Zmarła Ewa Zawistowska, jedyna wnuczka Władysława Broniewskiego

15 sierpnia 2026

Zdjęcie przedstawiające Ewę Zawistowską na tle pustych regałów

W czwartkowy ranek, 13 sierpnia, w Grecji zmarła Ewa Zawistowska – dziennikarka, poetka, wnuczka Władysława Broniewskiego oraz autorka książki poświęconej poecie i najbliższej rodzinie. Miała 78 lat. Wiadomość o śmierci Zawistowskiej przekazał jej syn za pośrednictwem Muzeum Władysława Broniewskiego.

Ewa Zawistowska urodziła się 14 września 1948 roku jako córka niespełna 19-letniej Joanny Kozickiej, przyszłej reżyserki filmów dokumentalnych, i jedyna wnuczka Władysława Broniewskiego. 10 dni później poeta napisał z tej okazji wiersz „Na narodziny wnuczki”, który w całości cytuje na swoim profilu w mediach społecznościowych Muzeum Władysława Broniewskiego (patrz poniżej).

Kiedy Ewa miała niespełna 6 lat, jej matka zmarła tragicznie, zatruwszy się gazem. Po jej śmierci dziewczynkę wychowywała babcia Janina Broniewska, pierwsza żona Władysława. Swojego ojca widywała rzadko, bo wyjeżdżał w reporterskie podróże.

„Nie czułam się wnuczką znanego poety. W dzieciństwie nikt mi nie uświadomił, że dziadzio Władzio jest sławny. W szkole nie podobał mi się sposób, w jaki był sławny” – pisała po latach. „Bycie wnuczką Broniewskiego powodowało w szkole głównie kłopoty” – dodawała, przywołując sytuacje, które ją spotkały. A to wychowawczyni chciała, by dziewczynka poprosiła dziadka o napisanie wiersza na akademię, innym razem miała wyrecytować fragment jednego z jego poematów, potknęła się przed samym wejściem na scenę i musiała mówić poważny tekst przy akompaniamencie śmiechów.

Ewa Zawistowska przyznaje, że dla niej zmarła mama nie była matką, lecz postacią literacką uwiecznioną przez Władysława Broniewskiego w tomie wierszy „Anka”, który krytycy literaccy nazwali współczesnymi „Trenami”. Po latach podjęła próbę odzyskania tej osobistej pamięci, pisząc książkę „Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie” (wyd. Prószyński i S-ka). Materiału do tej publikacji dostarczyło rodzinne archiwum przechowywane w dwóch skrzyniach, które odziedziczyła po babci Janinie. Z niepublikowanej wcześniej korespondencji, fotografii i dokumentów Ewa Zawistowska odtworzyła historię najbliższych sobie osób.

„Wielokrotnie wspominała, że jako dziecko nie chciała wyróżniać się w szkole z powodu rodzinnego nazwiska. Z czasem jednak właśnie osobista pamięć o dziadku i matce stała się jednym z ważniejszych tematów jej twórczości. Jej związki z Muzeum Władysława Broniewskiego miały szczególny charakter. W domu przy ul. Jarosława Dąbrowskiego, dziś siedzibie oddziału Muzeum Literatury, Ewa jako dziecko odwiedzała dziadka. Jedną z najważniejszych pamiątek z tamtego okresu była dla niej turecka fajka Broniewskiego, którą jako dziecko bawiła się podczas wizyt w domu poety. Fajka ta do dziś znajduje się w zbiorach Muzeum” – napisało Muzeum Władysława Broniewskiego, dodając, że „odeszła osoba, która przez całe swoje życie niosła pamięć o rodzinie Broniewskich. Przyjaciel i stały gość (…) muzeum”.

Ewa Zawistowska od 26 lat mieszkała w Grecji.

Poniżej prezentujemy okładkę książki „Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie”, na której znalazła się fotografia przedstawiająca Władysława Broniewskiego, jego córkę Joannę i wnuczkę Ewę:

Okładka książki "Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie" autorstwa Ewy Zawistowskiej. Znalazło się na niej zdjęcie przedstawiające Władysława Broniewskiego, jego córkę Ankę i wnuczkę Ewę w domu przy Dąbrowskiego 51 w Warszawie.

[am]
fot. Ewa Zawistowska/Facebook

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy