banner ad

Sejm zdecydował: Józef Czapski, Sergiusz Piasecki oraz Józef Maksymilian Ossoliński patronami 2026 roku

27 września 2025

W piątek, w ostatni dzień 41. posiedzenia Sejmu, posłowie wybrali patronów 2026 roku. W przyszłym roku możemy spodziewać się wielu wydarzeń poświęconych m.in. pisarzom Józefowi Czapskiemu, Sergiuszowi Piaseckiemu oraz Józefowi Maksymilianowi Ossolińskiemu.

Sejm ustanowił rok 2026 Rokiem Sergiusza Piaseckiego w uznaniu dla jego dorobku pisarskiego, postawy patriotycznej i walki o Polską wolność. Decyzja posłów zbiega się ze sprowadzeniem z Wielkiej Brytanii szczątków pisarza. Piasecki zostanie pochowany w poniedziałek, 29 września, na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

„Sergiusz Piasecki, weteran wojny polsko-bolszewickiej, as polskiego wywiadu, ale i przemytnik, awanturnik więzień. Wybitny pisarz, patriota, który nauczył się posługiwać literacką polszczyzną w wieku dorosłym, gdy odbywał wyrok za napad z bronią w ręku. W czasie II wojny światowej żołnierz Armii Krajowej, szef komórki wykonującej na zdrajcach wyroki Polski Podziemnej. Po wojnie emigracyjny, antykomunistyczny pisarz objęty całkowitym zakazem cenzury w PRL. Jeden z najwybitniejszych twórców polskiej literatury XX wieku” – tak w uchwale opisano przyszłorocznego patrona.

Dokument przypomina, że Piasecki przyszedł na świat w Lachowiczach koło Baranowicz na terenie dzisiejszej Białorusi, a niegdyś na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rzeczpospolitej. Był dzieckiem zrusyfikowanego polskiego szlachcica, naczelnika miejscowej poczty Michała Piaseckiego, i Białorusinki Klaudii Kukałowicz. W dzieciństwie i wczesnej młodości mówił wyłącznie po rosyjsku i białorusku, a chodził do rosyjskich gimnazjów. Piętnowany za polskie pochodzenie, w obronie honoru wdał się w szkole w awanturę i pobicie inspektora gimnazjum. Został wtrącony do więzienia dla nieletnich, ale wkrótce zbiegł. Pojawił się w Moskwie w okresie rewolucji październikowej. Śmierć przyjaciół i okrucieństwa bolszewików miały w nim trwale zaszczepić antykomunizm i radykalną krytykę Rosji. Po powrocie do kraju Piasecki ukończył polską Szkołę Podchorążych Piechoty. Walczył przez blisko dwa lata w wojnie polsko-bolszewickiej, między innymi w obronie Warszawy.

W 1922 roku Piasecki został agentem polskiego wywiadu. Działał pod przykrywką przemytnika na terenie rosyjskim, nielegalnie przekraczając granicę nawet 30 razy w miesiącu. „Cechowała go brawurowa odwaga. Werbował agentów spośród sowieckich oficerów, często wykorzystując w tym celu kokainę. Sam jednak popadł w uzależnienie, uczestniczył w działaniach band przemytników i awanturach między nimi, w wyniku czego trafiał na miesiące do więzienia” – relacjonuje uchwała. W 1926 roku Piasecki został wydalony ze służby. W tym samym roku wziął udział w napadach rabunkowych, za co wkrótce go aresztowano i skazano na karę śmierci. Dzięki interwencji II Oddziału Wojska Polskiego wyrok zmieniono na 15 lat więzienia. Karę odbywał w jednym z zakładów karnych o zaostrzonym rygorze – na Świętym Krzyżu.

„W więzieniu ten niepokorny awanturnik przeszedł przemianę duchową. Dzięki lekturom nauczył się literackiej polszczyzny, a po przeczytaniu na skrawku 'Ilustrowanego Kuriera Codziennego’ ogłoszenia o konkursie literackim na najlepszą powieść zaczął pisać” – wspomina uchwała. Pierwsza powieść Piaseckiego, „Piąty etap”, została zatrzymana przez cenzurę więzienną. Dopiero kolejna, „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”, trafiła do wydawnictwa „Rój”. Jego współwłaścicielem był Melchior Wańkowicz, i to on zainteresował się utalentowanym więźniem i doprowadził do wydrukowania jego książki. W 1937 roku „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” stał się bestselerem. Ukazały się trzy kolejne wydania, a utwór przetłumaczono na kilkanaście języków obcych.

Popularność książki sprawiła, że o ułaskawianie Piaseckiego występowali pisarze, ludzi kultury. Pisano petycje i zbierano podpisy pod listami do prezydenta. W 1937 roku prezydent Ignacy Mościcki ułaskawił autora, dzięki czemu wyszedł na wolność cztery lata przed końcem zasądzonego wyroku. Przed wojną ukazały się jeszcze dwie jego książki – „Piąty etap” oraz „Bogom nocy równi”. Wszedł w środowisko literackie, zaprzyjaźnił się z wieloma artystami, m.in. z Witkacym, który jest autorem kilku portretów Piaseckiego.

Uchwała odnotowuje, że we wrześniu 1939 roku autor „Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy” walczył w Wojskach Ochrony Pogranicza, w czasie okupacji niemieckiej i sowieckiej na terenie Wileńszczyzny w Armii Krajowej. Służył w Biurze Informacji i Propagandy, a następnie w Kierownictwie Dywersji (Kedyw) jako szef Egzekutywy. Został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami w grudniu 1943 roku. Nadzorował także komórkę legalizacyjną w ramach Kedywu. Po zajęciu terenów Polski przez Armię Czerwoną ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem. Poszukiwany przez okupantów z NKWD i ich wykonawców z UB został ewakuowany z konwojem UNRRA z kraju zagranicę. Zamieszkał w Wielkiej Brytanii, pisał kolejne książki i utrzymywał się z doraźnych prac fizycznych. Przestrzegał przed „zimnym, krwiożerczym, wyrachowanym gadem rosyjskiego imperializmu” i był stanowczym krytykiem twórców, którzy zdecydowali się na współpracę z komunistycznym państwem.

„Pozostawił barwne, w części autobiograficzne powieści, które mimo całkowitego zakazu druku w PRL biły rekordy popularności w drugim obiegu. Do jego najpopularniejszych dzieł należą niewątpliwie 'Zapiski oficera Armii Czerwonej’, przenikliwie ukazujące mentalność ludzi ukształtowanych przez rosyjskie imperium. We wszystkich jego powieściach jest zapis miłości do Polski, przedstawiał polską tożsamość zbudowaną wokół umiłowania wolności, wiary w Boga, honoru i solidarności. Typ niepokornego awanturnika, ale spadkobiercy cnót rycerskich Rzeczpospolitej – tacy są jego bohaterowie, takim był on sam” – podsumowali posłowie w dokumencie.

Za ustanowieniem roku 2026 Rokiem Sergiusza Piaseckiego głosowało 417 posłów, 3 wstrzymało się od głosu – byli to Wojciech Szarama z Prawa i Sprawiedliwości oraz Urszula Augustyn i Jarosław Urbaniak z Koalicji Obywatelskiej.

W 2026 roku przypada 130. rocznica urodzin Józefa Czapskiego, dlatego – w przekonaniu o wyjątkowym znaczeniu jego pracy – Sejm ustanowił patronem 2026 roku również tego malarza i pisarza, „wielkiego Polaka i Europejczyka”, który „dał świadectwo zarówno okrucieństw, jak i piękna oraz pragnienia prawdy w XX wieku”.

W uchwale przypomniano, że Józef Czapski, żyjący w latach 1896-1993, „był wybitnym malarzem, jednym z czołowych przedstawicieli środowiska kapistów, które odegrało kluczową rolę w polskiej sztuce dwudziestolecia międzywojennego. Był także znakomitym pisarzem, autorem głębokich esejów o sztuce i literaturze oraz unikalnych dzienników obejmujących około trzystu zeszytów”.

Dokument odnotowuje, że jako uczestnik wojny polsko-bolszewickiej Czapski został odznaczony Orderem Virtuti Militari. We wrześniu 1939 roku trafił do niewoli Armii Czerwonej, był świadkiem zbrodni katyńskiej i oficerem armii gen. Władysława Andersa. W swojej książce „Na nieludzkiej ziemi” przedstawił wstrząsający obraz Związku Sowieckiego w czasie II wojny światowej. Po wojnie, jako emigrant, współtworzył paryską „Kulturę” z Jerzym Giedroyciem.

„Czapski był jednym z prekursorów pojednania polsko-ukraińskiego i idei zjednoczonej Europy. Już w latach 50. XX wieku próbował przekonywać możnych tego świata do budowy porozumienia między narodami. Był arystokratą o najszczerszych demokratycznych przekonaniach. Czapski, urodzony w Pradze i wychowany pod Mińskiem, czuł się równie dobrze w Warszawie, jak i w Paryżu – łączył głębokie poczucie europejskości z polskim patriotyzmem” – głosi uchwała.

Jak dodano, w komunistycznej Polsce władze uznawały Czapskiego za wroga i był objęty zakazem publikacji. Jego twórczość powracała dzięki wydawnictwom podziemnym, a później za sprawą licznych publikacji i wystaw. „Postać Józefa Czapskiego zasługuje na poznanie przez jak najszersze grona i może stanowić inspirację dla współczesnych, zwłaszcza młodych Polaków w ich drodze do polskości – tym samym europejskości” – podsumowano.

Za ustanowieniem roku 2026 Rokiem Józefa Czapskiego głosowało 409 posłów, 14 wstrzymało się od głosu – byli to: Karina Bosak, Bronisław Foltyn, Krzysztof Mulawa, Bartłomiej Pejo, Grzegorz Płaczek, Michał Połuboczek, Krzysztof Szymański, Krzysztof Tuduj, Witold Tumanowicz, Michał Wawer, Ryszard Wilk, Przemysław Wipler i Andrzej Zapałowski z Konfederacji oraz Paweł Kukiz z Republikanów.

Trzecim literackim patronem będzie Józef Maksymilian Ossoliński, pisarz i badacz, założyciel Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, którego dwusetna rocznica śmierci przypada właśnie w 2026 roku.

Uchwała wskazuje, że urodzony w 1748 roku w Woli Mieleckiej na historycznej Ziemi Sandomierskiej Józef Maksymilian Ossoliński swoje życie poświęcił polskiej kulturze i nauce. „Był bibliofilem, powieściopisarzem, poetą, badaczem literatury, tłumaczem, leksykografem, historykiem, prekursorem badań nad Słowiańszczyzną i politykiem. Prowadził studia historyczno-literackie w bibliotece królewskiej i wielkiej Bibliotece Załuskich stworzonej przez niezwykle zasłużonych dla polskiej kultury braci biskupów: Józefa Andrzeja i Andrzeja Stanisława. Publikował na łamach warszawskich pism 'Monitora’ oraz 'Zabaw Przyjemnych i Pożytecznych’, a później wspierał lwowski 'Dziennik Patriotycznych Polaków’. Jego najważniejszym dziełem były 'Wiadomości historyczno-krytyczne do dziejów literatury polskiej, o pisarzach polskich, także postronnych, którzy w Polszcze albo o Polszcze pisali, oraz o ich dziełach…’ – zbiór biografii ludzi pióra” – wyliczono w dokumencie.

Jak przypomniano, w 1809 roku Ossoliński został prefektem Biblioteki Nadwornej w Wiedniu, później również marszałkiem koronnym Królestwa Galicji i Lodomerii. Na dworze cesarskim skutecznie zabiegał o ustanowienie katedry języka i literatury polskiej na Uniwersytecie Lwowskim. Bronił uczestników działań niepodległościowych przed prześladowaniami okupantów oraz starał się o przyznanie mieszkańcom zaboru austriackiego konstytucji i innych praw. Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie oraz wielu stowarzyszeń uniwersyteckich, naukowych i gospodarczych Europy Środkowej.

Dla wielbicieli literatury istotny jest fakt, że Ossoliński przez całe życie tworzył prywatną bibliotekę, w której gromadził przede wszystkim polonika – piśmiennictwo polskie i dotyczące Polski. Pierwszym opiekunem i bibliotekarzem zbiorów był Samuel Bogumił Linde, który w oparciu o nie stworzył podwaliny swojego „Słownika Języka Polskiego”. Po wywiezieniu przez Moskali do Petersburga olbrzymich zasobów Biblioteki Załuskich, częściowo rozkradzionych po drodze, Ossoliński udostępnił własną kolekcję Polakom. Początkowo chciał przekazać księgozbiór do Zamościa, ale stało się to niemożliwe po przejęciu miasta przez Rosję. Ostatecznie w 1817 roku, za zgodą cesarza Austrii, powołano Bibliotekę Publiczną im. Ossolińskich, której to fundacji przekazał swoje zbiory. W 1823 roku przy bibliotece powstało Muzeum Książąt Lubomirskich, w którym znalazła się kolekcja sztuki Henryka Ludwika Lubomirskiego.

Księgozbiór Ossolińskiego przewieziono z Wiednia do Lwowa w 1827 roku i utworzono również Wydawnictwo Ossolineum, aby publikować opracowania historyczne i literaturoznawcze, które były wynikiem prac badawczo-naukowych nad gromadzonymi tam zbiorami. „Jego kolekcja zawierała około 30 tysięcy druków – książek i czasopism, ponad 700 rękopisów, 130 map i atlasów, blisko 2 tysięcy rycin, 350 monet i medali, 20 obrazów oraz zestaw muszli i minerałów. Nowa instytucja miała składać się także z towarzystwa naukowego i drukarni oraz fundować stypendia naukowe dla studentów i młodych polskich naukowców. Celem Ossolińskiego było wzmacnianie polskiej świadomości narodowej pod zaborami, tak aby w przyszłości Rzeczpospolita mogła odzyskać niepodległość” – głosi uchwała.

Józef Ossoliński zmarł 17 marca 1826 roku w Wiedniu. „Dzieło jego życia – Ossolineum stało się jednym z najważniejszych ośrodków polskiej kultury i nauki, już od dwóch wieków spełnia rolę narodowej książnicy i muzeum. Mimo dramatycznie zmieniającej się sytuacji politycznej, w końcu utraty części zgromadzonych zasobów, a przez sowiecką okupację wymuszonego przeniesienia instytucji i najznaczniejszych dla Polski dzieł do Wrocławia, Zakład Narodowy im. Ossolińskich wraz z Muzeum Książąt Lubomirskich nadal rozwija się i pomnaża zbiory” – napisano. „Fundacja Józefa Maksymiliana Ossolińskiego jest jednym z symboli nieustępliwości Polaków w obronie swojej tożsamości i niepodległości” – podsumowano.

Za ustanowieniem roku 2026 Rokiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego głosowało 426 posłów. Nikt nie był przeciw ani nie wstrzymał się od głosu.

Wybór literackich patronów tradycyjnie oznacza, że możemy spodziewać się w przyszłym roku wielu wydarzeń i innych przedsięwzięć promujących życie i twórczość tych pisarzy. Pozostali przyszłoroczni patroni wybrani przez Sejm to polityk Ignacy Daszyński, działacz Stanisław Staszic i piosenkarz Mieczysław Fogg. Rok 2026 będzie również Rokiem Profilaktyki Zdrowotnej, Rokiem powstania Polskiej Kolei i Rokiem Polskiego Radia.

[am]
fot. Wikimedia Commons, Polona

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy