Pisarz Dmitrij Bykow na liście poszukiwanych przez rosyjskie władze

Dmitrij Bykow, znany polskim czytelnikom z takich powieści jak „Uniewinnienie” czy „ŻD”, został umieszczony przez rosyjskie władze na międzynarodowej liście poszukiwanych. Sąd w Moskwie wydał zaocznie nakaz aresztowania pisarza m.in. z powodu jego krytycznych wypowiedzi na temat inwazji rosyjskiej na Ukrainę.
Pod koniec kwietnia Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne przeciwko Bykowowi. Zgodnie z wynikami śledztwa pisarz publicznie „rozpowszechniał umyślnie fałszywe informacje” o działaniach rosyjskich wojsk oraz uchylał się od obowiązków przewidzianych w ustawie o agentach zagranicznych. Krytykowana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka ustawa zobowiązuje każdego, kto otrzymuje „wsparcie” spoza Rosji lub jest „pod wpływem” spoza Rosji, do zarejestrowania się jako „zagraniczny agent” i oznaczania wszystkich swoich publikacji zastrzeżeniem o posiadaniu takiego statusu.
W ramach postępowania Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło Dmitrija Bykowa na liście osób poszukiwanych międzynarodowym listem gończym. W sierpniu prokuratura złożyła wniosek o zastosowanie wobec pisarza środka zapobiegawczego w postaci aresztu zaocznego. Sąd w Moskwie przychylił się do tego wniosku.
Bykow opuścił Rosję w 2022 roku, po rozpoczęciu przez wojska Putina inwazji na Ukrainę. Praktycznie więc jemu samemu nic nie grozi. Czeka go zapewne zaoczny proces i wyrok, jak to miało miejsce w przypadku Borisa Akunina czy Dmitrija Głuchowskiego.
Wieloletni krytyk Kremla
Dmitrij Bykow od dwóch dekad wypowiada się krytycznie o Władimirze Putinie. W 2019 roku podczas trasy z wykładami po Rosji poważnie zachorował na pokładzie samolotu i spędził pięć dni w śpiączce. Lekarze przypisali chorobę bakteryjnemu zatruciu pokarmowemu, jednak później w podobnych okolicznościach przydarzyło się to liderowi rosyjskiej opozycji Aleksiejowi Nawalnemu. Podczas lotu do Moskwy w 2020 roku Nawalny doznał nagłego pogorszenia stanu zdrowia i trafił do szpitala. Śledztwo wykazało, że miał on zostać otruty trucizną z grupy nowiczok. Międzynarodowa organizacja Bellingcat, która prowadzi dochodzenia w oparciu o otwarte źródła informacji, zidentyfikowała kilku domniemanych agentów Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, którzy śledzili Nawalnego bezpośrednio przed jego zatruciem. Organizacja podała, że rejestry połączeń komórkowych i biletów lotniczych wykazały, że dwóch z tych agentów podróżowało również do tych samych miast i w tym samym czasie, co Bykow w trakcie swojej trasy.
W sierpniu 2025 roku niezależny rosyjski portal Możem Objasnit poinformował, że prawie wszystkie dzieła Bykowa zniknęły z rosyjskich księgarni, a biblioteki ukrywają je w specjalnych szafkach z twórczością „zagranicznych agentów”. Gdy korespondenci portalu znaleźli gdzieś na księgarskich półkach pojedyncze tytuły, były to albo publikacje pisane wspólnie z innymi pisarzami, albo resztki magazynowe, których z chęcią pozbywano się z dużym rabatem. Co ciekawe, formalnie dzieła Bykowa nie są objęte zakazem sprzedaży i jeszcze w maju nie było problemów z ich zakupem.
[am]
fot. Rodrigo Fernández/Wikimedia Commons
Kategoria: newsy













