banner ad

Prezydent Korei Południowej po zakończeniu urzędowania został księgarzem

14 lipca 2026

Były prezydent Korei Południowej w swojej księgarni wraz z młodzieżą

Prezydent Korei Południowej Mun Jae-in po zakończeniu kariery politycznej marzył o spokojnej emeryturze z dala od polityki i udało mu się to zrealizować. Po zakończeniu urzędowania w 2022 roku otworzył w swoim rodzinnym regionie niezależną księgarnię, a w jej prowadzeniu pomagają mu byli urzędnicy.

Kariera polityczna prezydentów Korei Południowej często kończy się burzliwie. Jak donosi tygodnik „Courrier International”, spośród czternastu byłych przywódców tego państwa pięciu stanęło przed sądem. Mun Jae-in, który sprawował funkcję głowy państwa w latach 2017-2022, uniknął podobnego losu. Co więcej, zrezygnował z kontynuowania działalności politycznej, bo miał inny pomysł na prezydencką emeryturę. Wrócił w rodzinne strony, żeby działać na rzecz lokalnej społeczności. Swoją misję postanowił realizować w nietypowy jak na polityków sposób – otwierając niezależną księgarnię.

Mun Jae-in na konferencji prasowej w czasie swojej prezydentury, 2017 rok (fot. Jeon Han/Republic of Korea/Flickr)

Pomysł na założenie księgarni nie wziął się znikąd. Były prezydent jest zapalonym czytelnikiem. Jak mówi, jego dzieciństwo przypadło na czas powszechnej biedy i w domu nie było żadnych książek. Jedynymi publikacjami, do których miał dostęp, były podręczniki szkolne. Przeglądał je i wyszukiwał interesujące historie, które mógłby przeczytać. „Wierzę w moc książek. Myślę, że książki mogą uczynić świat pięknym. W dzisiejszych czasach młodzi skupiają się na urządzeniach mobilnych i coraz bardziej oddalają się od książek, ale książki mają trwałą wartość i moc. Wierzę w wyjątkową rolę, jaką odgrywają książki drukowane na papierze – urządzenia mobilne nigdy ich nie zastąpią” – mówił Mun Jae-in w wywiadzie udzielonym w styczniu 2023 roku.

Były prezydent Korei Południowej w swojej księgarni z odwiedzającymi go dziećmi

Księgarnia została otwarta w niewielkiej wiosce Pjongsan w prowincji Gyeongsang Południowy, gdzie Mun Jae-in ma dom. Przez jakiś czas po jego przeprowadzce do tej miejscowości przeciwnicy polityczni organizowali tam protesty, zakłócając spokój mieszkańców. Były prezydent Korei Południowej uznał więc, że chciałby jakoś przysłużyć się lokalnej społeczności i tak narodził się pomysł na księgarnię. Mun Jae-in sfinansował ją z własnych środków. Szyld zawieszony został podczas kameralnej uroczystości w kwietniu 2023 roku, kiedy jeszcze nie zostały dopełnione wszystkie formalności pozwalające na rozpoczęcie sprzedaży książek.

Księgarnia nie zajmuje się wyłącznie sprzedażą książek, lecz pełni funkcję ośrodka kulturalnego i społecznego. Książki można tam nie tylko kupować, ale również wypożyczać. Organizowane są spotkania z autorami, debaty koncerty i warsztaty dla dzieci, działa także klub czytelniczy. Mun Jae-in wspiera biblioteki i inne instytucje w słabo zaludnionych rejonach, przekazując im książki w formie darowizny.

Księgarnia byłego prezydenta organizuje m.in. spotkania autorskie, debaty, klub książki

Sam właściciel aktywnie włącza się w działalność, prowadzi spotkania i poleca książki, również na profilu YouTube książnicy. „Jest pierwszym byłym prezydentem, który został youtuberem” – donosił dziennik „Joong-ang Ilbo” z rozbawieniem odnotowując, że Mun Jae-in jest przedstawiany na kanale jako szef księgarni w Pjongsan, a nie była głowa państwa. Pierwszą książką, którą omawiał, był zbiór wierszy napisanych przez nastolatków umieszczonych w ośrodku opiekuńczym. Co ciekawe, w pracy byłemu prezydentowi pomagają dawni urzędnicy i współpracownicy, w tym Park Seon-woo, który wcześniej pisał mu przemówienia.

Trzy lata po otwarciu księgarnia byłego prezydenta Korei Południowej może pochwalić się 13 tysiącami zarejestrowanych użytkowników biblioteki, a odwiedza ją około 20 tysięcy gości miesięcznie.

Były prezydent Korei Południowej z gośćmi odwiedzającymi jego księgarnię

[am]

Tematy: , ,

Kategoria: newsy