Piotr Matywiecki i Aga Zano laureatami Silesiusa 2026. Nagrodę za całokształt twórczości odebrał Konrad Góra

Szesnaście lat po otrzymaniu swojego pierwszego Silesiusa Piotr Matywiecki został pierwszym poetą w historii nagrody, który dwa razy wygrał w kategorii „Książka roku”. Jury doceniło go za tom „Epika”. Za najlepszy poetycki debiut uznano „czwarte wymieranie” Agi Zano. Statuetkę za całokształt pracy twórczej odebrał Konrad Góra.
Tegoroczna gala nagrody, którą zorganizowano w sobotę we Wrocławskim Teatrze Współczesnym, była wyjątkowa. Jak przypomniała prowadząca uroczystość Katarzyna Janosik, od 2020 roku z powodu utrudnień pandemicznych wręczanie Silesiusa było przeniesione na jesień i połączone z wręczaniem Angelusa. Po kilku latach gala poetyckiej nagrody znów odbywa się w maju i stanowi kulminację Międzynarodowego Festiwalu Poezji Silesius.
Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius w tym roku przyznana została po raz dziewiętnasty. Od samego początku jurorzy wyróżniają najważniejsze dzieła i twórców poezji polskiej. Silesius wręczany jest w trzech kategoriach: „Książka roku”, „Debiut” i nagroda za całokształt pracy twórczej.

Okładka tomu „Epika” Piotra Matywieckiego (fot. Rafał Komorowski/Wrocławski Dom Literatury)
W kategorii „Książka roku” kapituła uhonorowała tym razem Piotra Matywieckiego za tom „Epika” (wyd. Biuro Literackie). Książka ta wymyka się schematom, nie jest zbiorem medytacji religijnych ani klasyczną poetycką autobiografią – raczej zapisem wysiłku uchwycenia sensu w świecie, w którym każda opowieść może być podważona, a jednak nadal trwa. Matywiecki udowadnia, że poezja pozostaje żywym spotkaniem z mitologią, transcendencją i wyobraźnią, a wiersz jest nie tyle formą opowieści, ile sposobem na konfrontację z nieuchwytnym.
„Wiersze te powtarzają dawne rytuały, przepowiadają zaklęcia, nicują materię języka i wpisanej w język wyobraźni, materię, której poszarpane brzegi łopocą w ciemności” – mówił w laudacji przewodniczący kapituły, Paweł Próchniak. „Te same wiersze są nowoczesne z ducha, na wskroś świadome siebie, umiejętnie zrobione, napisane w poczuciu, że niesie je nurt poetyckiej polszczyzny, który nie zaczął się wczoraj i wypływa z niejasnych źródeł, z głębi czegoś pierwotnego w nas, spoza czasu. Jest w tych wierszach wyostrzony słuch, jest wywrotowy ruch wyobraźni i mądrość poetycka podszyta ironią. Tak, te wiersze są ironicznie mądre i mądrze ironiczne. Umieją się bawić, umieją grać w zagadki, ale słyszą też i biorą na siebie ton czegoś podniosłego, co pozwala widzieć jasno ciemność rzeczy, widzieć i nie odwrócić oczu” – podkreślał.

Piotr Matywiecki na festiwalu Silesius (fot. Max Pflegel/Wrocławski Dom Literatury)
Piotr Matywiecki otrzymał statuetkę i wyróżnienie finansowe w wysokości 50 tysięcy złotych. „Jestem niezwykle poruszony, bo pierwszą nagrodę Silesius w tej samej kategorii otrzymałem kilkanaście lat temu. Nie mogłem jej wtedy osobiście odebrać, bo byłem w Ameryce. Jakby odbieram ją dzisiaj osobiście z tych dwóch powodów, bo trudno, żebym o tamtej nagrodzie nie pamiętał” – przyznał ze sceny 83-letni poeta. Następnie powiedział, co go najbardziej uradowało w werdykcie jury. „Jeśli pisze się tyle lat poezję, ile ja piszę, i wydaje się może aż nadmiernie wiele tomików wierszy, to cały czas ma się ten elementarny lęk w sobie, czy ja się nie powtarzam, bo powtarzanie się dla każdego artysty jest jego końcem. Więc jeśli jury uznało, że jest w tej poezji z mojego nowego tomu 'Epika’ cokolwiek nowego w mojej wyobraźni i myśli, to jestem z tego powodu najbardziej szczęśliwy” – podsumował.

Okładka tomu „czwarte wymieranie” Agi Zano (fot. Rafał Komorowski/Wrocławski Dom Literatury)
Nagrodzona w kategorii „Debiut” Aga Zano to wprawdzie poetka-debiutantka, ale na scenie literackiej znana jest od lat jako znakomita tłumaczka z języka angielskiego. Przekładała między innymi Sylvię Plath, Annę Burns, Bernardine Evaristo, Johna Maxwella Coetzeego i Sebastiana Barry’ego. Kapituła doceniła jej tom „czwarte wymieranie”, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Warstwy.
„W tym roku spośród debiutów wybraliśmy książkę dobrze skrojoną i świetnie uszytą. Książkę zarazem zwiewną i zwinną, śpiewną i porytą szramami fraz, sztolniami wersów, książkę dojrzałą i jednocześnie niepewną swoich racji, mocną w wyrazie i dyskretną, gorzką w rozpoznaniach i odważną w braniu na siebie tego, co jest, tej niewygody, tej dławiącej codziennej grozy, tej zimnej, podszytej deszczem bryzy, którą bierzemy za nurt danego nam czasu, za nasz poukładany świat, a to jest zerwana podłoga i przepaść pod nią, i cisza, w której dusi się każdy kanarek” – mówił w laudacji Paweł Próchniak.

Aga Zano na festiwalu Silesius (fot. Max Pflegel/Wrocławski Dom Literatury)
Aga Zano otrzymała statuetkę i wyróżnienie finansowe wynoszące 15 tysięcy złotych. „Jestem w osobliwej sytuacji debiutantki będącej od dziesięciu lat w polu literackim. To tym bardziej miłe, że pracując w literaturze tak długo, można wciąż robić w niej coś na nowo, po raz pierwszy, po raz inny, wciąż szukać w niej przestrzeni, która może dać coś nie tylko innym, ale być może też mi” – mówiła laureatka.
Laureata za całokształt pracy twórczej poznaliśmy jeszcze w kwietniu – został nim Konrad Góra. Po wysłuchaniu utworów poety w interpretacji Iwony Bielskiej i Mariusza Bonaszewskiego przewodniczący jury Paweł Próchniak powiedział: „To są wiersze pisane pod wiatr, w przenikliwym widzeniu, w przywarciu do świata, na wkurwie i z czułością, która wie, że jest czymś innym niż ckliwość. Można te wiersze czytać w deszczu, w przydrożnym rowie, w gorączce, w rozpaczy, po przebudzeniu, w pustym domu, w opuszczonym dworcu, na szpitalnym łóżku, na głodzie, pod palącym słońcem, pod pustym niebem, po ostatniej mszy, przed kolejną rozprawą, za drutami, na wysypisku, na przerwie w szkole i można je czytać nawet tutaj, w teatrze. Tak, można je czytać bez zażenowania wczoraj i jutro w tym coraz bardziej chorym, coraz mocniej wydrążonym świecie, w którym żyjemy, póki są z nami wiersze. Jeśli one nas opuszczą, nie zostanie nam nic. I dotyczy to również wierszy, których autorem jest Konrad Góra”.

Okładka tomu „Wiersze zebrane” laureata Silesiusa za całokształt Konrada Góry (fot. Rafał Komorowski/Wrocławski Dom Literatury)
Konrad Góra oprócz statuetki otrzymał 100 tysięcy złotych. Swoją przemowę zaczął od anegdoty. „Poeta z Cieszyna, poeta z Těšína i poeta z Czadcy spotkali się w foyer hotelu Piast w Těšínie, żeby posłuchać mowy noblowskiej kompletnie nieznanej im poetki z Wyspy Świętego Tomasza i Książęcej i ona powiedziała: poezja to uczciwe wyrażanie treści w formie. Na co Słowak spytał: co to jest treść? Czech nadpytał: co to jest forma? A Polak dopytał: A co to znaczy uczciwie? Proszę państwa, ja też nie wiem. Jestem poetą tak małego języka, że na pewno jestem jego ostatnim użytkownikiem, a być może pierwszym. W związku z tym często korzystam z gościny mojego najbliższego sąsiada, którego polubiłem, od kiedy uważam go za najbliższego sąsiada. Myślę, że historia bez Polski, bez polskiego, skończyłaby jak biologia w bezsilności, że nie miałaby czym straszyć. Przypomnę też, że bez Ukrainy i Palestyny, bez ukraińskiego i palestyńskiego, historia skończyłaby jako teraźniejszość. I przypomnę, że tam, gdzie pojawiają się dzieci, tam pies jebał kobiety, a tam, gdzie pojawia się naród, tam pies jebał dzieci. Narzędzia przeciwko temu są ogólnodostępne i polecam sobie dobrać najbliższe” – powiedział ze sceny Konrad Góra.

Konrad Góra na festiwalu Silesius (fot. Max Pflegel/Wrocławski Dom Literatury)
Wszyscy nominowani do Silesiusa również otrzymali wyróżnienia pieniężne – wynoszące po 5 tysięcy złotych. Fundatorem nagrody jest miasto Wrocław. Wyboru laureatów dokonało jury w składzie: Paweł Próchniak (przewodniczący), Wojciech Browarny, Dariusz Czaja, Anna Kałuża, Piotr Śliwiński, Agnieszka Waligóra i Joanna Zach. Podczas gali przyznano również Nagrodę Ossolineum za Przekład Poetycki, którą odebrała Agnieszka Rembiałkowska za tłumaczenie tomu „Lista obecności” Birutė Jonuškaitė (wyd. Warsztaty Kultury).
Poniżej możecie zobaczyć zapis transmisji z gali Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius:
Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius wręczana jest pod patronatem Booklips.pl.
[am]
fot. główna: Rafał Komorowski/Wrocławski Dom Literatury
Kategoria: newsy















