banner ad

„Świata jest za dużo”. Znamy tytuł i fabułę nowej powieści Olgi Tokarczuk

10 lipca 2026

Olga Tokarczuk, Iren Grin oraz okładka nowej powieści noblistki pt. "Świata jest za dużo"

Na inauguracji Festiwalu Góry Literatury odsłonięto okładkę zapowiadanej na październik nowej powieści Olgi Tokarczuk. Książka będzie nosiła tytuł „Świata jest za dużo”. Uczestnicy wydarzenia mieli możliwość usłyszeć pierwsze fragmenty w wykonaniu noblistki.

Okładkę powieści, która ukaże się nakładem Wydawnictwa Literackiego, uroczyście odsłonił Irek Grin, przewodniczący Rady Fundacji Olgi Tokarczuk. W projekcie wykorzystano fragment plakatu Janusza Marii Brzeskiego zatytułowanego „Nad Odrę po ziemię ojców i dobrobyt”. Jak chwilę później zwróciła uwagę sama noblista, okładka „nawiązuje do powojennych plakatów z lat 40., więc zaczyna już dużo mówić o tym, o czym jest książka”. Następnie zgromadzeni na Zamku Sarny w Ścinawce Górnej uczestnicy festiwalu mogli jako pierwsi usłyszeć fragmenty dzieła przeczytane przez Tokarczuk.

Z informacji udostępnionej w piątek przez Wydawnictwo Literackie dowiadujemy się, że bohaterami powieści „Świata jest za dużo” są ludzie, którzy po raz pierwszy spotykają się tuż po wojnie, wiosną 1946 roku, w zniszczonej bombardowaniami kamienicy we Wrocławiu. Kim są i co zmusiło ich do zebrania się w tym miejscu? Czy pamięć pozostawionych za sobą domów, upraw, smaków i zapachów odejdzie bezpowrotnie, jak część ich pomordowanych rodzin i przyjaciół? Czy też będzie żyć w nich, pomagając zasiedlić ziemię równie obcą jak nowi sąsiedzi? I czy tajemnice, z którymi przybyli, rany, których doznali, ich często niejasna przeszłość i nowe nazwiska, wody z rzek, nad którymi mieszkali, pozwolą im odbudować tożsamość? A może będą musieli stworzyć zupełnie nową?

„Ta książka jest moim aktem wiary w siłę życia, w moc budowania nowego po katastrofie, w potęgę różnorodności, która zdaje się być ewolucyjną siłą, pomagającą zachować nam odporność na wszelkie zagrożenia. Mam także nadzieję, że przysłuży się lepszemu rozumieniu naszej złożonej zbiorowej tożsamości” – wyjaśniła Olga Tokarczuk.

Wydawnictwo Literackie zapowiada „Świata jest za dużo” jako powieść konstelacyjną i panoptykalną. „Jest w niej wszystko, co w twórczości Olgi Tokarczuk budzi najwyższy podziw. A jednocześnie jest to książka najbardziej osobista z dotychczasowych. I najbardziej aktualna. Dolny Śląsk, Wrocław i Wałbrzych stają się w niej sceną jednego z największych w historii Europy eksperymentów społecznych. Autorka, opisując jego istotę, podąża jednak dalej, poza Ziemie Zachodnie. W tej barwnej, napisanej z niespotykanym rozmachem powieści wędrujemy wraz z bohaterami po Lwowie, Drohobyczu i Buenos Aires, wzdłuż Dniestru i Odry, przez góry i niziny, kilkadziesiąt i kilkaset lat temu, i dzisiaj” – napisano w komunikacie.

Noblistka twierdzi, że „Świata jest za dużo” będzie jej ostatnią dużą powieścią.

Premiera książki zapowiedziana jest na 14 października.

Okładka książki "Świata jest za dużo"

[emd]
fot. Góry Literatury

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy