W ciągu 20 lat odsetek Amerykanów, którzy czytają dla przyjemności, spadł o ponad 40 procent

25 sierpnia 2025

Badania naukowców ujawniły niepokojący trend panujący w Stanach Zjednoczonych. W ciągu 20 lat liczba dorosłych osób czytających codziennie dla przyjemności spadła aż o ponad 40 procent.

Szeroko zakrojony projekt z udziałem naukowców z University of Florida i University College London poddał analizie nawyki czytelnicze 236 tysięcy obywateli USA. Materiału badawczego dostarczyły ankiety przeprowadzane w latach 2003-2023 w ramach programu American Time Use Survey (z ang. Amerykański Kwestionariusz Wykorzystania Czasu), realizowanego pod auspicjami federalnego Bureau of Labor Statistics (z ang. Biuro Statystyk Pracy). Konkluzja, przedstawiona w artykule opublikowanym właśnie na łamach czasopisma recenzowanego „iScience”, nie nastraja pozytywnie. Wśród respondentów zauważono masowy spadek osób czytających codziennie dla przyjemności – o ponad 40 procent.

W 2004 roku codziennej lekturze oddawało się 29 proc. dorosłych Amerykanów, natomiast w 2023 roku odsetek ten wyniósł jedynie 16 proc. „Nie chodzi o mały spadek – to stały, systematyczny zanik rzędu 3 procent rocznie” – podsumowuje doktor Jill Sonke, współautorka badania, dyrektorka Center for Arts in Medicine znajdującego się na University of Florida. Jak podkreślają naukowcy, istnieją dowody na to, że odsetek czytających dla przyjemności spada od lat 40. XX wieku, ale najnowsza skala spadku jest „zaskakująca” i „głęboko niepokojąca”. Tym bardziej, że badanie brało pod uwagę nie tylko osoby czytające książki, ale również czasopisma i gazety, zarówno w formie drukowanej i elektronicznej, jak też odsłuchane audio.

W ocenie badaczy powody do niepokoju są wielorakie. Tak duży spadek może nieść konsekwencje kulturowe, edukacyjne i zdrowotne. Czytanie dla przyjemności ma wpływ na zdolność uczenia się, zdrowie psychiczne, empatię i kreatywność. „Czytanie zawsze było efektywnym i pozbawionym barier sposobem na kreatywne zaangażowanie i poprawę jakości życia” – wyjaśnia Sonke. „Pomijanie jednego z najprostszych narzędzi w naszej apteczce zdrowia publicznego jest poważną stratą”.

Okazuje się, że trend nie rozkłada się równomierne wśród całej populacji Stanów Zjednoczonych. Szczególnie drastyczny spadek czytelnictwa odnotowano bowiem wśród grup wykluczonych społecznie: osób czarnoskórych, ludzi o niższych przychodach, niższym wykształceniu i mieszkańców terenów pozamiejskich. „Biali z wyższym wykształceniem oraz kobiety są wciąż najbardziej gorliwymi czytelnikami, lecz także wśród tych grup obserwujemy zmiany” – przekonuje doktor Jessica Bone z University College London. „Wśród czytających czas poświęcony lekturze nieco się zwiększył, co sugeruje polaryzację. Niektórzy czytają więcej, podczas gdy inni przestali czytać w ogóle” – dodaje.

W obliczu tych odkryć pewnym pocieszeniem może być fakt, że czytanie dzieciom utrzymało się przez 20 lat na stosunkowo stałym poziomie. Był on jednak bardzo niski. Chociaż ponad 20 proc. ankietowanych miało dziecko poniżej 9. roku życia, to tylko 2 proc. zasiadało wspólnie z nimi do lektury. Jessica Bone przypomina, że nawyk ten ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój intelektualny i przyszłe sukcesy edukacyjne dzieci, jak również na zacieśnianie relacji rodzinnych. „Czytanie z dziećmi to jedna z najlepiej rokujących opcji. Wspiera ono nie tylko rozwój języka i piśmienności, ale też empatię, więzy społeczne, rozwój emocjonalny i przysposobienie szkolne” – zapewnia doktor Daisy Fancourt, psycholożka i epidemiolożka z londyńskiej uczelni.

Wprawdzie badania nie wskazują przyczyn spadku czytelnictwa, naukowcy sugerują wiele możliwych czynników, m.in. ekspansję mediów cyfrowych, rosnącą presję ekonomiczną i kurczenie się sfery wolnego czasu. „Nasza kultura cyfrowa z pewnością jest częścią problemu” – przyznaje Jill Sonke. „Istnieją jednak również czynniki strukturalne – ograniczony dostęp do materiałów do czytania, niepewność ekonomiczna i spadek ilości czasu wolnego w kraju. Jeśli pracujesz na kilku etatach lub zmagasz się z barierami transportowymi na obszarach wiejskich, wizyta w bibliotece może być po prostu niewykonalna” – zauważa.

Naukowcy podkreślają więc znaczenie dostępu do kultury, także ze względów na zdrowie publiczne. „Czytanie zawsze było jednym z szeroko dostępnych sposobów poprawy samopoczucia. (…) Jest istotnym zachowaniem prozdrowotnym dla każdej grupy społecznej, przynoszącym korzyści w całym życiu” – przypomina Daisy Fancourt.

Spadek czytelnictwa dla przyjemności zauważany jest również wśród młodych Brytyjczyków. Jak dowiedzieliśmy się z niedawnego badania National Literacy Trust, w ciągu 20 lat odsetek osób w wieku 8-18 lat, które deklarują, że lubią czytać w wolnym czasie, zmniejszył się aż o 36 proc.

[sr]
fot. Freepik

Tematy: , , ,

Kategoria: newsy