Pasierbica Johna Steinbecka dostanie od potomków pisarza 13 milionów dolarów

13 września 2017


Sąd federalny w Los Angeles przyznał pasierbicy Johna Steinbecka ponad 13 milionów dolarów za straty, jakie poniosła w wyniku długotrwałego sporu, który prowadziła z synem pisarza i jego żoną. Sprawa rzuca przy okazji nieco więcej światła na to, dlaczego do dziś na ekrany nie weszły zapowiadane od jakiegoś czasu wysokobudżetowe produkcje na podstawie „Gron gniewu” i „Na wschód od Edenu”.

Spór spadkowy wokół schedy po Johnie Steinbecku trwał od wielu lat. Brali w nim udział: trzecia i ostatnia żona pisarza, Elaine, a po przeciwnej stronie barykady – jego synowie z drugiego małżeństwa, Thomas i John IV. Porozumienie zawarte w 1983 roku dawało Elaine kontrolę nad spuścizną męża i jedną trzecią dochodów. Dwie trzecie dochodów przypadło w udziale synom Steinbecka. W 1998 roku miało ponoć dojść do anulowania tej umowy.

Z racji tego, że zarówno John IV, jak i Elaine od lat nie żyją, na projektach związanych z twórczością Steinbecka skupił się Thomas wraz ze swą żoną Gail. Z racji tego, że córka Elaine, Waverly Scott Kaffaga, nie została nigdy adoptowana przez pisarza, uznali, że nie powinna sprawować kontroli nad majątkiem pisarza. Ostrzegali producentów filmowych, że to oni decydują o prawach do dzieł Steinbecka i tylko z nimi należy uzgadniać szczegóły i zawierać umowy. Thomas Steinbeck podpisał nawet tajny kontrakt z DreamWorks opiewający na kwotę 650 tysięcy dolarów, zgodnie z którym miał zostać producentem wykonawczym nowej ekranizacji „Gron gniewu” w reżyserii Stevena Spielberga. Kiedy jednak studio dowiedziało się, że sytuacja prawna nie jest jednoznaczna, wycofało się z projektu w obawie przed pozwami. Podobny los spotkał planowaną adaptację „Na wschód od Edenu” w reżyserii Gary’ego Rossa, w której wystąpić mieli Daniel Day-Lewis i Jennifer Lawrence.

Waverly Scott Kaffaga twierdzi, że jako córka Elaine jest jej prawną spadkobierczynią, a tym samym właścicielką części przypadającej matce praw do spuścizny Steinbecka. Na skutek działań Thomasa i Gail straciła możliwość zarobienia na wysokobudżetowych filmach niemałych pieniędzy, dlatego złożyła w 2014 roku pozew, domagając się od nich odszkodowania. W trakcie procesu Thomas Steinbeck zmarł, więc sprawa rozstrzygnęła się między Kaffagą a Gail. Sąd uznał, że pasierbicy noblisty należy się łącznie 13,15 miliona dolarów odszkodowania retorsyjnego i kompensacyjnego. To więcej niż powódka chciała!

Ale Gail Steinbeck nie zamierza się poddawać. Jej prawnicy kwestionują szacunkowe przychody z niezrealizowanych filmów, które były podstawą do ustalenia kwoty odszkodowania. Według nich takie wyliczenia są czystą spekulacją. Jak oświadczyła wdowa po Thomasie Steinbecku po wyjściu z rozprawy, będzie starała się odwoływać do sądu wyższej instancji, dlatego na ewentualne adaptacje dzieł pisarza przyjdzie nam prawdopodobnie jeszcze poczekać.

[aw,am]

Tematy: , , , , ,

Kategoria: film, newsy