Robert Małecki drugim powieściopisarzem w Piernikowej Alei Gwiazd w Toruniu

Autor kryminałów i thrillerów Robert Małecki dołączył do Grażyny Szapołowskiej, Bogusława Lindy, Katarzyny Dowbor, Tomasza Organka i innych osób związanych z Toruniem, które zostały uhonorowane plakietą z brązu z własnym nazwiskiem, wmurowaną w Piernikowej Alei Gwiazd na toruńskim Rynku Staromiejskim.
Uroczystość odsłonięcia Katarzynki, bo tak nazywa się plakieta z brązu w kształcie piernika, miała miejsce w piątek, 26 czerwca. W wydarzeniu wzięły udział tłumy czytelników, ale także koledzy po piórze, w tym Marcel Woźniak, Bartosz Szczygielski, Maciej Siembieda, Maciej Klimarczyk, Krzysztof Czyżewski oraz Ryszard Firlej.
„Choć z wykształcenia jest politologiem i filozofem, to w praktyce działa jak bezwzględny i seryjny morderca. Zabija i pożera czas swoich wiernych czytelników. Robert odsłania swoją zasłużoną piernikową Katarzynkę i ostatecznie udowadnia, że złowrogie hasło jego debiutu, czyli 'Najgorsze dopiero nadejdzie’, dzisiejszego wieczoru nareszcie przestało obowiązywać” – żartował w przemówieniu prezydent Torunia Paweł Gulewski.
Jak podkreślił, pisarz jest prawdziwym ambasadorem Torunia. Miasto stanowi bowiem tło wydarzeń wielu jego bestsellerowych powieści. „Sprawia, że turyści z wypiekami na twarzy szukają w architekturze Torunia miejsc, które ten genialny literacki architekt umieścił tak klimatycznie i opisał w kilku miejscach swoich książek. Kilkukrotnie i sportowcy, i ludzie filmu odsłaniali tu swoje Katarzynki. Brakowało kogoś, kto jest związany z literaturą Torunia, i to jesteś ty właśnie” – dodał Gulewski, zwracając się bezpośrednio do Małeckiego.

„Katarzynka”, czyli plakieta z brązu w kształcie piernika, z podpisem Roberta Małeckiego (fot. Wojtek Szabelski © UMT 2026, licencja: CC BY-NC 4.0)
Robert Małecki, który wprawdzie urodził się w Łodzi, ale mieszka w Toruniu, tam też studiował i pracował jako urzędnik samorządowy, przyznał, że jest bardzo zaszczycony uhonorowaniem go w ten sposób. Jak stwierdził, wmurowana w Alei plakieta to być może najważniejsze wyróżnienie w jego dotychczasowej karierze. „Trochę nie wiem, czy na to zasługuję. Ogromnie się z tego cieszę, ale rzeczywiście przeważa we mnie ten lęk, czy naprawdę moje nazwisko ma prawo znaleźć się wśród takich osobistości, które spotykamy w Piernikowej Alei Gwiazd” – powiedział.
Autor podziękował swoim czytelnikom i wydawcom, a także obecnej na miejscu rodzinie. „Ja trochę jestem zaborczy w tej miłości do Torunia. Nie wiem jak państwo, ale ja ciągle mówię, że to jest mój Toruń. Jednocześnie chcę powiedzieć, że trochę też leczę się z tej zaborczości, właśnie dzieląc się Toruniem w moich opowieściach, dzieląc się z państwem tymi opowieściami o Toruniu” – wyznał. „Będziemy mogli się też dzielić z państwem serialem, który już wczesną jesienią pojawi się na antenie HBO Go. To będzie serial na podstawie powieści pod tytułem 'Zmora’. No i wiem, że Toruń będzie tam grał naprawdę główne skrzypce” – zapowiedział.
Katarzynki w Piernikowej Alei Gwiazd mają symbolicznie honorować osoby i podmioty, które poprzez swoje wybitne osiągnięcia lub działalność zawodową promują Toruń w Polsce i za granicą. Od 2025 roku kandydatów do tego wyróżnienia mogą zgłaszać mieszkańcy.
Nadesłane wnioski analizuje kapituła i przygotowuje ostateczną rekomendację dla prezydenta.
Robert Małecki jest drugim powieściopisarzem w Piernikowej Alei Gwiazd w Toruniu. W 2006 roku tego samego zaszczytu dostąpił Janusz Leon Wiśniewski.

Robert Małecki przed swoją „Katarzynką” w Piernikowej Alei Gwiazd (fot. Wojtek Szabelski © UMT 2026, licencja: CC BY-NC 4.0)
[am]
fot. główna: Wojtek Szabelski © UMT 2026, licencja: CC BY-NC 4.0
Kategoria: newsy














