Raport Instytutu Książki: większość polskich autorów książek zarabia na swojej twórczości poniżej minimalnej płacy krajowej

Zdecydowana większość polskich twórców książek zarabia na swojej twórczości poniżej minimalnego wynagrodzenia, które w 2025 roku wynosi 4666 złotych brutto miesięcznie – wynika z raportu przygotowanego na zlecenie Instytutu Książki przez includLab.
Raport powstał na podstawie dwóch równolegle prowadzonych badań zrealizowanych od czerwca do września 2025 roku. W pierwszym badaniu, które miało charakter ilościowy i opierało się na metodzie sondażu diagnostycznego, wzięło udział 663 twórców, czyli osób zajmujących się pisaniem, tłumaczeniem lub ilustrowaniem książek. Drugie badanie miało charakter jakościowy i opierało się na metodzie indywidualnego wywiadu pogłębionego, w którym wzięło udział 75 osób z branży.
Z raportu wyłania się jednoznaczny obraz sytuacji twórców, która przez ostatnie lata zdaje się pogarszać. „Nie tylko są oni zepchnięci na margines przez dużych rynkowych graczy, słabo wynagradzani za pracę, ale także wyłączeni z dostępu do publicznego systemu opieki społecznej. Brak regulacji formalno-prawnych dla zawodów artystycznych sprawia, iż wiele profesji związanych z aktywnym uprawianiem literatury wymaga od twórców, aby utrzymać się na powierzchni życia społecznego, ciągłego stosowania różnego rodzaju strategii, wybiegów i zabiegów” – czytamy we wprowadzeniu do raportu.
Zarobki twórców książek
Dochody z twórczości ok. 90 proc. badanych nie przekraczają minimalnego miesięcznego wynagrodzenia (4666 złotych brutto/mies.), jedynie 25 proc. z nich utrzymuje się wyłącznie z pracy twórczej (pozostali łączą ją z etatem lub działalnością gospodarczą). Do tego dochodzą bardzo duże nierówności – wysokie lub bardzo wysokie dochody osiąga 10 proc. badanych, zarobki większości twórców kształtują się na poziomie minimalnej płacy krajowej. Warto tu także zaznaczyć, że aż 72 proc. respondentów w badaniu sondażowym nie posiada oszczędności w dobrowolnych systemach emerytalnych, 25 proc. respondentów w badaniu jakościowym i 15 proc. w badaniu sondażowym nie ma w ogóle dostępu do świadczeń społecznych.
„Warunki pracy i wynagrodzenia znacznej części twórców książki w Polsce można określić mianem prekaryjnych. Przyczyną tej sytuacji jest brak regulacji rynku książki oraz ustawowej ochrony twórców literatury w Polsce. Książka nie może być traktowana jedynie w kategoriach produktu, który podlega regule popytu i podaży. Literatura piękna jest dobrem kultury, niewątpliwie przyczynia się do rozwoju społecznego i gospodarczego kraju. W interesie państwa i nas wszystkich winna być zatem ochrona i wspieranie twórczości i twórców, a także budowanie kultury czytelniczej w oparciu o systemowe rozwiązania i długofalowe praktyczne działania” – mówi autor raportu profesor Mariusz Dzięglewski.
Jak podaje raport, źródłem dochodów dla twórców są: sprzedaż licencji/praw autorskich (70 proc.), tantiemy (42 proc.), wypożyczenia biblioteczne (41 proc.), spotkania autorskie (40 proc.). Najsłabszą pozycję negocjacyjną wobec wydawców mają debiutanci, którzy często muszą liczyć się z trwałą sprzedażą praw autorskich i brakiem tantiem. Wśród problemów wyróżniono także: brak transparentności raportów sprzedaży i dominację umów cywilnoprawnych (82 proc. badanych).
Sytuacja polskiego rynku książki
W ocenie twórców raportu polski rynek książki odstaje dziś od standardów europejskich. „Książka w Polsce funkcjonuje jako produkt w ramach nieuregulowanego rynku, nie zaś jako dobro kultury objęte mecenatem państwa. Ingerencja państwa w rynek książki jest konieczna ze względu na specyfikę książki, której nie można sprowadzić tylko do jej wartości czysto ekonomicznej. Jako dobro kultury służy wszystkim obywatelom i obywatelkom, przyczynia się do rozwoju społecznego i ekonomicznego, jest także coraz bardziej istotnym elementem budowania marki narodowej (soft power), co widać na przykładzie takich krajów jak Norwegia czy Korea Południowa” – czytamy w komunikacie Instytutu Książki.
Dotychczasowe ekspertyzy i doświadczenia innych krajów mają wskazywać na pozytywne efekty regulacji. „Ograniczenie monopolu dystrybutorów i wielkich sieci sprzedażowych rozbije koncentrację rynku, pozwoli na większy dostęp do niego mniejszym podmiotom” – informuje dokument przygotowany na zlecenie Instytutu Książki, dodając, że w rezultacie umożliwi to „zwiększenie różnorodności oferty wydawniczej o wartościowe publikacje”. Wśród najistotniejszych branżowych postulatów raport wymienia: jednolitą cenę okładkową książki, reformę wynagrodzeń za wypożyczenia biblioteczne, dopłaty do składek, status artysty zawodowego.
Według raportu najważniejszymi wyzwaniami rynkowymi są dziś: monopolizacja dystrybucji, która prowadzi m.in. do marginalizacji roli małych księgarni, dumping cenowy związany z brakiem jednolitej ceny książki, spadek roli krytyki literackiej (dominują krótkie notki promocyjne, rośnie rola infulencerów), krótki cykl życia książki, a także rosnąca rola sztucznej inteligencji, która budzi obawy o rynek pracy twórców oraz wpływ na przekłady.
„Sytuacja twórczyń i twórców, a także samego rynku książki prezentuje się niekorzystnie, zwłaszcza gdy zestawimy ją z sytuacją w krajach skandynawskich, Francji, Niemczech czy Irlandii. Wyraźnie widać, że bez ustawy o statusie zawodowym artysty i ustawy o książce, kryzys będzie się pogłębiać. Istotną rolę na dobrze funkcjonujących europejskich rynkach książki odgrywają także systemy stypendialne i wsparcie państwa dla literatury ambitnej. Przekłada się to m.in. na prestiż zawodu i stabilniejsze warunki pracy” – przekonuje Instytut Książki.
„Pisarze, tłumaczki i ilustratorzy znajdują się w samym centrum ekosystemu książki: to od nich wszystko się zaczyna i to o nich musimy odpowiednio zadbać” – podkreśla podczas prezentacji raportu dyrektor Instytutu Książki, Grzegorz Jankowicz.
Pełny raport „Kondycja zawodowa i warunki pracy osób tworzących książki w Polsce” można pobrać, klikając tutaj.
[am]
TweetKategoria: newsy
















