banner ad

Zaskoczenie podczas renowacji Notre-Dame. Naukowcy przekonani o odkryciu grobu renesansowego poety Joachima du Bellaya

21 października 2024

Francuscy badacze oznajmili, że trwająca właśnie renowacja paryskiej katedry Notre-Dame umożliwiła prawdopodobnie odnalezienie trumny ze szczątkami Joachima du Bellaya. Dokładne miejsce pochówku jednego z ojców poezji francuskiej pozostawało zagadką od XVIII wieku.

Na początku 2022 roku ruszyły prace remontowe mające na celu odbudowę dachu i iglicy paryskiej katedry, zawalonych wskutek pożaru, który pochłonął konstrukcję blisko trzy lata wcześniej. Montaż 700-tonowego rusztowania wymagał wykopów w przejściu transeptu, co z kolei doprowadziło do frapującego odkrycia ośmiu grobów, w tym dwóch ołowianych trumien świadczących o szczególnym statusie pochowanych. Jednego z nich zidentyfikowano bez większych problemów, ponieważ umieszczone na trumnie epitafium jednoznacznie wskazywało na Antoine’a de La Porte’a (1627-1710), wpływowego kanonika i donatora katedry. Znacznie większym wyzwaniem było ustalenie tożsamości drugiego ze zmarłych, czego podjęli się badacze z archeologicznego instytutu INRAP (Institut National de Recherches Archéologiques Préventives).

Po przeszło dwóch latach analiz w instytucie kryminalistycznym Szpitala Uniwersyteckiego w Tuluzie ogłoszono, że zagadkowe szczątki należą najprawdopodobniej do renesansowego poety Joachima du Bellaya. Urodzony około 1522 roku du Bellay był, obok Pierre’a de Ronsarda, współzałożycielem grupy Plejada propagującej poezję w języku narodowym w odpowiedzi na dominację wszechobecnej łaciny. Autor, którego wiersze do dziś znajdują się w kanonie nauczania francuskich szkół, zmarł w 1560 roku i pochowany został właśnie w Notre-Dame, gdzie piastował pomniejszy urząd duchowny. Długo uważano jednak, że miejscem jego spoczynku była boczna kaplica św. Kryspina, niemniej dokładna lokalizacja grobu nie była znana.

Jak przekonuje Éric Crubézy, profesor antropologii biologicznej na Uniwersytecie w Tuluzie i dyrektor ds. badań w Narodowym Centrum Badań Naukowych, tożsamość wydobytych szczątków potwierdza kilka przesłanek. Pierwsza z nich to zmiany w kości udowej wskazujące na długotrwałe pozostawanie w siodle. Du Bellay istotnie dużo jeździł konno – w taki sposób m.in. wyprawił się z Paryża do Rzymu, kiedy w 1553 roku udał się na służbę w Watykanie jako sekretarz kardynała. Druga przesłanka to zwyrodnienia kręgosłupa szyjnego spowodowane gruźlicą kostno-stawową. Wiadomo, że u schyłku życia poeta cierpiał z powodu głuchoty i paraliżujących bólów głowy, które w jednym z wierszy nazwał „burzą przesłaniającą umysł”.

Domniemany szkielet poety czekają kolejne badania, m.in. oszacowanie dokładnego wieku (choć wszystko wskazuje na wiek zbliżony do du Bellaya w momencie śmierci). Jak przyznaje prezes INRAP, Dominique Garcia, stuprocentowa identyfikacja nie będzie możliwa bez możliwości analizy porównawczej DNA. „Co więcej możemy zrobić? Odszukać jego szczoteczkę do zębów i porównać DNA?” – zapytał retorycznie Garcia. „Wiek i patologia same w sobie oferują nam wyjątkowo mocne dowody” – dodał.

W listopadzie tego roku udostępniona ma zostać wystawa prezentująca znaleziska wydobyte w trakcie renowacji Notre-Dame. Sama katedra na nowo będzie otwarta dla zwiedzających jeszcze w grudniu.

[sr]

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy