Pisarz Kamel Daoud skazany zaocznie w Algierii na trzy lata więzienia

Algiersko-francuski pisarz Kamel Daoud poinformował, że został skazany zaocznie przez sąd w Algierii na trzy lata więzienia i grzywnę w wysokości 5 milionów dinarów (ok. 135 tysięcy złotych). Sprawa ma związek z uhonorowaną Nagrodą Goncourtów powieścią „Huryska”.
55-letni pisarz, który obecnie mieszka we Francji, wyjaśnił, że wyrok został wydany w oparciu o artykuł nr 46 Karty pokoju i pojednania narodowego z 2006 roku, zgodnie z którym zabrania się w przestrzeni publicznej wykorzystywania lub eksploatowania tragedii narodowej, jaką była Czarna Dekada, czyli krwawa wojna domowa między islamskimi fundamentalistami a algierskim rządem. Co ciekawe, powieść „Huryska”, w której Kamel Daoud opowiada o tych wydarzeniach, nie została nawet w Algierii opublikowana ani nie była tam rozpowszechniana, bo zgodnie z przepisami nie mogła być.
Karta pokoju i pojednania przyjęta w drodze referendum miała na celu zakończenie krwawej wojny domowej. Udzielała amnestii islamskim terrorystom za większość aktów przemocy popełnionych podczas konfliktu, zwalniała służby bezpieczeństwa z zarzutu „zaginięcia” ponad 7 tysięcy Algierczyków i wprowadzała odszkodowania dla rodzin zmarłych i zaginionych. Organizacje praw człowieka krytykowały ustawę, twierdząc, że przepisy w niej zawarte sankcjonowały bezkarność i zapobiegały wszelkim działaniom prawnym przeciwko służbom, a jednocześnie groziły sankcjami każdemu, kto ośmielił się oskarżyć osoby ułaskawione o popełnienie przestępstwa. Co więcej, rodziny ofiar i reprezentujące ich organizacje nie mogły zdobyć żadnych informacji o losie zaginionych.
„Był to akt politycznego pojednania między dwiema stronami: wojskiem z jednej strony i islamistami z drugiej. Ale my, ofiary, mamy prawo do przeprosin. Mamy prawo pamiętać i myślę, że Algieria ma prawo do pełnego rozliczenia, przynajmniej po to, by chronić nasze dzieci przed tamtą tragedią” – wyjaśnił w jednym z wywiadów Kamel Daoud.

Jak zauważył autor „Huryski”, ustawa napisana została w taki sposób, że w praktyce może karać „za każdą publiczną wzmiankę o wojnie domowej”. Do tej pory jednak algierskie sądy powoływały się na artykuł 46 Karty pokoju i pojednania narodowego tylko trzy razy i dotyczyło to wyłącznie byłych bojowników Islamskiego Frontu Ocalenia. Nigdy wcześniej nie zastosowano tych przepisów wobec dziennikarza, pisarza ani historyka, a nawet wobec byłych przywódców terrorystycznych, jak Madani Mezrag czy Abdelhak Layada. Teraz po raz pierwszy proces dotyczył powieści. „Dziesięć lat wojny, według szacunków prawie 200 tysięcy ofiar śmiertelnych, tysiące terrorystów objętych amnestią… i tylko jeden winny: pisarz” – skomentował gorzko Kamel Daoud.
Początek sprawy zbiega się w czasie z kryzysem dyplomatycznym w relacjach między Francją a Algierią. W lipcu 2024 roku prezydent Emmanuel Macron wyraził poparcie dla marokańskiej polityki wobec Sahary Zachodniej, spornego terytorium między Algierią i Marokiem. W reakcji na to władze algierskie odwołały swego ambasadora w Paryżu. Pod koniec października w stolicy Maroka, Rabacie, Macron potwierdził swoje stanowisko. Wkrótce potem, bo już w listopadzie, doszło do aresztowania na lotnisku w Algierze nieprzychylnego algierskiemu rządowi pisarza Boualema Sansala, który posiadał obywatelstwo francuskie. Pomimo złego stanu zdrowia autora i apeli o jego uwolnienie Sansal spędził w więzieniu rok. Ułaskawienie otrzymał dopiero na prośbę prezydenta Niemiec, będącego w dobrych relacjach z prezydentem Algierii.
Również w listopadzie 2024 roku do algierskiego sądu wpłynęła skarga na Kamela Daouda i jego żonę, Aichę Dehdouh, która była psychiatrą w Szpitalu Uniwersyteckim w Oranie. Mieszkanka Algierii Saâda Arbane zarzucała pisarzowi wykorzystanie jej osobistych przeżyć w książce „Huryski”. Kobieta twierdzi, że była pacjentką żony Daouda. „Kamel Daoud i jego żona kilkukrotnie prosili mnie o zgodę na wykorzystanie mojej historii, a ja za każdym razem odmawiałam” – mówiła w algierskiej telewizji. Sam pisarz kategorycznie zaprzeczał oskarżeniom, stwierdzając że historia opowiedziana w „Hurysce” jest powszechnie znana, a jego powieść „nie wnika w szczegóły życia” tej konkretnej kobiety. Do skargi dołączyło jednak Narodowe Stowarzyszenie Ofiar Terroryzmu, które powołało się na wspomniany już artykuł nr 46, twierdząc, że Daoud osiągnął sukces literacki i zdobył Nagrodę Goncourtów „kosztem cierpienia wielu ofiar”.

Kamel Daoud w oknie paryskiej restauracji Drouant, gdzie zbiera się Akademia Goncourtów.
W maju 2025 roku algierski wymiar sprawiedliwości wydał międzynarodowy nakaz aresztowania pisarza. Był to pierwszy w historii przypadek, gdy takie narzędzie karne zastosowano wobec laureata Nagrody Goncourtów. Rzecznik francuskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Christophe Lemoine, oświadczył wówczas, że „uważnie śledzi sytuację”, podkreślając, że Daoud jest „uznanym i szanowanym autorem”, a Francja stoi po stronie wolności słowa.
Proces odbywał się przed sądem w Oranie i w ocenie Kamela Dauda miał charakter polityczny. Pisarzowi zabroniono reprezentanta prawnego, ponieważ nie stawił się na pierwszej rozprawie. A gdyby się stawił, to zostałby aresztowany. Wyrok został więc wydany zaocznie i w praktyce nie grozi niczym samemu pisarzowi, ponieważ ten mieszka obecnie we Francji. Czeka go jednak jeszcze proces przed francuskim wymiarem sprawiedliwości. Saâda Arbane tam również złożyła pozew w lutym 2025 roku, domagając się 200 tysięcy euro odszkodowania za naruszenie jej prywatności.
Francuska minister kultury Catherine Bigeard skrytykowała zaoczny wyrok na pisarza wydany przed sąd w Algierii. W opublikowanym oświadczeniu podkreśliła, że wolność słowa jest fundamentalną zasadą, nawet gdy dzieła artystyczne poruszają kwestie wrażliwe lub budzą kontrowersje w społeczeństwie. Dodała, że literatura pozostaje otwartą przestrzenią ekspresji, co wymaga jej ochrony.
W Polsce powieść „Huryska” Kamela Daouda ukazała się nakładem oficyny ArtRage w tłumaczeniu Oskara Hedemanna.
[am]
fot. główna: Zitata/YouTube
Kategoria: newsy















