banner ad

Rosja: Boris Akunin skazany zaocznie na 14 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze

15 lipca 2025

W poniedziałek sąd w Moskwie uznał Borisa Akunina za winnego naruszenia trzech artykułów rosyjskiego Kodeksu karnego i skazał go zaocznie na 14 lat w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. To konsekwencja wyrażanego przez pisarza poparcia dla Ukrainy oraz wypowiedzi sugerującej, że Rosja potrzebuje rewolucji, by obalić Władimira Putina.

Jeden z najpopularniejszych rosyjskich autorów od dawna znajdował się na celowniku Kremla. W grudniu 2023 roku stało się o nim ponownie głośno za sprawą znanego duetu komików, Vovana i Lexusa. Zadzwonili oni wówczas do Akunina, podając się za Wołodymyra Zełenskiego i ministra kultury Ukrainy Ołeksandra Tkaczenkę. W rozmowie z pranksterami pisarz wyraził poparcie dla ukraińskich działań militarnych (m.in. ataku na Most Krymski i nalotów na przygraniczne miasta) oraz zasugerował stworzenie programu pomocowego dla dezerterów z rosyjskiej armii. W konsekwencji tej rozmowy największe wydawnictwa książkowe i księgarnie internetowe w Rosji ogłosiły wycofanie książek Akunina ze sprzedaży. Nazwisko pisarza usunięto także z plakatów sztuk teatralnych opartych na jego powieściach.

Przebywający od 2014 roku na wychodźstwie, a obecnie mieszkający w Londynie Akunin dolał oliwy do ognia w lutym 2024 roku, kiedy w serwisie Telegram udostępnił post, który można zinterpretować jako wezwanie do rewolucji i obalenia rządów Władimira Putina. „Długo byłem ewolucjonistą, ale teraz jestem za rewolucją, bo nie ma innego sposobu na pozbycie się dyktatury” – napisał autor poczytnych powieści detektywistycznych z Erastem Fandorinem. „Nie ma wyborów i nie będzie wyborów; reżim zabija swoich przeciwników i skazuje ich na gnicie w więzieniach. Tak, rewolucja to eksplozja. Ale historia też ma swoje momenty załamania, których nie da się oczyścić inaczej niż eksplozją” – dodał.

Ostatecznie w styczniu 2025 roku 69-letni Akunin został zaklasyfikowany przez rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości jako „zagraniczny agent”. Chwilę później wystosowano list gończy za pisarzem, a po trzech miesiącach rozpoczął się jego proces in absentia. W poniedziałek, 14 lipca, sąd uznał oskarżonego winnym trzech przestępstw: pogwałcenia przepisów o „zagranicznych agentach”, usprawiedliwiania terroryzmu i wspierania działalności terrorystycznej. Prokurator domagał się kary 18 lat więzienia, lecz ostatecznie Akunina skazano na 14 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, grzywnę w wysokości 400 tysięcy rubli (ok. 19 tysięcy złotych) oraz… zakaz administrowania stron internetowych przez 4 lata.

Urodzony w Gruzji, w rodzinie gruzińsko-żydowskiej, Akunin nazwał cały proces „farsą”, a rosyjskiemu wymiarowi sprawiedliwości zarzucił „brak społecznej legitymacji”. „Nie chodzi o to, że 'nie przyznaję się do winy'” – skomentował wyrok w Telegramie. „Nie uznaję ich sądu. Nie upoważniłem żadnego prawnika do reprezentowania mnie w tzw. procesie i w żaden sposób nie uczestniczę w tym bałaganie” – podkreślił.

Od czasu inwazji na Ukrainę wszelka krytyka rosyjskiej armii i działań militarnych traktowana jest jak przestępstwo. Wielu pisarzy i ludzi kultury opuściło kraj, a ci, którzy w nim pozostają, podlegają rygorystycznej cenzurze.

[sr]
fot. Mondadori

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: newsy