W Wielkiej Brytanii działa pierwszy na świecie domokrążny poeta

6 lipca 2016

domokrazny-poeta-1
Po ulicach Newcastle-upon-Tyne krąży odziany w płaszcz młody mężczyzna z teczką w ręku. Wbrew temu, co można by sądzić, nie próbuje jednak sprzedać mieszkańcom polisy na życie lub masażera do stóp, lecz przynosi im wiersze. Jak sam siebie określa, jest pierwszym na świecie domokrążnym poetą.

Rowan McCabe pracuje na ulicy. Pisze wiersze na zamówienie dla każdego, kto zareaguje na dzwonek u drzwi. Metoda jego pracy twórczej jest prosta: aby móc poznać więcej szczegółów, które potem zostaną przelane na kartkę, przeprowadza wywiad z zamawiającym. Kiedy już wie wszystko, czego potrzebuje, McCabe żegna się i idzie do siebie. Wraca po tygodniu albo dwóch z gotowym wierszem, aby wykonać go na żywo. Jeśli odbiorcy nie ma w domu, pozostawia karteczkę z informacją „przykro mi, że Cię nie zastałem” i numerem telefonu do siebie, po czym próbuje ponownie za kilka dni.

domokrazny-poeta-2

Tematyka wierszy bywa bardzo różna. Domokrążny poeta pisze o rodzicielstwie, ukochanych psach, ptakach, miłości. Przyszły policjant otrzymał utwór zatytułowany „Siedząc na swoim ostatnim egzaminie policyjnym”, zaś pewna agnostyczka ? napisaną specjalnie dla niej „Ewangelię”. Wprawdzie wiersze pisane są za darmo, jednak ludzie nie zawsze są skłonni do ich zamawiania. W wywiadzie udzielonym „The Guardian” McCabe wspomina, jak pewna starsza pani, pomimo zapewnień domokrążcy, że nie chce jej nic sprzedawać, i tak zatrzasnęła mu drzwi przed nosem. Inny mężczyzna nie był zainteresowany, ale zasugerował, żeby poszedł do jego byłej żony mieszkającej pod numerem 2. Wielu ludzi reaguje jednak przychylnie i są gotowi dzielić się z niecodziennym gościem osobistymi historiami.

Nie samymi wierszami poeta żyje, stąd też 25-letni McCabe prowadzi też warsztaty poetyckie dla dzieci, tworzy teatr, pracuje przy filmach krótkometrażowych na stronę internetową jednej ze stacji telewizyjnych. Pisane na zamówienie wiersze wraz z historiami opisującymi okoliczności ich powstania publikuje na autorskiej stronie. Ze swoim domokrążnym projektem chciałby dotrzeć do mieszkańców w całej Wielkiej Brytanii.

[am]
źródło: The Guardian

Tematy: ,

Kategoria: newsy