banner ad

Uczniowie nie są świadomi wartości rękopisów Mickiewicza czy Słowackiego. Edukatorzy Biblioteki Kórnickiej przeliczają je na mieszkania i samochody

2 czerwca 2026

Dziś nie wystarcza już pokazać młodzieży rękopisy Mickiewicza czy Słowackiego. Żeby zwrócić uwagę uczniów, czasem trzeba przeliczać te bezcenne karty na samochody i mieszkania, by pokazać ich rzeczywistą wartość – powiedziała w rozmowie z PAP Małgorzata Potocka, specjalistka ds. promocji i edukacji PAN Biblioteki Kórnickiej.

W tym roku instytucja mieszcząca się w Zamku w Kórniku świętuje 200-lecie istnienia. W jej zbiorach znajdują się m.in. rękopisy dzieł Mickiewicza, Słowackiego i Norwida, a także korespondencja i prace Tadeusza Kościuszki, Juliana Ursyna Niemcewicza, Józefa Wybickiego oraz Napoleona.

Założycielem biblioteki był Tytus Działyński. W 1924 roku Władysław Zamoyski, wnuk Tytusa, rozpoczął proces tworzenia fundacji „Zakłady Kórnickie” w celu przekazania całego majątku narodowi polskiemu. Instytucja ta – odtworzona po okresie PRL – działa do dnia dzisiejszego.

Biblioteka Kórnicka nie tylko chroni bezcenne zbiory swoich fundatorów, ale stara się też opowiadać o nich współczesnym odbiorcom. Równolegle trwa szeroko zakrojony projekt digitalizacji najcenniejszych dokumentów, fotografii i książek. Jednym z najważniejszych elementów działalności instytucji pozostaje edukacja.

Uświadamianie uczniów

Małgorzata Potocka z PAN Biblioteki Kórnickiej powiedziała PAP, że dzisiejszym uczniom o narodowych rękopisach trzeba opowiadać zupełnie inaczej niż jeszcze dekadę czy dwie temu.

„Nasze zbiory to marka sama w sobie, ale dziś trudno uświadomić uczniom szkół podstawowych i średnich, co właściwie posiadamy i dlaczego jest to tak cenne. Mamy jedyny pełny rękopis trzeciej części 'Dziadów’ Adama Mickiewicza – nie tylko źródło szkolnego tekstu, ale wręcz narodową relikwię. Tyle że dla wielu młodych ludzi to wciąż niewiele znaczy” – przyznała.

Dla humanisty rękopisy wieszczów są bezcenne. Dla wielu uczniów to po prostu stare kartki zapisane odręcznym pismem.

„Żeby zwrócić ich uwagę, czasem trzeba powiedzieć: ten rękopis jest wart pięć najdroższych BMW albo dwa mieszkania w centrum Warszawy. Dopiero wtedy zaczynają naprawdę patrzeć na eksponat. A czasem i tak trzeba jeszcze tłumaczyć, kim właściwie był Adam Mickiewicz” – powiedziała Małgorzata Potocka.

Lekcje dla szkół i przedszkoli

Biblioteka Kórnicka udostępnia cyfrowe wersje części swoich najcenniejszych zbiorów i przygotowuje scenariusze lekcji opartych na kolekcji. Edukacja nie kończy się jednak na publikowaniu materiałów w internecie. Pracownicy biblioteki sami prowadzą lekcje dla szkolnych klas, odwiedzają szkoły, a nawet przedszkola.

„Chcemy docierać do dzieci jak najwcześniej – już w zerówce, a nawet w przedszkolu. Jeśli uda się je zaciekawić, wracają później z rodzicami i same chcą poznawać historię oraz nasze zbiory. Wiemy, że okolicznym przedszkolom nie zawsze łatwo do nas dojechać, więc sami je odwiedzamy. Opowiadamy dzieciom o Białej Damie, Tytusie Działyńskim i Władysławie Zamoyskim, który przekazał majątek narodowi polskiemu. Są też zajęcia o historii książki” – powiedziała Potocka.

Seniorzy uważnymi odbiorcami

Biblioteka chętnie zaprasza także seniorów i słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku. Z doświadczeń pracowników wynika, że to niezwykle uważni odbiorcy – słuchają historii związanych z zamkiem, nawet jeśli znają je już od lat.

Zajęcia przygotowywane przez bibliotekę dotyczą nie tylko samych zbiorów, ale także historii instytucji i jej fundatorów. Na uczestników czekają warsztaty kaligrafii, pokazy czerpania papieru, edukacyjny escape room i teatr kamishibai dla najmłodszych.

Opowieści o romansach królów robią większe wrażenie niż dokumenty

Biblioteka promuje swoją działalność podczas Festiwalu Nauki i Sztuki w Poznaniu, Kórnickich Dni Nauki, targów związanych z edukacją i turystyką i spotkań dla licealistów organizowanych przez uczelnie. Stara się pokazywać swoje zbiory także w bardziej nieoczywistym kontekście. Z okazji walentynek przygotowała wystawę dokumentów królewskich, której towarzyszyły opowieści o miłosnych relacjach polskich władców.

„Pomysł świetnie się przyjął, bo pokazaliśmy Bibliotekę Kórnicką nie tylko przez pryzmat samych zbiorów, ale historii miłosnych. Najpierw były opowieści o romansach polskich królów, a dopiero później prezentowaliśmy dokumenty związane z tymi postaciami. To właśnie jest praca edukatora – same dokumenty nie zrobiłyby dziś na wielu osobach większego wrażenia, nawet jeśli są to prawdziwe rarytasy zachowane w zaledwie kilku egzemplarzach” – powiedziała Magorzata Potocka.

Jubileuszowa wystawa w bibliotece

Do końca roku Biblioteka Kórnicka prezentuje najcenniejsze obiekty ze swoich zbiorów na jubileuszowej wystawie „Otoczone troską. Kórnickie dziedzictwo w dziewięciu odsłonach”. Na wystawie można zobaczyć m.in. średniowieczne Biblie i modlitewniki, drugie wydanie „Trenów” Jana Kochanowskiego z 1583 roku, rękopisy „Beniowskiego” Juliusza Słowackiego, rękopis trzeciej części „Dziadów” Adama Mickiewicza oraz bogato ilustrowany kodeks Justyniana – jeden z najcenniejszych obiektów w zbiorach Biblioteki Kórnickiej.

Zbiory Biblioteki Kórnickiej

Biblioteka Kórnicka posiada ponad 1,3 miliona obiektów, w tym 40 tysięcy starodruków i 15 tysięcy rękopisów. Wiele z nich należy do najcenniejszych zabytków polskiego piśmiennictwa.

W zbiorach biblioteki znajdują się także unikatowe egzemplarze dzieł zachowanych w pojedynczych egzemplarzach. Oprócz najstarszego, XV-wiecznego ksylografu „Ars moriendi” („Sztuka dobrego umierania”) są to także wydania dzieł Jana Kochanowskiego, Mikołaja Reja, Mikołaja z Wilkowiecka i Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, rękopiśmienne odpisy kronik Wincentego Kadłubka i Jana Długosza oraz jedyny w Polsce zbiór dokumentów dotyczących konfliktów polsko-krzyżackich z XIV i XV wieku.

Książnica ma w swych zbiorach również wpisany na listę UNESCO leszczyński księgozbiór braci czeskich – około 1,5 tysiąca woluminów, głównie dzieł w językach niemieckim i łacińskim. Posiada też wyjątkową kolekcję akt, map i dokumentów dotyczących procesu o Morskie Oko z lat 1883-1909. Zbiór został wpisany na Polską Listę Krajową Programu UNESCO „Pamięć Świata”.

[edm]
fot. Diego Delso/Wikimedia Commons
źródło: naukawpolsce.pl

Tematy: , , ,

Kategoria: newsy