banner ad

W archiwum lwowskich czasopism znaleziono opowiadanie napisane przez niespełna 15-letniego Stanisława Lema

27 marca 2026

Coraz więcej dowiadujemy się o literackich początkach Stanisława Lema. W jednym z lwowskich czasopism zeskanowanych i udostępnionych w archiwum cyfrowym Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie znaleziono opowiadanie opublikowane przez pisarza w czasach, kiedy był niespełna 15-letnim uczniem gimnazjum.

Przez długi czas uważano, że Stanisław Lem zadebiutował oficjalnie w 1946 roku opowiadaniem zamieszczonym na łamach „Tygodnika Powszechnego”. Dopiero w 2023 roku krytyk literacki i pisarz Michał Trusewicz odkrył, że autor „Solaris” już w 1938 roku, jako 17-latek, mógł się pochwalić wierszem opublikowanym w lwowskim tygodniku „Nasza Opinja”. Teraz okazuje się, że debiut Lema miał miejsce jeszcze wcześniej, bo w 1936 roku.

Znaleziska dokonał Wiktor Jaźniewicz, badacz i tłumacz twórczości Lema na języki rosyjski i białoruski, podczas przeglądania archiwum lwowskich czasopism z czasów II Rzeczpospolitej, zgromadzonego w Bibliotece Cyfrowej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W miesięczniku „Polska Niepodległa” z 1936 roku natknął się na opowiadanie „Zaczarowana historja” autorstwa Stanisława Lema, wówczas niespełna 15-letniego ucznia III klasy gimnazjum.

„Zaczarowana historja” to pełna czarnego humoru opowieść o młodym narratorze, który kupuje sześciotomowy podręcznik „czarowania, hipnotyzowania, zaklinania wężów, zadawania ran na odległość”. Wiedzę zdobytą z tego wątpliwej jakości dzieła chłopak postanawia wykorzystać podczas pokazu dla gości. Jak możemy się domyślać, przedstawienie kończy się katastrofą. Na szczęście okazuje się, że całe zdarzenie miało miejsce jedynie we śnie narratora.

„Piękne odkrycie. To ten sam Lem, co w opowiadaniach późniejszych, a może najbardziej w 'Dyktandach’. Widać, że urodził się z czarnym humorem, i urodził się pisarzem. Raczej inaczej życie jego potoczyć się nie mogło, jak – mimo wojny – się potoczyło” – komentuje cytowany przez Jaźniewicza dr hab Paweł Okołowski z Wydziału Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. „Najzabawniejsza i najbardziej charakterystyczna jest ta jego 'przewrotność’ – że głupoty wszelkie weryfikują się jako głupoty we śnie. Można powiedzieć: to 'sen o jawie’ albo 'sen racjonalisty’. Całe życie Lem spędził w takim 'śnie’, tylko katalog głupot się zmienił – z okultystycznych na filozoficzne, polityczne i moralne” – dodaje Okołowski.

Wiktor Jaźniewicz swoim odkryciem podzielił się w grupie na Facebooku nazwanej „Stanislaw Lem (1921-2006)”. Opowiadanie „Zaczarowana historja” można w całości przeczytać w „Polsce Niepodległej” w numerze 3 z 1936 roku na stronach 18 i 19. Zeskanowany egzemplarz miesięcznika znajdziecie tutaj.

[edm]
fot. Stanisława Lema: Mariusz Kubik
fot. Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

Tematy: , , , ,

Kategoria: newsy