść o dorastaniu w czasach PRL – w świecie pełnym absurdów i ograniczeń, który dla dziecka i tak pozostaje fascynujący. Fragment książki.

Guy Delisle „Shenzhen” | Opis wydawcy: Pierwszy ze słynnych komiksowych travelogów niezwykle popularnego kanadyjskiego autora, Guya Delisle. „Shenzhen” to zabawne i błyskotliwe obserwacje Delisle z życia w położonym na południu Chin industrialnym mieście-molochu, odciętym od reszty kraju elektrycznymi płotami i uzbrojonymi strażnikami.

Do Shenzen Delisle trafił – podobnie jak do Pjongjangu, co opisał w innym swoim komiksie – by nadzorować prace nad filmem animowanym produkowanym przez francuską firmę. I od razu uderzyły go liczne i ekstremalne kontrasty: między kulturami Zachodu i Wschodu, między życiem w świecie niepozbawionym wad, ale wolnym, a krajem, który stara się kontrolować niemal każdy aspekt egzystencji swoich obywateli.

„Shenzen” ukazało się po raz pierwszy w roku 2000 i stało się początkiem wielkiej komiksowej kariery Guya Delisle. Gdyby nie sukces tego komiksu pewnie nie porzuciłby pracy w animacji i nie powstałyby kolejne jego powieści graficzne – „Pjongjang”, „Kroniki birmańskie” czy „Kroniki jerozolimskie”.

Feliks W. Kres „Grombelardzka legenda. Serce gór” | Opis wydawcy: Wydanie nowe uzupełnione, z ilustracjami Przemysława Truścińskiego. Przed wiekami Szerń stoczyła morderczą walkę z wrogą Potęgą – Alerem. Nad Grombelardem obie Potęgi ponosiły klęski, okaleczały się, gubiły Pasma i Wstęgi. Wreszcie jedna z nich odniosła zwycięstwo. I nakryła całą krainę całunem wiecznych chmur. Bo Grombelard jest pobojowiskiem.

Grombelard to mokry kamień. Odwieczne, nieprzebyte Góry Ciężkie. Kilka miast-warowni i kilka wiosek zamieszkałych przez zdziczałych rozbójników, gotowych mordować za garść srebra, albo po prostu dla rozgrzewki. Wieczny deszcz i nieśmiertelny wiatr. To jest Grombelard. Ale wiatr może być też Oddechem Gór, rozbójnik może być ich Królem a skała, gdy przyłożyć do niej rękę, może pulsować w rytmie bicia serca. Na szlaku spotkać można łuczniczkę o szarych, niepasujących do twarzy oczach. Życie stracić z ręki nieszczęśliwej kocicy, uwięzionej w ciele człowieka. Oszaleć i powoli nadziać się na własny miecz tylko dlatego, że Sęp rozkazał. Tak, to wszystko legendy. Ale bez legend Grombelard to tylko deszcz i wiatr.

Jan Mazur, Robert Sienicki „Ostatni pisarz” | Opis wydawcy: W niedalekiej przyszłości, w świecie bardzo podobnym do naszego, inteligentne maszyny wykonują za ludzi każdą pracę. Budują drogi, hodują jedzenie, latają w kosmos, a nawet tworzą literaturę. Mogą skopiować styl każdego istniejącego autora… poza jednym.

Jest on żywą legendą, ostatnim pisarzem, którego nie potrafią naśladować literackie algorytmy. Z powodu swojego talentu został wybrany do wyjątkowej misji: ma zostać pierwszym człowiekiem, który poleci do Saturna i zobaczy go na własne oczy. Wszystko po to, aby mógł stworzyć największe dzieło literackie swojej ery. Rzecz w tym, że pisarz ma zupełnie inne plany…

„Ostatni pisarz” – napisany przez Jana Mazura i narysowany przez Roberta Sienickiego – to słodko-gorzka historia rozgrywająca się w świecie inspirowanym złotą erą science-fiction.

Lavie Tidhar „Ziemia nieświęta” | Opis wydawcy: Fascynujący thriller science fiction, opowiadający alternatywną historię świata, w którym udało się uniknąć Holokaustu. Gdy autor pulpowych powieści Lior Tirosh wraca do ojczystej Afryki Wschodniej, przekonuje się, że wiele się zmieniło. Palestyna – żydowskie państwo założone w początkach dwudziestego wieku – buduje potężny mur, mający odgrodzić je od afrykańskich uchodźców. W stolicy, Araracie, panują gwałtowne napięcia społeczne.

Szukając zaginionej siostrzenicy, Lior Tirosh zaczyna się zachowywać jak detektyw ze swoich powieści. Ścigają go bezlitośni agenci państwowej służby bezpieczeństwa, a jednocześnie odkrywa groźne spiski i niewiarygodne rzeczywistości. Możliwe, że istnieje więcej niż jedna Palestyna, a bariery między światami zaczynają pękać…

Boris Dežulović „Pieprzyć teraz to tysiąc dinarów” | Opis wydawcy: Akcja „Pieprzyć teraz to tysiąc dinarów” – kultowej powieści Borisa Dežulovicia – rozgrywa się w ciągu jednego dnia wojny w Bośni i Hercegowinie. Latem 1993 roku na tajną akcję wyrusza sześcioosobowa grupa chorwackich żołnierzy z jednostki specjalnej, z zamiarem obejścia muzułmańskiej linii frontu i udaremnienia budowy drogi, powstającej na bośniackie potrzeby wojenne. W tym samym czasie, z przeciwnej strony, z podobną misją rusza sześciu członków jednostki specjalnej bośniackiej Armii BiH. Dowództwa obu oddziałów wpadają na pomysł, że w wykonaniu zadania żołnierzom pomoże przebranie się w mundury wojsk nieprzyjaciela. Do przypadkowego spotkania obu grup dochodzi w sierpniową, upalną niedzielę we wsi Muzaferove Kuće.

Dežulović – mistrz błyskotliwych dialogów – stworzył wyjątkową tragifarsę antywojenną, którą można bez wątpienia zestawić z takimi klasykami gatunku jak „Paragraf 22” Josepha Hellera. Galeria dwunastu bohaterów (najzwyklejszych reprezentantów swojego pokolenia), bez powodzenia próbujących ustalić, kto jest „nasz”, a kto „obcy”, nieustanna komedia pomyłek i lawina przezabawnych sytuacji, koszarowy język, dynamiczna akcja, cięte charakterystyki wszystkich postaci i innych osób, które doprowadziły żołnierzy do miejsca, w którym się znaleźli, oraz znakomicie przemyślana konstrukcja to główne atuty powieści chorwackiego pisarza.

Czytelnik śledzi jednocześnie wątek główny oraz przeplatające się wątki poboczne, poznając perypetie życiowe i rodzinne każdego z bohaterów – wkraczających w dorosłość młodych ludzi różnych narodowości i wyznań, związanych wspólną przeszłością, często miejscem zamieszkania i zaskakująco wielu wspólnymi znajomymi. Choć w pewnej chwili czytelnik może mieć poczucie zagubienia w tej sieci wzajemnych powiązań, trudno nie odnieść wrażenia, że te perfekcyjnie stworzone przez autora puzzle to po prostu opis złożonej bośniackiej rzeczywistości.

Warto podkreślić też, czym książka ta nie jest. Z pewnością nie jest opowieścią o polityczno-historycznym tle rozpadu Jugosławii ani opisem przebiegu walk na Bałkanach oraz wskazaniem oprawców i ofiar. Autor pokazuje wojnę od kuchni, z perspektywy przypadkowo zaplątanych w nią młodych ludzi, unikając jednocześnie wyświechtanych frazesów o „bałkańskim kotle”. Pełna anegdot i grepsów oraz bośniackiego poczucia humoru powieść Dežulovicia jest także czymś więcej niż tylko satyrą na jugosłowiańską wojnę. Jej puenta i wydźwięk są bardzo uniwersalne i to znakomite literacko dzieło, opowiadając o tragicznych wydarzeniach z jednego dnia wojny na „dalekich” Bałkanach, uświadamiając czytelnikowi bezsens i absurd każdej wojny, w żadnym momencie nie epatuje patosem ani tanią dydaktyką. Zawarta już w tytule puenta tej historii wyraźnie odsłania prawdziwy zamysł autora – przedstawienie życia i losu człowieka jako sumy przypadkowych zdarzeń oraz podejmowanych przez niego decyzji i wyborów. Fatum, które sami stwarzamy.

Jeff Cohen, E.J. Copperman „Tajemnica rzekomego małżonka” | Opis wydawcy: Zwariowany jak Monk, przenikliwy jak Poirot. Samuel Hoenig, miłośnik baseballu i Beatlesów, postanowił wykorzystać swój niezwykły dar, zespół Aspergera, aby odpowiadać na pytania wymagające wyjątkowej wnikliwości i logicznego myślenia. Otworzył nawet biuro, w którym przyjmuje osoby zainteresowanie korzystaniem z jego usług.

Pewnego dnia zgłasza się do niego klientka z dosyć nietypową sprawą. Chce dowiedzieć się czegoś więcej na temat… własnego męża, a raczej poznać prawdziwą tożsamość mężczyzny podającego się za niego. Samuel Hoenig zgadza się kobiecie pomóc, licząc na to, że w sprawach związanych z delikatną materią małżeńską, o której sam zbyt wiele nie wie, będzie mógł skorzystać z pomocy swej dawnej współpracowniczki, niezastąpionej Janet Washburn.

Z początku całkiem nieźle im idzie, potem jednak znajdują we własnym biurze… ciało rzeczonego małżonka. Samuel dochodzi do wniosku, że ktoś sobie z nim pogrywa, więc tym chętnie zgadza się udzielić odpowiedzi na kolejne pytanie: kto zabił rzekomego męża?

Laurence Harlé, Michel Blanc-Dumont „Cartland – tom 2” | Opis wydawcy: Lata 60. XIX wieku. Dziki Zachód nie staje się wprawdzie widownią wielkich bitew wojny secesyjnej, ale echa krwawego konfliktu docierają także i tu. Jonathan Cartland, samotny traper po ciężkich doświadczeniach, próbuje wieść życie mieszkańca otwartych przestrzeni, imając się różnych zajęć. Jednak funkcja przewodnika myśliwskiego dla niemieckiego hrabiego i jego pięknej żony wikła go w konflikt z indiańskim plemieniem Czejenów, na których ziemiach hrabia stawia strzelisty zamek – warownię rodem z powieści grozy. Naruszenie odwiecznego spokoju świętej ziemi Indian budzi gniew strzegących jej demonów…

Drugi tom wydania zbiorczego przygód malowniczego trapera zawiera trzy epizody klasycznej już francuskiej komiksowej serii westernowej: „Rzeka Wiatru”, „Palce chaosu” i „Silver Canyon”. Scenariusze Laurence Harlé i tutaj łączą etnograficzny koloryt życia amerykańskich Indian i białych pionierów z elementami opowieści grozy, a coraz bardziej wysmakowane rysunki Michela Blanc-Dumonta osiąga tu klasyczną czystość i perfekcję.

Andrea Camilleri „Świetlne ostrze” | Opis wydawcy: Nowa odsłona serii bestsellerowych sycylijskich kryminałów! W „Świetlnym ostrzu” życie komisarza Montalbana nabiera jeszcze większego tempa niż w poprzednich powieściach. Zarówno prywatne, jak i służbowe. Potyczki z politycznymi rebeliantami, handel dziełami sztuki, zatargi z mafią, to zajmuje komisarzowi czas i nie pozwala głęboko zastanowić się nad związkiem z Livią. Jak by tego było mało, pojawia się także pewna bardzo atrakcyjna kobieta. Równie piękna, co zdeterminowana. A Montalbano staje przed poważnym, życiowym wyborem…

Luis Landero „Mżawka” | Opis wydawcy: Żadna historia nie jest łatwa i niewinna. Zwłaszcza historia rodziny. Osiemdziesiąte urodziny matki wydają się dobrą okazją, by zebrać ze sobą rodzinę i spróbować zażegać stare urazy, które odsunęły od siebie jej członków. Łagodna z natury i ugodowa Aurora, powierniczka wszystkich tajemnic i jedyna osoba, która wie, jaką moc mają nadal rodzinne demony z przeszłości, próbuje jednak odwieść od tego pomysłu Gabriela, obawiając się, że próba pojednania zaostrzy tłumione dotąd konflikty. I rzeczywiście, każda kolejna rozmowa telefoniczna zamienia się w coraz bardziej zaciętą kłótnię.

Tak poznajemy życie Sonii, Andrei, Horacia, Aurory, Gabriela i matki, a wraz z nimi losy tej rodziny od czasów, gdy rodzeństwo było dziećmi. Dawne spory powracają niczym mżawka, która z czasem przerodzi się w ulewę i zagrozi powodzią…

Wojciech Obremski, Daniel Koziarski „Od Nerwosolka do Yansa. 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią” | Opis wydawcy: W czasach PRL-u, kiedy nawet śnieg wydawał się szary, byli tacy, którzy ową szarość próbowali pokolorować. To twórcy kultowych komedii, kabareciarze, ale także… autorzy komiksów. Komiksów, na których socjalistyczna władza nie zostawiała suchej nitki – wszak ich korzenie pochodziły z „imperialistycznego Zachodu”, czyhającego, aby wyprać do cna mózgi młodych czytelników.

Autorzy tego leksykonu (obaj rocznik 1979) ze znawstwem przypominają nie tylko kultowe tytuły doby PRL-u, jak choćby „Tytus, Romek i A’Tomek”, „Kajko i Kokosz” czy „Thorgal”, ale także te mniej popularne, a równie ciekawe. „Od Nerwosolka do Yansa…” to subiektywny przewodnik po najlepszym, co zdarzyło się polskiemu komiksowi w tych niewesołych czasach. Obowiązkowa pozycja przede wszystkim dla zagorzałych fanów opowieści z dymkami, ale również inspiracja dla tych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z polską klasyką komiksową.

Magdalen Nabb „Śmierć Anglika Gandalf.com.pl” | Opis wydawcy: Tuż przed Bożym Narodzeniem stroniący od towarzystwa Anglik zostaje znaleziony martwy w swoim florenckim mieszkaniu. Ująć mordercę ma sierżant Guarnaccia, który pełni tego dnia służbę mimo postępującej choroby, a myślami jest już w rodzinnym domu na Sycylii. Czy młody karabinier Bacci i dwóch brytyjskich agentów pomogą mu rozwikłać zagadkę zabójstwa przy Via Maggio? Co robił we Florencji tajemniczy Anglik, skoro jego śmiercią zainteresował się Scotland Yard?

Autorka książki, Magdalen Nabb, od dziecka szła ramię w ramię ze śmiercią. Jej ojciec zmarł, kiedy miała zaledwie siedem lat. Matkę straciła sześć lat później. Ciotka owdowiała dwa tygodnie po tym, jak trójka osieroconych sióstr wprowadziła się do domu wujostwa. Ironicznym zrządzeniem losu młodziutka Magdalen – wówczas już absolwentka szkoły ceramicznej w Manchesterze – wyszła za mąż za miejscowego rzeźnika. Małżeństwo nie trwało długo: w 1975 roku niespełna trzydziestoletnia rozwódka przeprowadziła się z maleńkim synem do Florencji. Bez znajomości języka, bez pomocy przyjaciół, pod wpływem nagłego impulsu. Mijały lata: pewnej bezsennej nocy przez głowę Nabb przewinęła się akcja jej pierwszej powieści kryminalnej – rozgrywającej się w najbliższym sąsiedztwie pisarki, z udziałem postaci inspirowanych ludźmi, których dane jej było poznać w nowej włoskiej ojczyźnie. Pierwowzorem sierżanta Guarnacci i asystującego mu gołowąsa Bacciego byli dwaj bywalcy trattorii w Montelupo Fiorentino, gdzie Nabb zgłębiała tradycję toskańskiej majoliki. Śmiertelnie poważny kapitan nosi cechy zaprzyjaźnionego oficera z komendy przy Borgo Ognissanti, którego opowieści dały jej natchnienie dla kilkunastu florenckich kryminałów: począwszy od `Śmierci Anglika` aż po `Vita Nuova`.

„Powieści Nabb nie mają wiele wspólnego ze współczesną literaturą sensacyjną: pod pewnymi względami były staroświeckie już w chwili powstania. To raczej pełne czułości portrety miasta i jego mieszkańców: tych rzucających się w oczy i tych niewidzialnych, pomiatanych, spychanych na margines społeczeństwa, przywodzących na myśl skojarzenia ze sztandarowymi dziełami neorealizmu włoskiego i powieściami Simenona, który też przedkładał obraz nędzy człowieczej nad powikłaną intrygę kryminalną. Belgijski pisarz z własnej woli został ojcem chrzestnym kolejnych powieści Nabb – ona zaś mimowolnie kontynuowała jego dziedzictwo i pewne schematy narracyjne, nieczęste w angielskiej literaturze detektywistycznej. Śmierć, z którą szła ramię w ramię od dziecka, pokrzyżowała jej plany. Nabb zmarła w wieku zaledwie 60 lat, zostawiając po sobie pokaźny dorobek w postaci kryminałów i książek dla dzieci. Tłumaczeniem 'Śmierci Anglika’ wprowadzamy czytelników w intymny świat małych florenckich tragedii – z nadzieją, że będą nam towarzyszyć w tej podróży aż po wydaną pośmiertnie 'Vita Nuova'” – pisze tłumaczka Dorota Kozińska.

Tematy: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi